Zagłębie gra w Warszawie z Legią (RELACJA NA ŻYWO)

    Zagłębie gra w Warszawie z Legią (RELACJA NA ŻYWO)

    PK

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jan Urban twierdzi, że w Lubinie nie dano mu czasu, aby dokończyć pracę. W Legii Warszawa taką szansę dostał

    Jan Urban twierdzi, że w Lubinie nie dano mu czasu, aby dokończyć pracę. W Legii Warszawa taką szansę dostał ©fot. Piotr Krzyżanowski

    Czy Jan Urban to dobry trener? Opinie są podzielone, ale jak dotąd więcej przegrał niż wygrał, a największe porażki przytrafiły mu się, gdy prowadził Legię Warszawa i Zagłębie Lubin. W sobotę w stolicy oba te zespoły zagrają o kolejne ligowe punkty. Urban zasiądzie, rzecz jasna, na ławce szkoleniowej gospodarzy.
    Jan Urban twierdzi, że w Lubinie nie dano mu czasu, aby dokończyć pracę. W Legii Warszawa taką szansę dostał

    Jan Urban twierdzi, że w Lubinie nie dano mu czasu, aby dokończyć pracę. W Legii Warszawa taką szansę dostał ©fot. Piotr Krzyżanowski

    Legia - Zagłębie na żywo (KLIKNIJ W BANER)



    Paradoksalnie największe porażki Urbana w trenerskiej karierze są jednocześnie jego największymi sukcesami. Bo jeśli o tytułach mowa, to wywalczył on dwa wicemistrzostwa Polski, właśnie z Legią. Tyle tylko, że w Warszawie nie przyjęto tych wyników z aprobatą, wszak piłkarze z Łazienkowskiej zawsze mają się bić o złoto. Nie zapominamy oczywiście o Pucharze i Super-pucharze Polski, które Urban ma w swojej skromnej kolekcji, ale droga do nich łatwiejsza, a i prestiż nie umywa się do rozgrywek ligowych.


    Musiał więc rozstać się Urban z Legią i poszukać szczęścia gdzie indziej. W Polonii Bytom pracował tylko kilka tygodni, a na dłużej zakotwiczył w Zagłębiu, zastępując Marka Bajora. W Lubinie pokładano w nim duże nadzieje, miał być dla "Miedziowych" trenerem na lata. Nie wyszło. A miał wszystkie narzędzia niezbędne do tego, by osiągnąć sukces, przede wszystkim pieniądze, które mógł wydawać na tych piłkarzy, których chciał. Nie miał za to presji. - Tu jest zupełnie inaczej niż w Warszawie. Tam non stop wydzwaniali dziennikarze, tu raz na tydzień - śmiał się szkoleniowiec. Ale do śmiechu nie było działaczom, bo Zagłębie, typowane do roli czarnego konia, stało się największym rozczarowaniem ligi, a Urbana zastąpił Pavel Hapal.

    Urban nie pozostawał długo bez pracy i w tym sezonie znów prowadzi Legię. - Wydaje mi się, że moja poprzednia "misja" nie została zakończona. Chcę wywalczyć z Legią mistrzostwo Polski! Wierzę, że tym razem ten cel zrealizuję - mówił przed tym sezonem. W podobnym tonie wypowiadał się tuż przed sobotnim meczem z Zagłębiem. - Nie dano mi czasu, aby dokończyć pracę, lecz nie mam żalu. Dzisiaj prezesi są zadowoleni z pracy trenera Hapala, mnie jest dobrze w Legii. Chyba wszyscy na tym dobrze wyszli - stwierdził.

    Nie można mieć wątpliwości, że w Legii Urbanowi dobrze, wszak klub ten dysponuje największym budżetem i ma w swoich szeregach piłkarzy odbiegających poziomem od przeciętnego. Byłoby jeszcze większym rozczarowaniem, gdyby i tym razem nie udało mu się zdobyć mistrzostwa. Na razie nie wszystko idzie zgodnie z planem, ale stołeczni i tak prowadzą w tabeli i mają cztery punkty przewagi nad Lechem Poznań. To wcale nie tak dużo, dlatego w sobotę warszawianie nie mogą sobie pozwolić nawet na remis.

    Tak wielkiej presji nie ma za to na piłkarzach z Lubina. Zagłębie już dawno wykaraskało się z dolnych rejonów tabeli, a i europejskie puchary mu nie grożą. - Nie mamy nic do stracenia. Pojedziemy do Warszawy, żeby zagrać dobry mecz i wygrać - mówił Łukasz Hanzel po niedawnej porażce z Ruchem Chorzów (2:3). - Obojętne, z kim gramy, czy to Bełchatów, czy Legia, za każdym razem celem Zagłębia jest zdobycie trzech punktów - dodał Jiri Bilek.

    Spotkanie z Ruchem "Miedziowi" okupili kontuzjami dwóch środkowych obrońców. O ile występ w sobotę Adama Banasia, który naciągnął więzadła poboczne, jest raczej wykluczony, o tyle Boris Godal (uraz biodra) ma szanse na występ. Tymczasem doskładu Zagłębia wracają Michal Papa-dopulos i Bartosz Rymaniak. Obaj odcierpieli już karę za żółte kartki. Czeski napastnik to pewniak do pierwszej jedenastki, zwłaszcza że jego zmiennik Arkadiusz Woźniak wielkiego wrażenia w meczu z Ruchem po sobie nie pozostawił. "Ryman", wobec wspomnia-nych problemów zdrowotnych, też ma szansę występu.

    A jak wygląda sytuacja kadrowa Legii? Nieźle. Co prawda Jakub Kosecki ma po derbach z Polonią stłuczoną stopę, Daniel Łukasik jest przeziębiony, Marko Suler ma infekcję wirusową, a Tomasz Jodłowiec narzeka na uraz mięśnia dwugłowego, ale każdy z tych zawodników ma szansę na grę przeciwko Zagłębiu. Nawet jeśli któryś z nich wypadnie ze składu, szeroka ławka rezerwowych Legii powinna ograniczyć straty sportowe do minimum.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Złomiarz

      Fild (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 22

      W domu ma piec kaflowy, a grzejnik potrzebny maliniakowi na złom.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Krety

      Kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 46

      Oddajcie grzejnik !!!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Grzejnik.

      AS_1946 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 23

      To w domu nie masz grzejnika?!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Grzejnik

      AS _1946 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 25

      To w domu nie masz grzejnika?!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama