Data dodania: 2009-02-04 23:58:41 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-02-04 23:58:41
Paweł dostaje czasem zgodę na spędzenie weekendu z rodzicami. Jest wtedy najszczęśliwszy (© Piotr Krzyżanowski)
Dziesięcioletni chłopiec poznaje, co znaczy państwo. Sąd zabrał go od rodziców i dał do domu dziecka.
anonim (gość), 03.03.11, 20:21:05
szkoda, ze nigdzie niejest napisane na co panstwo Dzikowicze wydali pieniądze wygrane w programie p.Wiśniewskiego-nie na wakacje dle synka tylko na kamery w całym mieszkaniu, okna przez które oni wszystko widza a ich nikt i drzwi z napisem sekurity......-psychopaci, sąd się nie mylił
odpowiedzi (0)
skomentujMarek (gość), 28.07.09, 21:25:43
Witam serdecznie,Pani Krystyna nie zna wszystkich szczegółów z życia tej rodziny jak i sąsiadów którzy muszą męczyć się z nimi więc prośba proszę się nie udzielać w tym temacie Sąd bardzo dobrze zareagował ,czyli system nie jest jeszcze taki zły...
odpowiedzi (0)
skomentujKrystyna (gość), 18.05.09, 13:51:50
Skąd pani Katarzyna Krawczyk wie co się dzieje u sasiadów o 2-giej w nocy - o tabliczce mnożenia i zamykaniu w łazience w dodatku przy takiej głośnej muzyce? Ciekawe też za co miała być zamordowana wraz z 3-miesięczną córką?
odpowiedzi (0)
skomentujPiotr P. (gość), 11.04.09, 00:20:46
Ja jestem dalej ich sąsiadek i to co mówi Kasia jest w 1000000% prawdą. To co robią Państwo Dzikowicz to jest po prostu śmiech na sali! Matka mojego kumpla też jest religinjna i zna Panią Renate. Zna całą sprawe i sama nie raz mówiła, że ona jest wariatką i że to co robi, to jest grzech śmiertelny! wczoraj albo przedwczoraj (09 lub 10.04.2009) będąc w łazience (z tamtąd słychać najlepiej wszystkie kłutnie, chociaż i tak w całym moim mieszkaniu je słychać, mieszkam na jednym piętrze z nimi) słyszałem jak sie kłucili o to kto ma wpłacić jakieś pieniądze komuś, aby Pawełek nie szedł do domu dziecka. po chwili Pani Renata krzyczała jak opętana, że to przez męża, Pana Piotra, Pawełek pójdzie do bidula, bo nie pojechał zapłacić jakiś pieniędzy komuś bo musiał coś innego załatwiać... jeszcze wcześniej, chyba tydzień temu może mniej słychać było, jak Pan Piotr krzyczał do telefonu, że trzeba kogoś, cytuje: "zaje***", bo wszystko może pójść na marne, ich starania (w sensie kłamstwa), bo ktoś staną im na odcisk... Na końcu, chwile przed "odłożeniem" sluchawki wykrzykną, że tak będzie lepiej dla ludzkości i w wielkich nerwach wyszedł gdzieś... gdzie? nie wiem... ale mam wielką nadzieje, że nic niokmu sie nie stało... Ta "rodzina" jest dosłownie nieobliczalna, zachowują sie normalnie a jak wrócą do domu to aż uszy więdną od ich krzyków... szczególnie wieczorami i nocą, że człowiek nie może normalnie zasnąć... Jak TVP1 było realizować materiał do programu, to przywiązali swojego psa bez kagańca na klatke schodową, że nie dało rady jak przejść... pamiętam jak sąsiadka z góry nie mogła dostać sie do swojego mieszkania przez dłuższy czas, ponieważ pies przeszkadzał w realizowaniu programu... ja także musiałem pewną sprawe załątwić, ale nie dało rady, bo pies wygodnie rozłożył sie przed moimi drzwiami i warczał jak tylko wyczół kogoś przed drzwiami albo w pobliżu... ja osobiście w pełni popieram decyzje sądu! Pozdrawiam, Piotr P.
odpowiedzi (0)
skomentujKatarzyna Krawczyk (gość), 21.03.09, 00:15:39
Witam ,byłam sąsiadką tych państwa i z całą pewnością nie macie państwo racji co do tego artykułu .Została bym zamordowana wraz z córką wtedy 3mieś. przez Piotra Dzikowicza we własnym mieszkaniu gdyby nie sąsiedzi ,pani Renata o mały włos nie powybijała mi nie jednokrotnie szyb w oknach gdyby nie reakcja sąsiadów .Sąd wie co robi...ten chłopiec jest maltretowany nawet teraz i zastraszany że jak coś powie to na zawsze zostanie w bidulu...zamykają go w łazience a to dziecko skomli i prosi o otworzenie drzwi.Ludzie z bloku się ich obawiają ,każdy miał z nimi jakieś przykre incydenty każdy ich omija jak trendowatych bo oni są niepoczytalni w czynach potrafią opluć uderzyć z nienacka.To kropla w morzu co opisałam o przeżyciach z nimi.Jednym słowem ..debile.. którzy o 2 godz w nocy pytali dziecka tabliczki mnożenia przy ryku muzyki religijnej ..barki.. która wyła do rana nie dając sąsiadą spać a co dopiero Pawłowi który na 8godz rano chodził do szkoły.... Z wyrazami szacunku Katarzyna Krawczyk
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.