Rozmowa z Aleksandrą Natalli-Świat, wiceprzewodniczącą PiS i wrocławską posłanką tej partii.
Jak to jest być twarzą Prawa i Sprawiedliwości?
Nie wiem. W moim przekonaniu moja twarz nadal jest moją twarzą. I nie podlegała transformacji... Ja w ogóle nie lubię tego określenia i tego pytania.
Dlaczego?
W Prawie i Sprawiedliwości jestem już od dość dawna, jestem wiceprezesem partii, wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego, w poprzedniej kadencji byłam przewodniczącą Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Nie pojawiłam się w PiS wczoraj...
Także Joanna Kluzik-Rostkowska i Grażyna Gęsicka, które obok Pani mają tworzyć nowy wizerunek Prawa i Sprawiedliwości, nie są nowicjuszkami w polityce...
Ale to nie jest tak, że PiS postanowił znaleźć coś nowego, jakieś trzy panie, które chodzą w klipie reklamowym, tylko po to, żeby sobie pochodzić.
Więc jakie mają Panie zadanie?
Mówimy o rzeczach, na których się znamy, którymi zajmujemy się od dawna.
Woli Pani rozmawiać o sprawach, którymi zajmuje się Pani w parlamencie niż o nowej twarzy swojej partii?
Oczywiście. Przecież to, co się dzieje, a więc fakt, że kładziemy szczególny nacisk na gospodarkę, politykę rodzinną, podział środków unijnych, nie wynika z czyjegoś widzimisię. Wynika z sytuacji, z którą mamy do czynienia. Uważamy, że dzisiaj, wobec tego, co się teraz dzieje, konieczne są zdecydowane działania. Stąd potrzeba zwrócenia uwagi na te właśnie tematy.
A Panie właśnie na tym się znają...
Tak. Postanowiliśmy w PiS bezpośrednio zwrócić się do wyborców i powiedzieć Polakom, że mamy jakiś pogląd na ten temat.
Myśli Pani, że łatwiej będzie ich przekonać?
Ostatnio nasz głos często słabo przebija się do mediów. Stąd decyzja o bezpośrednim docieraniu do wyborców.
Mówi Pani, że politykom PiS trudno się przebić do mediów z oceną sytuacji i opiniami, co trzeba koniecznie zrobić.
No właśnie, chyba nam się udała ta sztuka, dzięki reklamom, dzięki kongresowi programowemu.
Podkreśla Pani, że potrzebne są zdecydowane działania. Jakie?
W sytuacji kryzysu i problemów gospodarczych potrzebna jest przede wszystkim aktywna rola państwa, które musi być zdecydowanie bardziej zaangażowane w to, co się dzieje w gospodarce.
I co państwo powinno zrobić?
Wpływać na gospodarkę poprzez uregulowania prawne i bezpośrednie działania. Państwo musi w większym stopniu wykorzystywać środki publiczne do napędzania gospodarki.
A rząd mówi obecnie przede wszystkim o oszczędzaniu, cięciu wydatków i pilnowaniu deficytu budżetowego.
Co PiS proponuje zamiast oszczędzania?
My mówimy, że trzeba inwestować, bo inwestycje publiczne to są nowe zlecenia dla firm, nowe miejsca pracy dla ludzi, to są wynagrodzenia.
Pobrzmiewa to trochę jak amerykańska polityka New Dealu (nowego ładu) z lat trzydziestych XX wieku.
To jest odwoływanie do tego, co dzisiaj robią wszystkie kraje europejskie, także Stany Zjednoczone i Kanada. Takie działania rekomenduje zresztą Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska. Wszystkie kraje zwiększają dziś wydatki publiczne, ponieważ spadające inwestycje prywatne, spadający eksport powoduje, że trzeba czymś pobudzać gospodarkę. I my uważamy, że Polska - choć nasza gospodarka ma się lepiej niż wszystkie inne - powinna także takie działania podejmować. W mniejszym zakresie, ale w takim właśnie kierunku. Do tego potrzebne jest bardzo radykalne przyspieszenie wydatkowania środków unijnych . Na koncie w NBP leży blisko 20 mld złotych zaliczki, którą przekazano nam na poczet pieniędzy z Unii Europejskiej. One nie są wykorzystywane, a powinny być pompowane w gospodarkę. Bo wtedy - mówiąc najprościej, wręcz po uczniowsku - firmy mają co robić, dostają zlecenia, ludzie mają pracę i zarabiają pieniądze, wszyscy płacą podatki, a więc i budżet ma dochody i nie trzeba robić oszczędności.
"Gazeta Wrocławska" Dział Prenumeraty ul. św. Antoniego 2/4 wejście B, III piętro 50-073 Wrocław 071 374 81 15 p.jastrzebska@ gazeta.wroc.pl Prenumerata domowa Prenumerata teczkowa
Reklama:
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy ul. św. Antoniego 2/4 wejście B, III piętro 50-073 Wrocław 71 374 82 49 faks 071 374 81 35
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.