24 marca Niedziela Palmowa. Rozpoczynamy odliczanie do...

    24 marca Niedziela Palmowa. Rozpoczynamy odliczanie do Wielkanocy

    Marta Bigda

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    24 marca rozpocznie się radosne oczekiwanie na Wielkanoc, święto upamiętniające zmartwychwstanie Chrystusa.
    24 marca Niedziela Palmowa. Rozpoczynamy odliczanie do Wielkanocy

    ©Dariusz Gdesz

    Dzieci wraz z rodzicami pójdą do kościołów z palemkami. Ale nie takimi, jakie znamy z ciepłych krajów, lecz bardziej polskimi, wykonanymi z kwiatów i źdźbeł. Z tego też powodu Niedziela Palmowa ma w naszym kraju drugą nazwę - Niedziela Kwietna. Została ustanowiona na pamiątkę wizyty Jezusa w Jerozolimie. Wtedy to Chrystus wjeżdżał na osiołku przez bramy tego żydowskiego miasta, a mieszkańcy Jerozolimy rzucali mu na drogę liście palmowe w geście szacunku.

    To święto rozpoczyna wielkanocny tydzień, podczas którego wyznawcy Chrystusa powinni przygotować się duchowo na wielkie wydarzenie w historii chrześcijaństwa. W Polsce, w kościołach katolickich, utarło się przynosić na nabożeństwo tego dnia kwietne palmy - symbol odradzającego się życia.


    Pierwsze wzmianki o Niedzieli Palmowej można znaleźć w dzienniku pielgrzymki Egerii, która w latach 381-384 odwiedziła Ziemię Świętą, pozostawiając opis swojej podróży.

    Święto to ma swoje korzenie w Jerozolimie, skąd rozprzestrzeniło się na kraje chrześcijańskiego Wschodu. W Polsce natomiast Niedziela Palmowa jest znana dopiero od średniowiecza. Od 1986 roku, zgodnie z wolą papieża Jana Pawła II, w Niedzielę Palmową obchodzony jest też Światowy Dzień Młodzieży.

    Chociaż w kościołach protestanckich nie przyjęło się robienie kwietnych palemek, Wielkanoc jest w nich obchodzona równie podniośle i z radością.

    Prawosławni, ponieważ świętują według kalendarza juliańskiego, a nie gregoriańskiego, będą obchodzić Wielkanoc dopiero 5 maja.

    Czytaj także

      Komentarze (11)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      komuś palma odbija?

      antypogan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

      Palma? A gdzie kokosy?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Może zamiast pisać cokolwiek, warto byłoby nie pisać nic

      kk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 19

      Pani Marto, dobrze byłoby, gdyby pisząc artykuł o Niedzieli Palmowej wiedziała Pani o czym pisze. Wtedy uniknęłaby Pani, mówiąc kolokwialnie - głupot - i nie napisałaby Pani, że Niedziela Palmowa...rozwiń całość

      Pani Marto, dobrze byłoby, gdyby pisząc artykuł o Niedzieli Palmowej wiedziała Pani o czym pisze. Wtedy uniknęłaby Pani, mówiąc kolokwialnie - głupot - i nie napisałaby Pani, że Niedziela Palmowa rozpoczyna "radosne oczekiwanie na Wielkanoc". Zapewne obecny okres liturgiczny pomyliła Pani z innym czasem - Adwentem. No cóż, pewna "subtelna" róznica jest między nimi. Przed napisaniem następnego artykułu radzę poczytać trochę o temacie, o którym pojęcie ma się niewielkie (pomijam fakt sprowadzenia Niedzieli Palmowej do wyruszenia dzieci z palemkami do kościoła). Pozdrawiam.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lepiej się bez sensu i bez powodu do kogoś uśmiechnąć niż go niesłusznie skrytykować :)

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 15

      Czyli nie oczekujemy na święto upamiętniające dzień zmartwychwstania? Zmartwychwstanie Jezusa nie jest czymś pozytywnym, czymś na co reagujemy radością? Historyczne wydarzenia nie mogły być...rozwiń całość

      Czyli nie oczekujemy na święto upamiętniające dzień zmartwychwstania? Zmartwychwstanie Jezusa nie jest czymś pozytywnym, czymś na co reagujemy radością? Historyczne wydarzenia nie mogły być poprzedzone radosnym oczekiwaniem ponieważ nie wiedzieli wtedy tego co my wiemy teraz, więc nie mogli się spodziewać czegoś o czym jeszcze nikt nie wiedział i w takiej sytuacji radość faktycznie byłaby delikatnie mówiąc nie na miejscu, ale dlaczego mówiąc już tym razem o samym święcie Wielkanocy, o świętowaniu przeszłych znanych już wydarzeń, nie można go wyczekiwać ze świadomością że będzie to coś radosnego i pozytywnego? Aby być dobrym katolikiem należy się nieustannie biczować i pokutować? Najlepsza we wszystkim jest rozsądna równowaga. Wszystko powinno mieć jakiś logiczny cel i sens. Nie ma nic złego w radosnym wyczekiwaniu radosnego święta nawet jak teraz jeszcze wspominamy te mniej radosne wydarzenia. Można w skupieniu przemyśleć różne rzeczy, odpowiednio przygotować się do tego święta a nie ślepo wpadać w sztuczną 'żałobę' albo radość na zawołanie 'bo tak powinno być'. Powinny się z tym wiązać jakieś głębsze przemyślenia, refleksje i zmiany w naszym życiu i przede wszystkim właśnie w naszym życiu a nie 'szukanie źdźbła w czyimś oku'. Nie na tym polega życie i jestem przekonana że nawet gdyby stanął tu teraz sam Jezus to nie do karania i oceniania błędów innych by dążył tylko byłby właśnie szczęśliwy że dzieci cieszą się kolorowymi palemkami. Dzieci w tym wieku jeszcze nie siądą do ksiąg i nie zaczną studiować filozofii ponieważ ich mózg fizycznie nie jest jeszcze na to przygotowany gdyby nawet miały najlepsze ku temu chęci. Jeśli otrzymają w tym wieku 'musztrę' tylko ta musztrę zapamiętają i w pierwszym momencie w którym oni sami będą mogli już niezależnie podjąć decyzję po prostu uciekną od 'terroru' i 'przymusu'. Trzeba ich zachęcać takimi środkami jakie potrafią zrozumieć w tym wieku. Niech się cieszą i bawią do woli, a jeszcze z wiekiem przyjdzie czas na głębsze przemyślenia. Ale trzeba ich jakoś do tego zachęcić a nie odstraszać bezmyślnym przymusem. Nikomu radość nie zaszkodzi. Ani dzieciom ani dorosłym. Rzecz w tym aby za tym szły jakieś głębsze przemyślenia, a nie bezmyślne musztrowanie wszystkich dookoła. Lepiej się bez sensu i bez powodu do kogoś uśmiechnąć niż go niesłusznie skrytykować :)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie o biczowanie i o "musztrę" tu chodzi...

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

      Proszę pamiętać o tym, że przed Niedzielą Wielkanocną jest jeszcze Wielki Piątek - pamiątka męki i śmierci Chrystusa. Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na...rozwiń całość

      Proszę pamiętać o tym, że przed Niedzielą Wielkanocną jest jeszcze Wielki Piątek - pamiątka męki i śmierci Chrystusa. Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki... Nie chodzi tu o to jak się Pani wyraziła "musztrę" czy "biczowanie się". Chodzi o to, żeby ten czas przeżyć w zadumie, ciszy, POWADZE.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czasami trzeba w ciszy i spokoju się skupić, ale tylko po to aby potem od nowa zrównoważyć to zdrową

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 14

      "Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki..." - te słowa wyraźnie napisałam w odniesieniu do dzieci i kto by mógł oczekiwać że którekolwiek z...rozwiń całość

      "Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki..." - te słowa wyraźnie napisałam w odniesieniu do dzieci i kto by mógł oczekiwać że którekolwiek z dzieci na uwagę: "Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki..." w pełnej świadomości tego co robi i dlaczego pogłębi się w głębokich rozmyślaniach zachowując przy tym odpowiednią powagę. Nadal upieram się że najgorsze co można zrobić to kazać dzieciom "przeżyć [ten czas] w zadumie, ciszy, POWADZE." Niczego z tego nie zrozumieją a zapamiętają za to negatywne skojarzenia związane z tym Świętem. Poza tym w odniesieniu do dorosłych wyraźnie wspomniałam o równowadze i świadomej refleksji. Mając wciąż na myśli dorosłych, uważam że właśnie nie powinno się tego rozpatrywać w takich uproszczonych czarno-białych kategoriach: albo samo 'biczowanie i pokuta' albo "cieszyć i bawić do woli" (chociaż ja to akurat w mojej wypowiedzi wyraźnie adresowałam do dzieci a nie dorosłych). Tak jak już napisałam powinno się to głębiej przeżywać i nie upraszczać do poziomu "co wtedy się powinno albo nie powinno robić, jak zachowywać lub nie zachowywać", nie sprowadzać tego do zwykłej kroniki wydarzeń pozytywnych lub negatywnych i 'odbębnienia' wszystkiego w odpowiednim czasie w zgodzie z tradycja i nakazami lub zakazami. Wspominamy to po to aby było to dla nas jakąś nauka dla nas samych. Jeśli chodzi o powagę Wielkiego Piątku to tak samo jest to tradycją jak i Niedziela Palmowa i dlaczego nie można z uśmiechem zachwycać się pięknem tej tradycji gdy w czasach i wydarzeniu które ten dzień upamiętnia ludzie też rzucając liście palmowe odczuwali to samo. Też czuli radość aby to jakoś okazać rzucali liście aby nic nie uraziło ich stóp, czy kopyt zwierząt które je wiozły. Okazywali szacunek, ale jeśli szczerze kogoś szanujemy a nie z obowiązku to zawsze to łączy się z jakimiś pozytywnymi emocjami a nie robimy tego wtedy ze strachu. Nie zawsze wypada może wtedy zbyt entuzjastycznie okazywać takiej radości głęboko szanowanej osobie, ale jedno powinno być w takiej sytuacji niezmienne: nie jest to szacunek ze strachu tylko, jeśli osoba naprawdę zasłużyła na ten szacunek, jest to szacunek połączony z pozytywną emocją RADOŚCI. POWAGA ma pomagać nam w skupieniu które powinno nas doprowadzić do głębszych refleksji. Nie chodzi o to aby martwić się bo akurat jest Wielki Piątek, albo cieszyć się bo akurat jest Wielkanoc. Z czegoś ta radość i smutek powinny wynikać i powinno być to coś więcej niż data w kalendarzu, zakaz, nakaz, tradycja. Coś powinna w nas ta radość obudzić, powaga doprowadzić do jakiś refleksji które zaowocują jakimiś zmianami w naszym życiu. Wielkich radosnych uroczystości można oczywiście unikać w taki dzień, ale jeśli zdarzy nam się w dzień taki jak Wielki Piątek coś miłego, dobrego to nie należy żadnego dobrego momentu w tym życiu bez powodu marnować i uśmiech jeszcze nikomu nie zaszkodził i radość nie zawsze od razu musi być szyderstwem albo brakiem szacunku. To już tylko od nas zależy bo otrzymaliśmy przecież wolną wolę. Gdyby Bóg oczekiwał od nas ślepego bezmyślnego posłuszeństwa nie byłoby mowy o wolnej woli. Bezrefleksyjne zamartwianie się, umartwianie bez odpowiedzi dlaczego to robię jest destrukcyjne i może tylko doprowadzić do depresji osobę która tak postępuje i dodatkowo jej otoczenie. Wszystko powinno mieć cel i powinno być w zdrowej równowadze. Jak już jakieś wnioski z naszych doświadczeń i tych zdobytych od innych wyciągniemy ale jeszcze nie będziemy do końca pewni jak sami to oceniamy to czasami trzeba się wyciszyć aby lepiej usłyszeć własne myśli i nie pomylić ich wtedy z myślami z otaczającego nas tłumu a a potem tych przemyśleń trzeba zrobić dobry pożytek w życiu żeby się nie zmarnowały :) Trzeba się zarówno cieszyć jak i czasami płakać. Musimy mieć w sobie radość aby móc dzielić się nią z innymi. Przy samym umartwianiu nie dojdziemy do żadnych logicznych wniosków bo wypaczy nam krzywe zwierciazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czasami trzeba w ciszy i spokoju się skupić, ale tylko po to aby potem od nowa zrównoważyć to zdrową

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 16

      "Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki..." - te słowa wyraźnie napisałam w odniesieniu do dzieci i kto by mógł oczekiwać że którekolwiek z...rozwiń całość

      "Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki..." - te słowa wyraźnie napisałam w odniesieniu do dzieci i kto by mógł oczekiwać że którekolwiek z dzieci na uwagę: "Trudno radować się jest, "cieszyć i bawić do woli" w czasie wyczekiwania na misterium męki..." w pełnej świadomości tego co robi i dlaczego pogłębi się w głębokich rozmyślaniach zachowując przy tym odpowiednią powagę. Nadal upieram się że najgorsze co można zrobić to kazać dzieciom "przeżyć [ten czas] w zadumie, ciszy, POWADZE." Niczego z tego nie zrozumieją a zapamiętają za to negatywne skojarzenia związane z tym Świętem. Poza tym w odniesieniu do dorosłych wyraźnie wspomniałam o równowadze i świadomej refleksji. Mając wciąż na myśli dorosłych, uważam że właśnie nie powinno się tego rozpatrywać w takich uproszczonych czarno-białych kategoriach: albo samo 'biczowanie i pokuta' albo "cieszyć i bawić do woli" (chociaż ja to akurat w mojej wypowiedzi wyraźnie adresowałam do dzieci a nie dorosłych). Tak jak już napisałam powinno się to głębiej przeżywać i nie upraszczać do poziomu "co wtedy się powinno albo nie powinno robić, jak zachowywać lub nie zachowywać", nie sprowadzać tego do zwykłej kroniki wydarzeń pozytywnych lub negatywnych i 'odbębnienia' wszystkiego w odpowiednim czasie w zgodzie z tradycja i nakazami lub zakazami. Wspominamy to po to aby było to dla nas jakąś nauka dla nas samych. Jeśli chodzi o powagę Wielkiego Piątku to tak samo jest to tradycją jak i Niedziela Palmowa i dlaczego nie można z uśmiechem zachwycać się pięknem tej tradycji gdy w czasach i wydarzeniu które ten dzień upamiętnia ludzie też rzucając liście palmowe odczuwali to samo. Też czuli radość aby to jakoś okazać rzucali liście aby nic nie uraziło ich stóp, czy kopyt zwierząt które je wiozły. Okazywali szacunek, ale jeśli szczerze kogoś szanujemy a nie z obowiązku to zawsze to łączy się z jakimiś pozytywnymi emocjami a nie robimy tego wtedy ze strachu. Nie zawsze wypada może wtedy zbyt entuzjastycznie okazywać takiej radości głęboko szanowanej osobie, ale jedno powinno być w takiej sytuacji niezmienne: nie jest to szacunek ze strachu tylko, jeśli osoba naprawdę zasłużyła na ten szacunek, jest to szacunek połączony z pozytywną emocją RADOŚCI. POWAGA ma pomagać nam w skupieniu które powinno nas doprowadzić do głębszych refleksji. Nie chodzi o to aby martwić się bo akurat jest Wielki Piątek, albo cieszyć się bo akurat jest Wielkanoc. Z czegoś ta radość i smutek powinny wynikać i powinno być to coś więcej niż data w kalendarzu, zakaz, nakaz, tradycja. Coś powinna w nas ta radość obudzić, powaga doprowadzić do jakiś refleksji które zaowocują jakimiś zmianami w naszym życiu. Wielkich radosnych uroczystości można oczywiście unikać w taki dzień, ale jeśli zdarzy nam się w dzień taki jak Wielki Piątek coś miłego, dobrego to nie należy żadnego dobrego momentu w tym życiu bez powodu marnować i uśmiech jeszcze nikomu nie zaszkodził i radość nie zawsze od razu musi być szyderstwem albo brakiem szacunku. To już tylko od nas zależy bo otrzymaliśmy przecież wolną wolę. Gdyby Bóg oczekiwał od nas ślepego bezmyślnego posłuszeństwa nie byłoby mowy o wolnej woli. Bezrefleksyjne zamartwianie się, umartwianie bez odpowiedzi dlaczego to robię jest destrukcyjne i może tylko doprowadzić do depresji osobę która tak postępuje i dodatkowo jej otoczenie. Wszystko powinno mieć cel i powinno być w zdrowej równowadze. Jak już jakieś wnioski z naszych doświadczeń i tych zdobytych od innych wyciągniemy ale jeszcze nie będziemy do końca pewni jak sami to oceniamy to czasami trzeba się wyciszyć aby lepiej usłyszeć własne myśli i nie pomylić ich wtedy z myślami z otaczającego nas tłumu a a potem tych przemyśleń trzeba zrobić dobry pożytek w życiu żeby się nie zmarnowały :) Trzeba się zarówno cieszyć jak i czasami płakać. Musimy mieć w sobie radość aby móc dzielić się nią z innymi. Przy samym umartwianiu nie dojdziemy do żadnych logicznych wniosków bo wypaczy nam krzywe zwierciazwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wolna wola

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

      Po co włączać w całą dyskusję dzieci? Chyba tylko po to, żeby dzięki dzieciom świetnie odwrócić kota ogonem.... Mniejsza o to.
      Święta prawda - każdy ma własną wolę (WOLNĄ) i własny rozum. Dlatego...rozwiń całość

      Po co włączać w całą dyskusję dzieci? Chyba tylko po to, żeby dzięki dzieciom świetnie odwrócić kota ogonem.... Mniejsza o to.
      Święta prawda - każdy ma własną wolę (WOLNĄ) i własny rozum. Dlatego jedni chcą czas przed męką Chrystusa przeżyć radośnie, drudzy w zadumie i powadze, czasem nawet trochę umartwiając się ( co wcale nie przeszkadza mieć w świadomości radości ze świadomości Zmartwychwstania). Niech każdy przeżyje te dni tak, żeby jak najbardziej z tego czasu skorzystał. Tyle.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bez tytułu...

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

      To nie są 'mądre' święta 'tylko' dla dorosłych. Wiadomo że są pewne elementy tradycji tych świąt które szczególnie upodobały sobie dzieci i nie wykluczone że niektóre z nich z myślą o nich zostały...rozwiń całość

      To nie są 'mądre' święta 'tylko' dla dorosłych. Wiadomo że są pewne elementy tradycji tych świąt które szczególnie upodobały sobie dzieci i nie wykluczone że niektóre z nich z myślą o nich zostały wprowadzone. Na wykładzie w sali akademickiej wiadomo że nikt nie będzie machał kolorowymi eksponatami i tam można rozważać różne głębsze kwestie, albo na specjalnych spotkaniach temu specjalnie poświęconych. Takie uroczystości o jakich rozmawiamy są jednak dla wszystkich i dzieci nie powinny się nudzić przy poważnych rozważaniach dorosłych. Mogą zyskiwać pierwsze skojarzenia i symbole przez przysłowiową piękną kolorową palmę. Dorosłemu też troszkę kolorów i radości nie zaszkodzi, ale na odwrót już nie może być dlatego wspomniałam o dzieciach. Można wszystkie ważne rocznice sprowadzić do poważnych suchych dyskusji, rozważań i przemyśleń ale już nie będzie to nasze wspólne święto dla wszystkich. Jeśli radość z kolorowych palemek i same palemki uznamy za zbędne przy tak poważnym święcie to automatycznie wykluczymy pewną grupę odbiorców a dla 'poważnych dorosłych' damy sygnał że w życiu najważniejsze jest tylko analizowanie i umartwianie, bo tak by to wyglądało gdyby tylko i wyłącznie takie elementy podkreślać przy tak ważnych uroczystościach. Takie elementy też są ważne dla zachowania równowagi ale bez wdzięczności i radości za to czym zostaliśmy obdarzeni na tym świecie traci to jakiś głębszy sens. Najważniejsze w tym wszystkim jest faktycznie to aby był z tego jakiś pozytywny skutek: "Niech każdy przeżyje te dni tak, żeby jak najbardziej z tego czasu skorzystał."zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...zrównoważyć to zdrową radością

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      ...zwierciadło Żalu i cierpienia. Czasami trzeba w ciszy i spokoju się skupić, ale tylko po to aby potem od nowa zrównoważyć to zdrową radością

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...zrównoważyć to zdrową radością

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      ...zwierciadło żalu i cierpienia. Czasami trzeba w ciszy i spokoju się skupić, ale tylko po to aby potem od nowa zrównoważyć to zdrową radością.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...dublować tego nie zamierzałam,

      Nadis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      ale nie ma opcji usuwania....

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama