Sędzia i prawnik oskarżeni o łapówki

    Sędzia i prawnik oskarżeni o łapówki

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Prokurator Piotr Kurowski nie miał wątpliwości: sędzia Aniela M. z Zielonej Góry przyjmowała łapówki w zamian za odroczenie kar przestępcom.
    Zażądał dla niej pięciu lat pozbawienia wolności oraz dziesięcioletniego zakazu pracy w roli funkcjonariusza publicznego. Dodatkowo wnioskował o 22,5 tys. zł grzywny i przepadek korzyści majątkowej w wysokości 23 tys. zł.
    - Aniela M. sprzeniewierzyła się zawodowi sędziemu - przekonywał prokurator. - Jej zachowanie korupcyjne jest czynem o najwyższej szkodliwości.

    Dla dwóch pozostałych oskarżonych: Roberta T., który miał wręczać łapówki, zażądał trzech lat więzienia oraz czterech tysięcy grzywny, a dla Ryszarda J. (starającego się o odroczenie kary więzienia) roku i trzech miesięcy.

    Proces Anieli M., zawieszonej obecnie sędzi Sądu Okręgowego w Zielonej Górze, toczy się w Legnicy od sierpnia 2007 r. Akt oskarżenia napisany przez poznańską prokuraturę opiera się głównie na zeznaniach Roberta T. On także był sędzią zielonogórskiego sądu, podwładnym Anieli M. Odszedł z niego w 1998 r. i założył kancelarię radcy prawnego.

    Ale prawnik pił, brał narkotyki i chwalił się, że ma doskonałe układy w sądzie. Nawiązał bliskie kontakty z zielonogórskim półświatkiem. W 2000 r. miał, według prokuratury, pomóc znajomemu w odroczeniu kary 5,5 roku więzienia. Za tę przysługę wręczył sędzi M. osiem tysięcy zł. Pomagał także innym skazańcom.

    Obrońca sędzi Tadeusz Symkowski wnosił o uniewinnienie.
    - Jak ten bezdomny pijak i narkoman może utopić sędzię o 30-letniej nieskazitelnej karierze? - grzmiał obrońca. I zastanawiał się: - Czy pomówienia przez przestępcę mogą doprowadzić do jej skazania?

    Sędzia Marek Regulski odłożył ogłoszenie wyroku do 3 lutego. W tym dniu swoją mowę wygłoszą oskarżeni. Aniela M. określiła akt oskarżenia jako pełen sprzeczności i nielogiczności. Swojego byłego kolegę Roberta T. określiła jako pijaka i naciągacza. On sam przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama