Śmierć w studzience z winy szefa

    Śmierć w studzience z winy szefa

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Jan K., wiceprezes spółki Cuprum CBR należącej do KGHM Polska Miedź SA, jest, według prokuratury, winnym nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch pracowników tej firmy. Akt oskarżenia trafił do sądu.
    Tragedia rozegrała się 29 października 2007 r. w studzience rewizyjnej na zbiorniku odpadów poflotacyjnych Żelazny Most, we wsi Tarnówek koło Polkowic. Pracownicy mieli w niej dokonać pomiarów wypływającej wody. Jeden z nich wszedł do głębokiej na cztery metry studzienki i stracił przytomność. Jego kolega natychmiast zadzwonił po pomoc.

    Po około pół godzinie przyjechało pogotowie, straż pożarna i ratownicy z KGHM. Znaleźli obydwu pracowników w studzience. Jeden z nich już nie żył. Drugiego karetka zawiozła do lubińskiego szpitala. Zmarł po kilku godzinach na oddziale intensywnej opieki medycznej.

    Dlaczego zginęli? Śledztwo wykazało, że wiceprezes firmy popełnił poważne błędy. Będąc przełożonym, dopuścił swoich podwładnych do pracy bez specjalistycznego sprzętu ochronnego - kombinezonu, aparatów tlenowych, szelek ratowniczych. Przed pójściem do pracy nie zostali przeszkoleni.
    Ale obaj pracownicy też ponoszą część winy za to, że weszli do studzienki bez sprzętu ochronnego. Nie robili tego po raz pierwszy i musieli wiedzieć, jakie ryzyko to niesie.

    W studzience było bardzo mało tlenu. Chwilę po wejściu jeden z mężczyzn stracił przytomność. Prawdopodobnie jego kolega wszedł, by go ratować i spotkało go to samo. Bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie. Obaj byli trzeźwi. Pomiary nie wykazały, by w studzience były jakieś trujące gazy.

    Wiceprezes Jan K. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Grozi mu od trzech lat do pięciu miesięcy więzienia.

    Zbiornik Żelazny Most to największa budowla hydrotechniczna w Europie. Przed 10 laty, z powodu załamania się pogody, spadł do niego helikopter rozpylający środki zapobiegające pyleniu. Zginął pilot maszyny. Siedmiu pasażerów uratowało się.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama