Bimbrownik mógł wysadzić wieżowiec

    Bimbrownik mógł wysadzić wieżowiec

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Zapłon stężonego związku chemicznego podczas produkcji alkoholu był przyczyną wybuchu na III piętrze wieżowca przy ul. Topolowej w Lubinie.
    Tak wynika ze wstępnych ustaleń prokuratury. W wyniku eksplozji z budynku wypadła ściana o wymiarach 4 x 2,6 metra.
    Do eksplozji doszło we wtorek przed godz. 18. Wybuch uszkodził mieszkanie Haliny i Krzysztofa Bursów, na IV piętrze.
    - Nagle usłyszałem potężny huk i zobaczyłem, że coś leci za oknem - wspomina lubinianin. - Zalało cały pokój. Cud, że okna nie wyleciały.
    Pobiegł do sąsiadów. Zobaczył zakrwawionego i przerażonego mężczyznę, który był w szoku. Jego żona też. Zakręcił gaz. Wszędzie było czuć woń spalenizny.

    68-letni właściciel mieszkania, który produkował w domu bimber, trafił do szpitala. Ma poparzone ciało i złamaną rękę, ale jego życiu nic nie grozi.
    Po oględzinach na miejscu biegły stwierdził, że budynek nie został uszkodzony na tyle, by ewakuować pozostałych lokatorów.
    Jeśli prokuratura potwierdzi, że wybuch naraził mieszkańców na utratę zdrowia lub życia, mężczyzna usłyszy zarzut umyślnego spowodowania katastrofy. Grozi za to do 10 lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama