Zamordował koleżankę

    Zamordował koleżankę

    Romuald Piela

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    16-latek z Lądka przyznał, że Nicolę uderzył młotkiem. Sąd rodzinny uzna, czy odpowie jak dorosły.
    Dramat rozegrał się nocą w piątek w Lądku-Zdroju. 15-letnia Nicola była w mieszkaniu swojego kolegi Patryka G. Zginęła od uderzenia młotkiem. Policję wezwał kolega Patryka. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ciało nastolatki było zmasakrowane. Sąsiedzi nie mogą uwierzyć, że takiej zbrodni mógł dokonać nastolatek.

    - Zatrzymany chłopiec przyznał się, że uderzył dziewczynę młotkiem. Tłumaczył, że się posprzeczali - mówi Jan Sałacki, prokurator rejonowy w Bystrzycy Kłodzkiej. - Nie wykluczamy jednak innych przyczyn tragedii. Na przykład motywów seksualnych. To jednak okaże się dopiero po sekcji zwłok.

    Niektórzy sąsiedzi Patryka twierdzą, że w jego mieszkaniu było więcej osób i że to nie on zabił piętnastolatkę. Wiadomo na pewno, że Nicola i Patryk byli parą. Chodzili do tego samego Gimnazjum im. S. Maczka w Lądku-Zdroju, do drugiej i trzeciej klasy.
    - Jakiś czas temu zerwali ze sobą, tak przynajmniej zeznał zatrzymany nastolatek. Teraz podobno znowu zaczęli się spotykać - dodaje prokurator.

    Nicola z matką mieszkała w Rynku. Kobieta pracowała za granicą i podczas nieobecności dziewczyną opiekowała się dalsza rodzina. Matka Patryka też większość czasu spędzała za granicą. Zajmowała się nim babcia, ale ta jakiś czas temu zmarła.
    - Do tej tragedii w ogóle nie musiało dojść. Ale Patryk był bez opieki. Zaczął wagarować, urządzać imprezy w pustym domu - mówi sąsiadka Czesława Adamus.
    Andrzej Walendowicz, sąsiad Patryka z tej samej ulicy, potwierdza, że chłopak jest trudnym dzieckiem.
    - Imprezy, picie i narkotyki. Efekt jest taki, że młoda dziewczyna nie żyje, a miała całe życie przed sobą - mówi.

    Teraz sąd rodzinny zadecyduje, czy na czas śledztwa chłopak trafi do zamkniętego schroniska i czy będzie za popełnioną zbrodnię odpowiadał jak dorosły. Jeśli tak, może dostać nawet dożywocie.
    Znajomi Nicoli nie mogą uwierzyć, że dziewczynki nie ma już wśród nich. Ktoś przygotował film i umieścił go w internecie. Widać na nim śliczną, uśmiechniętą dziewczynkę, na każdym zdjęciu otoczoną wianuszkiem znajomych. W sobotę zaczęły się pojawiać wpisy na portalu Nasza--klasa: "Tęsknimy za Tobą Nikuś" - piszą jej przyjaciele. Jest też konto Nicoli. Pod jednym ze swoich zdjęć napisała: "Teraz zapada zmrok i widzę ciemność. To mi wystarcza...".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama