PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 12 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Damian, Nora, Modest

Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Artykuł

Kochająca się rodzina, której nie wolno być razem

Kochająca się rodzina, której nie wolno być razem

Paweł dostaje czasem zgodę na spędzenie weekendu z rodzicami. Jest wtedy najszczęśliwszy (© Piotr Krzyżanowski)

Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski

2009-02-04 23:58:41, aktualizacja: 2009-02-04 23:58:41

Dziesięcioletni chłopiec poznaje, co znaczy państwo. Sąd zabrał go od rodziców i dał do domu dziecka.

Dziesięcioletni Paweł przebywa w Pogotowiu Opiekuńczo-Wychowawczym w Legnicy siódmy miesiąc. Trafi do domu dziecka, bo sąd nie zgodził się cofnąć listopadowego wyroku o zawieszeniu Piotra i Renaty Dzikowiczów w prawach rodzicielskich.

W ten sposób próbuje wymóc na małżonkach poddanie się terapii psychiatrycznej i treningowi umiejętności wychowawczych. To warunek powrotu chłopca do domu.
Dzikowiczowie uważają, że nie potrzebują psychiatry.
∨ Czytaj dalej
Reklama
By odzyskać jedyne dziecko, postanowili jednak poddać się terapii u lubińskiej psycholog Doroty Hawrysz.

- Dla mnie zachowanie sądu jest niepojęte - mówi pani psycholog. - Strasznie przeżywam dramat tej rodziny, bo widzę, że nie ma żadnych podstaw, by czasowo lub na stałe odebrać im prawa rodzicielskie. To rozgrywka pomiędzy sądem a państwem Dzikowiczów: kto mocniejszy, kto może więcej, kto postawi na swoim.

Podczas procesu w pierwszej instancji sąd nie pozwolił Dorocie Hawrysz zeznawać, choć sama się zgłosiła, by opowiedzieć o swoich obserwacjach. Zna sprawę Pawła dogłębnie: odwiedzała chłopca w pogotowiu, była u Dzikowiczów, przyjmuje ich na terapii. Widzi traumę dziecka, pogłębiające się poczucie braku bezpieczeństwa.

Sąd odrzucał składane przez małżonków opinie psychologów, pedagogów i psychiatrów jako mało profesjonalne lub złożone po czasie. Dorota Hawrysz zastanawia się, czy nie powinny być uwzględnione, jeśli w tym procesie rzeczywiście chodzi o dobro dziecka.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (8)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

paweł dzikowicz

anonim (gość) 03.03.11, 20:21:05

szkoda, ze nigdzie niejest napisane na co panstwo Dzikowicze wydali pieniądze wygrane w programie p.Wiśniewskiego-nie na wakacje dle synka tylko na kamery w całym mieszkaniu, okna przez które oni wszystko widza a ich nikt i drzwi z napisem sekurity......-psychopaci, sąd się nie mylił

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Pawel dzikowicz

anonim (gość) 27.03.10, 12:00:12

A do jakiej szkoly chodzisz bo on chodzi teraz do 6 do 5 "a" i cala klasa chce go usunac i napisali taką kartke na której jest prosba o usuniecie go ze szkoly!!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Pawel.

.anonim. (gość) 16.11.09, 15:03:58

Jak on z nami do klasy chodzi to widać że coś z nim nie tak

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Paweł

Marek (gość) 28.07.09, 21:25:43

Witam serdecznie,Pani Krystyna nie zna wszystkich szczegółów z życia tej rodziny jak i sąsiadów którzy muszą męczyć się z nimi więc prośba proszę się nie udzielać w tym temacie Sąd bardzo dobrze zareagował ,czyli system nie jest jeszcze taki zły...

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Pawełek z kokonu

Krystyna (gość) 18.05.09, 14:12:04

Czy wy nie macie swoich zajęć, że tak chętnie podsłuchujecie sąsiadów w łazience nawet o 2-giej w nocy? W dodatku sami piszecie jak debile

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Pawełek z kokonu

Krystyna (gość) 18.05.09, 13:51:50

Skąd pani Katarzyna Krawczyk wie co się dzieje u sasiadów o 2-giej w nocy - o tabliczce mnożenia i zamykaniu w łazience w dodatku przy takiej głośnej muzyce? Ciekawe też za co miała być zamordowana wraz z 3-miesięczną córką?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

re: Paweł Dzikowicz

Piotr P. (gość) 11.04.09, 00:20:46

Ja jestem dalej ich sąsiadek i to co mówi Kasia jest w 1000000% prawdą. To co robią Państwo Dzikowicz to jest po prostu śmiech na sali! Matka mojego kumpla też jest religinjna i zna Panią Renate. Zna całą sprawe i sama nie raz mówiła, że ona jest wariatką i że to co robi, to jest grzech śmiertelny! wczoraj albo przedwczoraj (09 lub 10.04.2009) będąc w łazience (z tamtąd słychać najlepiej wszystkie kłutnie, chociaż i tak w całym moim mieszkaniu je słychać, mieszkam na jednym piętrze z nimi) słyszałem jak sie kłucili o to kto ma wpłacić jakieś pieniądze komuś, aby Pawełek nie szedł do domu dziecka. po chwili Pani Renata krzyczała jak opętana, że to przez męża, Pana Piotra, Pawełek pójdzie do bidula, bo nie pojechał zapłacić jakiś pieniędzy komuś bo musiał coś innego załatwiać... jeszcze wcześniej, chyba tydzień temu może mniej słychać było, jak Pan Piotr krzyczał do telefonu, że trzeba kogoś, cytuje: "zaje***", bo wszystko może pójść na marne, ich starania (w sensie kłamstwa), bo ktoś staną im na odcisk... Na końcu, chwile przed "odłożeniem" sluchawki wykrzykną, że tak będzie lepiej dla ludzkości i w wielkich nerwach wyszedł gdzieś... gdzie? nie wiem... ale mam wielką nadzieje, że nic niokmu sie nie stało... Ta "rodzina" jest dosłownie nieobliczalna, zachowują sie normalnie a jak wrócą do domu to aż uszy więdną od ich krzyków... szczególnie wieczorami i nocą, że człowiek nie może normalnie zasnąć... Jak TVP1 było realizować materiał do programu, to przywiązali swojego psa bez kagańca na klatke schodową, że nie dało rady jak przejść... pamiętam jak sąsiadka z góry nie mogła dostać sie do swojego mieszkania przez dłuższy czas, ponieważ pies przeszkadzał w realizowaniu programu... ja także musiałem pewną sprawe załątwić, ale nie dało rady, bo pies wygodnie rozłożył sie przed moimi drzwiami i warczał jak tylko wyczół kogoś przed drzwiami albo w pobliżu... ja osobiście w pełni popieram decyzje sądu! Pozdrawiam, Piotr P.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Paweł Dzikowicz

Katarzyna Krawczyk (gość) 21.03.09, 00:15:39

Witam ,byłam sąsiadką tych państwa i z całą pewnością nie macie państwo racji co do tego artykułu .Została bym zamordowana wraz z córką wtedy 3mieś. przez Piotra Dzikowicza we własnym mieszkaniu gdyby nie sąsiedzi ,pani Renata o mały włos nie powybijała mi nie jednokrotnie szyb w oknach gdyby nie reakcja sąsiadów .Sąd wie co robi...ten chłopiec jest maltretowany nawet teraz i zastraszany że jak coś powie to na zawsze zostanie w bidulu...zamykają go w łazience a to dziecko skomli i prosi o otworzenie drzwi.Ludzie z bloku się ich obawiają ,każdy miał z nimi jakieś przykre incydenty każdy ich omija jak trendowatych bo oni są niepoczytalni w czynach potrafią opluć uderzyć z nienacka.To kropla w morzu co opisałam o przeżyciach z nimi.Jednym słowem ..debile.. którzy o 2 godz w nocy pytali dziecka tabliczki mnożenia przy ryku muzyki religijnej ..barki.. która wyła do rana nie dając sąsiadą spać a co dopiero Pawłowi który na 8godz rano chodził do szkoły.... Z wyrazami szacunku Katarzyna Krawczyk

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy będziesz obchodził we wtorek, 14 lutego, walentynki?