Dolnośląskie stacje dializ bez kontraktów

    Dolnośląskie stacje dializ bez kontraktów

    Edyta Golisz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Tylko sześć spośród trzynastu stacji dializ na Dolnym Śląsku podpisało kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pozostałe nie zgadzają się na proponowane przez fundusz stawki na ten rok.
    Zaprzestanie dializ oznaczałoby śmierć dla setek pacjentów z niewydolnością nerek, których zabiegi utrzymują przy życiu. W naszym regionie korzysta z nich około tysiąca osób.
    Przedstawiciele stacji dializ, którzy prowadzili wczoraj rozmowy z Narodowym Funduszu Zdrowia, uspokajają, że placówki działają normalnie.

    - Jako lekarz zupełnie nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. Świadczymy usługi dla pacjentów i tak będzie - podkreśla Jerzy Uzar, dyrektor medyczny firmy B. Braun Avitum Polska, która prowadzi stację dializ w Legnicy. W piątek nie doszedł do porozumienia z NFZ, ale rozmowy będą kontynuowane.

    Umowy nie podpisała jeszcze także m.in. firma Euromedic International Polska. Prowadzi ona na Dolnym Śląsku cztery centra dializ: dwa we Wrocławiu, przy Koszarowej i Wszystkich Świętych, oraz w Lubinie i Lubaniu.

    - Nie podpisaliśmy kontraktu, więc tymczasem kredytujemy działalność. Nie możemy przecież zaprzestać dializ ani obniżyć standardu usług, bo to skończyłoby się bardzo źle dla chorych - tłumaczy dr Przemysław Koniński, ordynator Międzynarodowego Centrum Dializ z ul. Koszarowej we Wrocławiu.

    I dodaje:
    - NFZ zaproponował nam na ten rok stawki nawet niższe niż w ubiegłym roku. Za to postawiono nam dodatkowe wymagania dotyczące badań kontrolnych. Nie mamy nic przeciwko, ale na to potrzeba pieniędzy.

    Szefowie stacji wskazują, że szybko m.in. rosną koszty wody i energii elektrycznej. A dializy muszą spełniać najwyższe, światowe standardy.
    - Tylko podczas jednego zabiegu, trwającego 4-5 godzin, trzeba stale podgrzewać 150 litrów specjalnego płynu - wyjaśnia dyrektor Jerzy Uzar.

    Prowadzący w Polsce stacje dializ są zrzeszeni w tzw. Sekcji Nefrologicznej przy Polskiej Izbie Gospodarczej. Zespół ekspertów tej organizacji wyliczył, że - aby jedna dializa spełniała wysokie standardy - potrzeba na nią 440 zł.

    Tymczasem Narodowy Fundusz Zdrowia proponuje o 40 zł mniej.
    - Rozmowy trwają i wierzę, że dojdziemy do porozumienia - mówi Joanna Mierzwińska z NFZ.
    Sytuacja niepokoi pacjentów, choć na razie w żaden sposób jej nie odczuwają.
    - Dzięki dializom żyję. Nie wolno oszczędzać na ludzkim życiu - komentuje Kazimierz Sobieraj, pacjent stacji w Legnicy.

    Jak się dowiedzieliśmy, kontrakty z NFZ podpisały dwie stacje dializ we Wrocławiu, a także stacje w Brzegu Dolnym, Wałbrzychu, Miliczu i Jeleniej Górze.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama