Mecz Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 2:2 (RELACJA, ZDJĘCIA,...

    Mecz Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 2:2 (RELACJA, ZDJĘCIA, WYNIK)

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Stadion Polonii
    1/3
    przejdź do galerii

    Stadion Polonii ©fot. JG

    Po gospodarzach nie było widać kłopotów, które ostatnio ich nękają. Już w 3 min. dośrodkowywał z prawego skrzydła Miłosz Przybecki, a Pawłowi Wszołkowi zabrakło naprawdę niewiele, by sięgnąć piłki w polu karnym. Kila minut później ten sam zawodnik popędził skrzydłem Krzysztofa Ostrowskiego, minął go i posłał piłkę minimalnie obok słupka bramki Mariana Kelemena. Konsekwencja "Czarnych Koszul" nagrodzona została w 13 min.
    Przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowie katastrofalny błąd popełnił Przemysław Kaźmierczak, rywale ruszyli bokiem boiska, a płaskie dośrodkowanie na bramkę zamienił Jacek Kiełb. Zawodnicy Piotra Stokowca prowadzili w pełni zasłużenie i atakowali dalej. W 24 min. powinno być 2:0. W pole karne mistrzów Polski poszło kolejne dośrodkowanie, źle tor lotu piłki obliczył Ostrowski i ta trafiła do jednego z niepilnowanych w polu karnym napastników Polonii. Ten był jednak tak zaskoczony tą sytuacją, że zanim zorientował się, o co chodzi, to Ostrowski już się pozbierał i wybił mi futbolówkę spod nóg.

    Pierwsza dobra akcja Śląska? W 31 min. po dwójkowej wymianie Mila - Ćwielong uderzył ten drugi, ale leciutko wprost w Sebastiana Przyrowskiego. Generalnie jednak goście przypominali chwilami grupę chłopaków, którzy trenują ze sobą tylko w niedzielne popołudnia. Liczba banalnych strat piłki była zatrważająca, a Kaźmierczak nie powinien po takiej grze wychodzić na drugą połowę.

    Cudowną metamorfozę przeszli wrocławianie w ostatnim kwadransie, a by wyjść na prowadzenie potrzebowali ledwie trzech minut. W 38 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego główkował Rok Elsner, piłkę odbił jeszcze Przyrowski, ale zatrzymać dobitki Adama Kokoszki nie był w stanie. W taki oto sposób były stoper "Czarnych Koszul" przywitał się z kolegami. Nie wszyscy poprawili się na krzesełkach, a było już 2:1. Wrzutkę w szesnastkę głową go Mili zgrał Łukasz Gikiewicz, a kapitan WKS-u pięknym strzałem trafił do siatki.

    Niestety piłkarze Stanislava Levego na drugą połowę wyszli o wiele później niż gospodarze i to nie tylko dosłownie, ale też mentalnie. Niewysoki w gruncie rzeczy Kiełb wyskoczył do (którego to już?) dośrodkowania, trafił w poprzeczkę, ale piłka odbiła się od poprzeczki, potem od Kelemena i wpadła do siatki.

    Spotkanie się otworzyło. Zresztą Śląsk miał cały czas otwarte skrzydła i nie przeszkadzał rywalom w przeprowadzaniu akcji bokami boiska. Każda piłka w te sektory boiska oznaczała modlitwę, by Ostrowski lub Pawelec nie zostali wkręceni w murawę. Niebezpiecznie było szczególnie na prawej obronie, gdzie raz za razem nacierał Przybecki. Widząc to Levy wysłał w tamten sektor Kaźmierczaka, który od tego momentu pomagał "Ostremu".

    Polonią od 70 min. trochę spuściła z tonu, a czeski szkoleniowiec postanowił chyba zagrać o całą pulę, bo najpierw wpuścił Mateusza Cetnarskiego, a potem Erica Mouloungui. Jednak gola mógł - ba! Powinien! - strzelić Gikiewicz. W 73 min. wystarczyło dostawić nogę kilka metrów przed linią bramkową, Giki - owszem - zrobił to, ale tak, że piłka zmierzająca już po dośrodkowaniu między słupki, wyszła za boisko obok jednego z nich.

    W samej końcówce chyba brakowało już sił, a gościom dodatkowo pomysłu na to, by zagrozić bramce przeciwników.
    Trochę szkoda remisu, bo dawno WKS nie mierzył się z tak słabą personalnie Polonią. Z drugiej strony jednak, jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Szczególnie przy takiej grze.



    Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 2:2 (1:2)
    Bramki: Kiełb 13, 48 - Kokoszka 38, Mila 40
    Sędzia: Jarosław Rynkiewicz
    Widzów: 2400

    Polonia: Przyrowski - Todorovski, Morozov, Baran Ż - Tosik Ż, Pazio, Piątek, Wrzesiński (46 Gołębiewski) - Kiełb (76 Michalski), Wszołek, Przybecki (90 Wełna).

    Śląsk: Kelemen - Ostrowski, Kowalczyk, Kokoszka, Pawelec - Elsner (64 Cetnarski), Kaźmierczak, Ćwielong Ż (71 Mouloungui), Sobota, Mila - Ł. Gikiewicz.

    Czytaj także

      Komentarze (17)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kaźmierczak

      Na litość Boską (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 19

      Na meczu w Warszawie było wielu trenerów, działaczy /z Bońkiem na czele/, których opinia może się liczyć przy ustalaniu składu kadry reprezentacyjnej. Poziom gry zaprezentowany przez...rozwiń całość

      Na meczu w Warszawie było wielu trenerów, działaczy /z Bońkiem na czele/, których opinia może się liczyć przy ustalaniu składu kadry reprezentacyjnej. Poziom gry zaprezentowany przez Kaźmierczaka zamyka mu drzwi do kadry. Myślę , że Socha przy jego brakach szybkościowych jest mimo wszystko lepszym obrońcą niż Ostrowski , który jest chaotycznyzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Koń jaki jest , każdy widzi

      Dawny kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 21

      Nawet grając słabo Śląsk mógł wygrać mecz z Polonią. Pierwsza bramka dla Polonii wpadła po aucie bramkowym /widać to było na powtórkach/, czego nie raczył zauważyć sędzia liniowy....rozwiń całość

      Nawet grając słabo Śląsk mógł wygrać mecz z Polonią. Pierwsza bramka dla Polonii wpadła po aucie bramkowym /widać to było na powtórkach/, czego nie raczył zauważyć sędzia liniowy. Nie można marnować doskonałych sytuacji bramkowych. W dolnośląskiej okręgówce można znaleźć napastników lepiej wyszkolonych niż Gikiewicz , któremu nie można odmówić ambicji. Biliński podobno robi karierę na Litwie. Może trzeba do niego wrócić . Gdyby Mila nie miał zamiaru odejść ze Śląska to bym go gorąco namawiał , by trenował podania prawą nogą. Piękna bramka zdobyta właśnie tą nogą w Warszawie wskazuje że mógłby być piłkarzem obunożnym pod koniec kariery. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie pitol

      jaro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 26

      Jaki aut bramkowy ? Pijany byłeś sytuacja była wielokrotnie powtarzana w tv z tzw stop klatką. Piłka była w boisku, bramka zdobyta prawidłowo zawalona przez trójcę : Kazmierczak (beztroska strata w...rozwiń całość

      Jaki aut bramkowy ? Pijany byłeś sytuacja była wielokrotnie powtarzana w tv z tzw stop klatką. Piłka była w boisku, bramka zdobyta prawidłowo zawalona przez trójcę : Kazmierczak (beztroska strata w środku) Kowalczyk( nie krył Kiełba) i Kelemen, który wykonał swój słynny szpagat w zwolnionym tempie. Druga bramka to oczywiście powtórnie dwaj panowie K. - Kowalczyk i Kelemen. Uważam, że Marian zaliczył kolejny żenujący występ w Śląsku w drugiej połowie zero celnych strzałów Polonii i jeden gool :). Facet jedzie na opinii z lat ubiegłych , nadaje się do sprzedaży w czerwcu puki jeszcze ma jakąś wartość na rynku. Sądzę, że zabierze ze sobą swojego kumpla ch... Diaza. Ich czas w Śląsku Wrocław minął pora postawić w sezonie 2013/14 na młodzież z drużyny ME. To wymusza również kolejny krok : pożegnanie Levego !zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mila

      Niestety (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 21

      Masz rację. Nawet dukającego gimnazjalistę można nauczyć płynnego czytania.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      WKS- Wielki Kiepski Sport

      Ferdek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 29

      Ten mecz to bez obrazy dno. Moim zdaniem brakuje jakieś 12 baniek dotacji :-)z Państwowej kasy!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mentalnie rozbity przeciwnik

      nieWieszCzasem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 40

      Zremisował 2:2 z MISTRZEM POLSKI przez duże W!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A mnie nie

      Zyzu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 20

      Mnie nie , bo to są pajace typu Kiepskie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mecz troche przynudny

      roler (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 37

      Nie było żle szkoda że Śląsk stracil bramki po ewidentnych błędach stoperów, pierwszą bramkę Kiełb wpakował ze stojaka a Kowalczyk gdzieś biegł w kierunku bramki zamiast przynim zostać, a druga no...rozwiń całość

      Nie było żle szkoda że Śląsk stracil bramki po ewidentnych błędach stoperów, pierwszą bramkę Kiełb wpakował ze stojaka a Kowalczyk gdzieś biegł w kierunku bramki zamiast przynim zostać, a druga no cóż wyszło na to że Kelemen jest za niski bo wyskoczył i nie wybił piłki a ta po poprzeczce wali go w kostke i jest gol, druga sprawa to taka że Pawelec mimo że jest w "formie" nie nadaje się kompletnie na ekstraklasę jest za słaby fizycznie, za słaby technicznie i brakuje mu szybkość do tego wszystkiego wogóle nie czyta gry przeciwników jedyne co potrafi to przybrać swoją ulubioną pozycję pawiana i czekać aż ktoś bedzie chciał go minąc a jak ten zacznie go mijać to najlepiej wślizg, a wślizgiem to można grać w 3 lidze albo w sytucaji gdzie jest się pewnym że się trafi piłkę bo inaczej to zawodnik leży na murawie i może już tylko oglądać placy przeciwnika.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie masz racji

      zenon poszepszyński (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 20

      Zdecydowanie najsłabszy dzisiaj był Kelemen miał swój udział w każdej straconej bramce przez Śląsk - jest całkowicie bez formy i już wypalony grajek(podobnie jak jego kumpel ch.. Diaz). Oby nie...rozwiń całość

      Zdecydowanie najsłabszy dzisiaj był Kelemen miał swój udział w każdej straconej bramce przez Śląsk - jest całkowicie bez formy i już wypalony grajek(podobnie jak jego kumpel ch.. Diaz). Oby nie bronił w meczu pucharowym z Wisłą ! Czego się czepiasz Pawelca, dzisiaj akurat w obronie słabiej od niego zagrali Kowalczyk i Ostrowski.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mam racje a ty nie

      roler (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 23

      Taaa..... widze że mecz oglądałeś na śpiocha, przecież napisałem że Pawelec jest w "formie" o co Ci chodzi, a to że jest beznadziejny to wiedzą wszyscy nawet Levy i jego koledzy z szatni, tylko nic...rozwiń całość

      Taaa..... widze że mecz oglądałeś na śpiocha, przecież napisałem że Pawelec jest w "formie" o co Ci chodzi, a to że jest beznadziejny to wiedzą wszyscy nawet Levy i jego koledzy z szatni, tylko nic nie mówią bo to niby "kolektyw". Najchętniej to by sie wszyscy już Pawelca pozbyli, problem polega na tym że Spahic który kiedyś był całkiem niezłym lewym obroncą teraz zalicza doły, i nie ma kogo wstawić na lewą obronę, Lepiej by się tam sprawdził chyba "sprinter" Tadziu Socha.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      I LIGA

      wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 49 / 21

      Śląsk to 1 liga - SZKODA OGLĄDAĆ ICH MECZE!!!!!!!!!!!!!!!!! Leńczyk niech powróci i to szybko.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      Peters (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 21

      Chcesz żeby poprzedni trener wrócił, a nie potrafisz nawet poprawnie napisać jego nazwiska. Szkoda czytać Twoje marne wypociny.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      vypad i ne vrać

      terminator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 49 / 11

      Trener Śląska - Stanislav Levy i jego wyniki to jeden wielki wstyd Wrocławia...

      Tylko zdobycie w meczach z Legią PP może zmazać jego marną pracę...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kurde, 1:0... Solorzu-zaku idz w przerwie do szatni sedziow

      Kibol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 16

      z gruba koperta ! Toniemy.... albo wyslij pelnomocnika polskiego lub cypryjskiego

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hej ŚLĄSK !!!

      m&m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 27

      VIVA WKS, będzie dobrze :) 2:0 dla Śląska !!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama