Wrocław: Historia neonów Dworca Głównego PKP kryje wiele...

    Wrocław: Historia neonów Dworca Głównego PKP kryje wiele ciekawostek (FOTO)

    Weronika Skupin, fot. Jarosław Jakubczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław: Historia neonów Dworca Głównego PKP kryje wiele ciekawostek (FOTO)
    1/9
    przejdź do galerii

    ©Jarosław Jakubczak

    Wykład o neonach wygłoszony przez Bogusława Moleckiego zgromadził pełną Salę Sesyjną na Dworcu Głównym PKP i był naprawdę porywający. Pan Bogusław to wykładowca Politechniki Wrocławskiej i pasjonat, który o neonach dworca głównego oraz apteki kolejowej i domu kolejarza wie wszystko. Po wykładzie jego syn i córka pomogli mu odpalić neon, który znajdował się kiedyś przy aptece kolejowej.
    Dowiedzieliśmy się m.in. tego, że neony to jedne z najbardziej energooszczędnych źródeł światła. Historii dworca towarzyszyły od początku, przez długi czas jako nośnik reklamy. W latach 80. ich funkcja stała się czysto informacyjna. Władze PRL-u nie wydawały pieniędzy na reklamy. - Za to obywatel musiał wiedzieć, gdzie jest posterunek milicji czy dworzec - śmiał się Bogusław Molecki.

    Wtedy budynek dworca zdobiło aż 12 neonów Wrocław Główny: po jednym na halach peronowych po wschodniej i zachodniej stronie (te witają nas, gdy wjeżdżamy pociągiem na dworzec), nad wejściem głównym, czy nad wejściem do tunelu od strony ul.
    Suchej - Ten ostatni był czerwony, do dworcowego tunelu wchodziło się jak do piekła - opowiadał Molecki. Pozostałe neony "Wrocław Główny" wisiały na czterech peronach - świeciły one po dwóch stronach. Te ostatnie miały różne kolory. - Całe życie przyjeżdżałem na trzeci peron i byłem święcie przekonany, że wszystkie neony na peronach świeca na niebiesko. Tymczasem kolory były różne - mówił Bogusław Molecki.

    Neony - dzieła ludzkich rąk, które wyginały świetlane rurki w przeróżne kształty, ozdabiały też kiosk WARS, kasy biletowe, kino, aptekę dworcową i wiele innych miejsc na dworcu.

    Lata 90. to czas prywatnych przedsiębiorstw i zalewania dworca reklamami produktów, zazwyczaj z zachodu, zrobionymi z dykty. - Hol dworca wyglądał jak disco polo. Gdy dworzec remontowano pod reklamą Coca-Coli odkryto neon: "cukry napoje" - opowiadał Bogusław Molecki.

    Gdy w 2010 roku rozpoczynano remont dworca, pan Bogusław demontował tu tabliczki. Część reklam była już zdjęta. - Nikt nie wyłączył jednak megafonów i na dworcu bez ludzi wciąż brzmiały komunikaty o przyjazdach i odjazdach pociągów - opowiada pasjonat.

    Neon "Dobry wieczór we Wrocławiu" powstał w latach 60., a ludzik uchylający kapelusza, był wtedy większy niż obecnie. Neon postawiono na dachu bloku, w którym mieszkali kolejarze z rodzinami. Gdy w latach 80. budynek zmieniał właściciela, zaprojektowano dodatkowe okno i ludzika trzeba było zmniejszyć. Sam napis z białego stał się czerwony.

    Kolej miała swoją służbę zdrowia, a gdy aptekę kolejową likwidowano, aptekarze neon z niej przekazali Politechnice. Bogusław Molecki odpalił go dziś na dworcu. Można go podziwiać na mostku wschodnim nad głównym holem.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Super wykład

      Raf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 20

      Panowie studenci.Nie przejmujcie się tym idyjotą.Człowiek albo nie wie co albo nie ma pojęcia o czym pisze.Zazdroszczę wam super lektora wystarczyło posłuchać chwilę a już wiadomo było że to bardzo...rozwiń całość

      Panowie studenci.Nie przejmujcie się tym idyjotą.Człowiek albo nie wie co albo nie ma pojęcia o czym pisze.Zazdroszczę wam super lektora wystarczyło posłuchać chwilę a już wiadomo było że to bardzo mądry człowieku a przede wszystkim opowiadał o tym faktycznie z pasją.Kogoś takiego można słuchać godzinami.Nie należę do pilnych słuchaczy i naprawdę ktoś już musi naprawę mnie zaciekawic żebym się nie nudzil.Ten człowiek opowiadał to w taki sposób że naprawdę żal było wychodzić z sali i do tego jeszcze ten neon.Dla kogoś kto pamięta tamte czasy gdy święcił nad apteka...łza się w oku kręci.czekam jesieni na następny wykład.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wykład super

      Wro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 19

      Ale tę "relację", bo nie nazwę tego artykułem, czyta się ciężko..

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Neony

      Leon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 46 / 64

      Ten Pan udający kolejarza na Politechnice niech zastosuje neony u siebie w .... I przestanie udawać kolejarza. ŻENADA !!!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Neony

      Gadulski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 38

      Leon to zwykły, zakompleksiony internetowy Troll... Dajcie mu spokój...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wypowiedź niegodna nawet pana Henia spod sklepu

      student doktora Moleckiego (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 33

      Znasz tego człowieka? Miałeś z nim w ogóle styczność, że gadasz takie rzeczy? Jako student podziwiam jego potężną wiedzę, a przede wszystkim chęć zaszczepienia w studentach umiejętności myślenia...rozwiń całość

      Znasz tego człowieka? Miałeś z nim w ogóle styczność, że gadasz takie rzeczy? Jako student podziwiam jego potężną wiedzę, a przede wszystkim chęć zaszczepienia w studentach umiejętności myślenia logicznego. Wiele osób uwalało, bo nie potrafili wykazać, że takową posiadają. To dzięki niemu dumnie nazywam się inżynierem!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Potwierdzam

      student doktora Moleckiego 2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 49 / 36

      Całkowicie zgadzam się z przedmówcą. Doktor Molecki to człowiek z ogromną więdzą oraz niebywałym poczuciem humoru. Dzięki temu oraz dzięki powołaniu (dokładnie tak - powołaniu, ponieważ już po...rozwiń całość

      Całkowicie zgadzam się z przedmówcą. Doktor Molecki to człowiek z ogromną więdzą oraz niebywałym poczuciem humoru. Dzięki temu oraz dzięki powołaniu (dokładnie tak - powołaniu, ponieważ już po jednym wykładzie łatwo można dostrzec, że doktor Molecki pracuje na PWr z powołania a nie z konieczności) zajęcia z Nim to czysta przyjemność.
      Co do żenującej wypowiedzi Leona - człowieku, słyszałeś kiedyś o czymś takim jak pasja?
      Odsyłam do słownika, sprawdź - może dowiesz się co to takiego.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama