Polacy chcą coraz więcej wiedzieć o finansach

    Polacy chcą coraz więcej wiedzieć o finansach

    Anna Nagel

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Twoje Finanse - kończymy dziś cykl poradniczy na temat bezpiecznego inwestowania i pożyczania
    Laureaci naszego konkursu otrzymają laptopy o wartości 3 tys. zł. Ogłoszenie wyników już wkrótce

    Laureaci naszego konkursu otrzymają laptopy o wartości 3 tys. zł. Ogłoszenie wyników już wkrótce ©123rf

    Światowy kryzys ekonomiczny oraz problemy wielu banków spowodowały, że konsumenci mają coraz mniejsze zaufanie do instytucji finansowych. Tendencja ta widoczna jest zwłaszcza w krajach Europy Południowej, których mieszkańcy najdotkliwiej odczuli skutki zawirowań na rynkach finansowych. Przed kilkoma dniami media obiegła informacja o przedsiębiorcy z Salamanki Francisco Santosie, który wprowadził na rynek materace z… wbudowanym sejfem. Santos tłumaczył, że swoim pomysłem wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego, którzy na nowo odkrywają starą prawdę, że najbezpieczniej jest przechowywać oszczędności we własnym domu.

    Można by potraktować tę historię jako anegdotę, ale niestety mówi ona wiele o kryzysie zaufania do banków w Hiszpanii. Aż 76 proc. Hiszpanów nie ufa bankom, a kraj ten nie jest wyjątkiem w Unii Europejskiej. Zaufanie do banków w takich krajach, jak: Francja, Włochy, Portugalia, Holandia czy Wielka Brytania, oscyluje w granicach 20-40 procent. Badania przeprowadziła amerykańska agencja Edelman, objęły one kilkadziesiąt krajów z całego świata. Co ciekawe, zarówno z tego badania, jak i z ubiegłorocznego badania Ernst & Young wynika, że to Polacy, obok Czechów, ufają bankom najbardziej ze wszystkich mieszkańców Unii. Wprawdzie zaufanie do banków spadło, ale nie tak drastycznie jak w pozostałych krajach. - W porównaniu z innymi krajami europejskimi Polacy wprost tryskają optymizmem. To potwierdza, że polskie banki i regulator względnie dobrze radzą sobie z niepewnością na międzynarodowych rynkach finansowych - komentuje wynik Iwona Kozera, partner zarządzający grupą rynków finansowych w Ernst & Young.

    Jak interpretować ten wynik? Z pewnością nie bez znaczenia jest to, że Polska dotychczas przeszła przez falę kryzysu w miarę suchą nogą. Poza tym nie mieliśmy do czynienia z żadnymi spektakularnymi problemami banków działających w Polsce. Dlaczego? Bo polskie banki są bezpieczne. Potwierdzają to pozytywne oceny agencji ratingowych, które w rankingach wysoko umieszczają przedstawicieli polskiego sektora finansowego i podkreślają, że ich sytuacja jest stabilna. Polski system bankowy wysoko ocenia także Bank Światowy, zwracając uwagę na rozbudowany system dostępu do informacji kredytowej, dzięki któremu zwiększa się bezpieczeństwo przyznawanych kredytów. Nie oznacza to jednak, że bankom można ufać bezgranicznie.

    Przez ostatnie 10 tygodni na łamach naszych gazet oraz na stronach internetowych publikowaliśmy cykl "Twoje Finanse", przewodnik o bezpiecznym i rozsądnym korzystaniu z usług i produktów finansowych. Wbrew temu, co mówi pomysłowy hiszpański producent materacy, powinniśmy pamiętać, że to bank jako instytucja objęta gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego jest dla nas najbezpieczniejszym partnerem, przy pomocy którego możemy oszczędzać, pożyczać i zarządzać domowymi finansami. Nie możemy jednak zapominać, że bank to instytucja komercyjna, której celem jest wypracowanie jak największego zysku, i dlatego też do wszelkich ofert i reklam bankowych powinniśmy podchodzić z ograniczonym zaufaniem.

    Cieszymy się, że druga edycja cyklu "Twoje Finanse" wzbudziła tak ogromne zainteresowanie naszych czytelników i internautów. Otrzymaliśmy kilkaset komentarzy oraz ankiet opisujących finansowe przygody czytelników. Większość z czytelników opisywała negatywne doświadczenia, które sprawiły, że stali się bardziej ostrożni w podejmowaniu decyzji finansowych. Niestety, uczenie się na własnych błędach sporo kosztuje. Większość czytelników ocenia swoją znajomość tematyki finansowej na przeciętną i zaznacza, że taka tematyka powinna częściej pojawiać się na naszych łamach. Postaramy się w przyszłości wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom. Dużym zainteresowaniem cieszył się także konkurs. Troje laureatów otrzyma laptopy, a zwycięskie prace zostaną opublikowane na naszych stronach internetowych. Zachęcamy także do korzystania z naszego poradnika, który jest dostępny na naszych stronach: polskatimes.pl/twojefinanse.

    Na podsumowanie cyklu powrócimy do kilku wątków, które wzbudziły zainteresowanie czytelników. O ile rozwiązanie umowy o prowadzenie rachunku bankowego czy zamknięcie lokaty jest stosunkowo proste, to już przy umowie o kredyt musimy przestrzegać kilku zasad, aby bezboleśnie i bezkosztowo móc zmienić decyzję. Zgodnie z przepisami każdy konsument ma prawo bez podawania przyczyny odstąpić od umowy o kredyt w ciągu 14 dni od daty zawarcia umowy. Kwota kredytu, z której możemy się bez konsekwencji wycofać, wynosi 255 550 zł.

    Aby skorzystać z tego prawa, wystarczy napisać oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Wśród dokumentów, które otrzymujemy od banku w chwili podpisywania umowy, powinien znaleźć się wzór takiego oświadczenia. Jeżeli jednak go nie otrzymaliśmy, a umowa o kredycie nie zawierała informacji o tym, że możemy od niej odstąpić, nie zwalnia to banku z obowiązku przestrzegania tego przepisu. Prawo działa w tym przypadku na korzyść konsumenta, który może odstąpić od umowy w terminie 14 dni od chwili otrzymania takiej informacji, jednak nie później niż w ciągu 3 miesięcy od zawarcia umowy. Ustawa nie określa jednak, czy w przypadku wysłania odpowiednich dokumentów pocztą decyduje data wpłynięcia korespondencji, czy data stempla pocztowego. Najlepiej zatem załatwić tę sprawę osobiście w oddziale banku, gdzie pracownik jest zobowiązany do pisemnego potwierdzenia przyjęcia naszych dokumentów - np. na ich kopii.

    Jeżeli odstępujemy od umowy w chwili, kiedy bank przelał już pieniądze na nasze konto, musimy je oczywiście zwrócić w ciągu 30 dni od złożenia oświadczenia. Bank naliczy jednak odsetki za każdy dzień, warto się więc pośpieszyć ze zwrotem pożyczonej kwoty.

    Bank nie ma jednak prawa do naliczania dodatkowych opłat za odstąpienie od umowy. "W przypadku odstąpienia od umowy przez konsumenta kredytodawcy nie przysługują żadne inne opłaty, z wyjątkiem bezzwrotnych kosztów poniesionych przez niego na rzecz organów administracji publicznej oraz opłat notarialnych" - mówi przepis ustawy o kredycie konsumenckim. Bank nie ma zatem obowiązku zwracać tych kosztów, które wiążą się z prawnym ustanowieniem zabezpieczeń. Do tej kategorii zaliczamy np. koszty ponoszone przy wpisaniu banku do księgi wieczystej nieruchomości. Warto zatem dobrze zastanowić się, zanim podpiszemy umowę kredytową.

    Czytelnicy niestety wielokrotnie skarżyli się na nierzetelność pracowników banku. Zarzucali im przede wszystkim to, że podczas spotkania nie udzielali oni informacji o dodatkowych opłatach czy o potencjalnym ryzyku, jakie wiąże się z podpisaniem umowy. Zdarzało się także, że czytelnicy czuli się zmanipulowani czy wprowadzeni w błąd. Musimy więc pamiętać o jednym. Sprzedawca usług i produktów finansowych to nie jest nasz osobisty doradca. To pracownik banku, którego celem jest sprzedanie jak największej liczbie klientów tego, co oferuje jego pracodawca. Jest zatem zrozumiałe, że podczas rozmowy będzie się starał uwypuklać korzyści wynikające z danego rozwiązania. Rzetelność zawodowa powinna wprawdzie oznaczać, że pracownik nie tylko wyczerpująco i klarownie odpowiada na pytania klienta, ale sam informuje go o najistotniejszych kwestiach zawartych w umowie.

    Nie żyjemy jednak w idealnym świecie, możemy zatem trafić na nieuczciwego pracownika. Dlatego jeszcze raz namawiamy do tego, aby nie polegać jedynie na rozmowie ze sprzedawcą, tylko dokładnie zapoznać się z zapisami umowy. To ona bowiem jest dokumentem wiążącym obie strony - niezależnie od tego, co mówi konsultant. Jeżeli nawet dojdzie do takiej sytuacji, że podczas spotkania sprzedawca umyślnie bądź z niewiedzy wprowadzi nas w błąd, nie będzie to żaden argument dla banku, gdyż nie będziemy w stanie tego udowodnić. Jeżeli zatem mamy wątpliwości dotyczące wybranych zapisów umowy, warto pisemnie zwrócić się do banku z prośbą o wyjaśnienie. Powinniśmy jak najdokładniej formułować nasze pytania, co pozwoli na zrozumienie danego zapisu. Warto się odnosić do konkretnych przykładów i zapytać np., czy punkt 4 regulaminu oznacza, że jeżeli wycofam moje pieniądze przed upływem miesiąca, nie otrzymam za ten okres żadnych odsetek? Zawsze możemy także sięgnąć po poradę prawną - przy transakcjach na wysokie kwoty wydatek ten może się opłacić.

    Czytelnicy zwracali także uwagę na to, że nie wiedzą, gdzie szukać fachowej porady, komu mogą się poskarżyć, gdy padną ofiarą nieuczciwych praktyk czy zwyczajnego oszustwa. Zachęcamy do tego, aby kontaktować się z instytucjami i organizacjami, których zadaniem jest obrona praw konsumentów. W ramce obok zamieszczamy najważniejsze dane kontaktowe.

    PRZYDATNE ADRESY

    nbportal.pl


    Skarbnicą wiedzy o finansach, także tych domowych, są strony internetowe Narodowego Banku Polskiego: www.nbp.pl. Bank od lat wspiera liczne inicjatywy edukacyjne, spotkania, warsztaty i szkolenia. Wiele ciekawych informacji z zakresu edukacji ekonomicznej znajdziemy na stronie www.nbportal.pl.

    uokik.gov.pl


    Najbardziej znana instytucja powołana do ochrony naszych praw to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który jednak nie podejmuje interwencji w indywidualnych sprawach. Prowadzi natomiast wiele działań edukacyjnych i wspierających konsumentów. Na stronie UOKiK znajdziemy odnośniki do organizacji i instytucji, do których możemy się zwrócić o radę.

    federacja-konsumentow.org.pl


    Federacja Konsumentów prowadzi bezpłatną infolinię. Pod numer 800 007 707 można dzwonić w dni powszednie od 9 do 17.

    konsumenci.org


    Stowarzyszenie Konsumentów Polskich prowadzi Konsumenckie Centrum E-porad, które umożliwia skorzystanie z bezpłatnej porady prawnej pod adresem mejlowym:porady@dlakonsumentow.pl.

    zanim-podpiszesz.pl


    Jeśli nie jesteś pewien zapisów w umowie z bankiem lub inną instytucją finansową, wejdź na stronę: zanim-podpiszesz.pl. Strona przypomina o kluczowych zasadach bezpieczeństwa zarówno podczas zaciągania pożyczek lub kredytów, jak i lokowania oszczędności.

    knf.gov.pl


    Komisja Nadzoru Finansowego może pomóc nam w ustaleniu, czy instytucja finansowa, która nas interesuje, nie jest parabankiem. Pod bezpłatnym nr. tel. 800 290 479 możemy się dowiedzieć, czy dany podmiot jest nadzorowany przez KNF. Listę podmiotów objętych nadzorem można znaleźć na stronie KNF.

    Projekt realizowany jest we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej



    Kliknij, aby czytać materiały z cyklu Twoje finanse


    Nie przegap serii Twoje finanse 50+ dla osób w wieku średnim i seniorów

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      maniek

      Zgłoś naruszenie treści

      Sprawdź co robi teraz Twoje dziecko żona chłopak czy znajomy. Ma telefon przy sobie?? to dobrze podaj jej numer a na mapie zobaczysz gdzie jest! http://easyshort.pl/s/news

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kredyty

      luca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

      troche powertowalem i znalazlem produkt w skoku chmielewskiego, to chyba najtanszy kredyt jaki mialem

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przyszlosc

      lukasz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 16

      Czemu tu sie dziwic, na pewno nie mozna liczyc na takie instytucje jak ZUS. Sam umieszczam rownolegle jeszcze na lokatach w Getin, niechce miec w przyszlosc problem, po tym jak zaufam tylko jednej...rozwiń całość

      Czemu tu sie dziwic, na pewno nie mozna liczyc na takie instytucje jak ZUS. Sam umieszczam rownolegle jeszcze na lokatach w Getin, niechce miec w przyszlosc problem, po tym jak zaufam tylko jednej instytucjizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żeby nie...

      Mirek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 23

      Po tym jak banki nas załatwiły nie ma co się dziwić. Gdy chcesz pożyczyć kilka groszy to każą jakieś ubezpieczenia zabezpieczenia itp brać jak co do czego to kołek w zęby. Dlatego odwracają się od...rozwiń całość

      Po tym jak banki nas załatwiły nie ma co się dziwić. Gdy chcesz pożyczyć kilka groszy to każą jakieś ubezpieczenia zabezpieczenia itp brać jak co do czego to kołek w zęby. Dlatego odwracają się od nich ludzie, gdy musiałem pożyczyć kilka groszy wziąłem w skoku Chmielewskiego. Mają świetną ofertę i można pod pasować pod siebie żeby nie odczuwać za bardzo rat.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no i bardzo dobrze!

      fru (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 37

      niech wzrasta świadomość. też tak robię, czytając w necie, ostatnio zainteresował mnie temat zamrożenia kapitału:poradnikinwestowania.pl/pieniadze-w-lodowce-czyli-zamrozenie-kapitalu/

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dwie pozycje

      #12 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 51 / 40

      Są dwie pozycje, które wszystko wyjaśnią. Milton Friedman "Wolny wybór" oraz Ludwig von Mises "Socjalizm". Od tego zacznijcie...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polacy chcą wiedzieć.....

      mosiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 66 / 63

      Drodzy Polscy Internauci polecam stronę Goldman Sachs Bank New York. My kręcimy światem.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      FAJE GK

      VEEF (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 53

      K**** CZEMU SIE NIE POKAZUJĄ KOMENTARZE JAK SIĘ DODAJE !!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      HAHAHA

      krakUS (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 86 / 72

      "Bezpieczne inwestowanie i pożyczanie" - to takie same absurdy jak "Wojna z terroryzmem" czy "Sprawiedliwość w sądzie".
      Douczcie się najpierw chociaż jakimiś filmami na YT typu "Money as a debt"...rozwiń całość

      "Bezpieczne inwestowanie i pożyczanie" - to takie same absurdy jak "Wojna z terroryzmem" czy "Sprawiedliwość w sądzie".
      Douczcie się najpierw chociaż jakimiś filmami na YT typu "Money as a debt" a nie q*** "Prawo Agaty" i "Plebania" naprzemienniezwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama