Hobbici z Bielawy

    Hobbici z Bielawy

    Jacek Antczak, redaktor

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nastolatki z Bielawy nakręciły film, którego ponoć nie powstydziłby się sam Peter Jackson.
    Sfilmowanie alternatywnych dziejów tolkienowskich bohaterów, w których na przykład Gandalf to hazardzista, zastawiający pierścień w lombardzie, to świetny pomysł. Może jeszcze Oscara nie będzie, ale już Złote Lwy za niezależną produkcję... Czemu nie.

    Jeśli nudny "Blair Witch Project" zrobił światową karierę, to dlaczego sympatyczni fani Tolkiena z bawełnianego miasta nie mieliby święcić, choćby ogólnopolskich, triumfów na niezależnych festiwalach.

    Ta Bielawa to w ogóle jest fantastyczna. Przecież to miasteczko fantasy, a młodzi twórcy już powinni zabierać się do scenariusza kolejnego projektu. Wszak słynny cykl powieści Andrzeja Sapkowskiego ("Boży bojownicy", "Narrenturm" i "Lux perpetua") opowiada o perypetiach Reinmara... z Bielawy. Na dodatek przedstawionych na tle wojen husyckich na Dolnym Śląsku. Autor zadeklarował, że chętnie odstąpi prawa do ekranizacji swoich "dolnośląskich" powieści.

    I napiszę po cichu, że kolejny sukces mają zapewniony. Przecież jakikolwiek film bielawianie nakręcą, to i tak będzie lepszy od "Wiedźmina" z Żebrowskim.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama