Paweł i Gaweł sieją strach

    Paweł i Gaweł sieją strach

    Katarzyna Kaczorowska, redaktor

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wierszyk o dwóch sąsiadach i efektach sąsiedzkiego egoizmu autorstwa Aleksandra hr. Fredry kiedyś znało każde dziecko. Nie wiem, czy nadal jest w programie szkolnym.
    W niczym jednak nie zmienia to faktu, że opowieści o sąsiedzkich wojnach każdy z nas zna co najmniej kilka. I pal sześć, jeśli służą rozweseleniu towarzystwa. Gorzej, jeśli kłopotliwy sąsiad staje się niebezpieczny dla swojego otoczenia.

    Tragedia, jaka w weekend rozegrała się w jednej z wrocławskich kamienic, mogła wydarzyć się w każdym innym mieście. Pijana kobieta, od lat odgrażająca się, że puści z dymem cały dom i swoich sąsiadów, w końcu zrealizowała swój plan. Zginęli niewinni ludzie. Furiatka przeżyła.

    Ta historia nie ma morału. Jest wstrząsającą przestrogą przed sąsiedzką obojętnością i zaprzeczeniem pointy wierszyka Fredry "wolnoć Tomku w swoim domku".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama