Turyści z Niemiec wracają z sentymentu i dla zdrowia

    Turyści z Niemiec wracają z sentymentu i dla zdrowia

    Mariusz Junik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Podgórskie miasta kuszą turystów zza Odry. Restauracje mają menu tylko po niemiecku.
    Najbardziej nastawieni na gości z Niemiec są hotelarze i restauratorzy ze Świeradowa-Zdroju. Większość restauracji w mieście ma menu tylko w języku niemieckim. Jedynie ceny podane są w złotówkach, ale kelner bez problemu przeliczy je na euro. Nowo powstałe biuro podróży nazywa się Thomas Reisen, a fryzjerzy zachwalają swe gabinety jako Frisieursalons. Także po niemiecku są ogłoszenia o wolnych miejscach w pensjonatach.

    - Cała miejscowa branża turystyczna nastawiona jest głównie na turystę niemieckiego - przyznaje Monika Hajny z referatu promocji gminy Świeradów-Zdrój. - Pensjonaty chcą ułatwić im życie.
    Również na świeradowskich chodnikach króluje język niemiecki. Kuracjusze zza zachodniej granicy doceniają szczególne właściwości zdrowotne miejscowych wód mineralnych i podgórskiego klimatu.
    - Kilku kolegów napisało sobie nawet z boku na taksówce Bad Flinsberg - mówi Roman Korneć, który wozi Niemców taksówką po okolicy.
    Bad Flinsberg to przedwojenna, niemiecka nazwa Świeradowa. Jak mówią busiarze, wożą głównie niemieckich turystów, więc uważają, że napis jest jak najbardziej na miejscu.

    O turystów zza Odry dba się w wyjątkowy sposób również w Jeleniej Górze.
    - Wszystkie materiały promocyjne wydajemy również w języku niemieckim. Najnowsza jest mapa zabytków w mieście, a teraz pracujemy nad folderem "Spacery po Jeleniej Górze" - wyjaśnia Barbara Różycka-Jaskólska, kierowniczka Informacji Turystycznej. Każda niemiecka wycieczka w Karkonosze ma w planie zwiedzenie Jeleniej Góry, której nie dosięgły wojenne zniszczenia i wygląda prawie tak samo jak 100 lat temu. To dla Niemców bardzo sentymentalna podróż w czasie, bowiem wielu z nich kiedyś tu mieszkało.

    - Właśnie wysłałam jednej turystce z Niemiec komplet materiałów o mieście, bo chce ufundować swoim rodzicom w prezencie z okazji 50. rocznicy wycieczkę właśnie do Jeleniej Góry - opowiada Barbara Różycka-Jaskólska. Rocznie miasto odwiedza ok. 27 tysięcy turystów zagranicznych, z których każdy spędza tu średnio trzy dni. Zdecydowana większość to właśnie Niemcy.

    Również Karpacz zauważył potencjał, jaki tkwi w turystach z Niemiec.
    - Chcemy ustawić w mieście 26 kamieni, które poinformują ich w ojczystym języku o atrakcjach miasta - mówi wiceburmistrz Ryszard Rzepczyński. Obok kamieni ma stanąć tablica z opisem obiektu. Ale Karpacz chce też zadbać o turystów z innych krajów, dlatego napisy będą w czterech językach (polskim, niemieckim, czeskim i angielskim). Zamontowane zostaną też elektroniczne fotopanele, z których turysta dowie się o bieżących wydarzeniach.

    Im jednak dalej na wschód Dolnego Śląska, tym turystów z Niemiec jest coraz mniej. W Zespole Uzdrowisk Kłodzkich Niemcy są uważani za ważnych gości, jednak karty dań w Polanicy, Dusznikach i Kudowie drukowane są po polsku i ewentualnie uzupełniane tłumaczeniami na niemiecki. Turystów zza zachodniej granicy przyjeżdża tu mniej niż kiedyś. Polscy kuracjusze zostawiają tu znacznie więcej pieniędzy.

    Współpraca: PIEL

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama