Serial "Na Wspólnej" nie zdobyłby...

    Serial "Na Wspólnej" nie zdobyłby wielkiej popularności, gdyby nie znakomita aktorka Bożena Dykiel

    Anna Gronczewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Tort, szampan, fajerwerki. Ekipa "Na Wspólnej" świętowała niedawno swoje dziesięciolecie. Pierwszy odcinek tego popularnego serialu, emitowanego przez TVN, pokazano 27 stycznia 2003 roku. Przez ten czas obejrzeliśmy ponad 1700 odcinków! Dziesięć lat temu poznaliśmy Marię Ziębę, rodzinę Brzozowskich i ich przyjaciół, których połączyło to, że zamieszkali w tym samym domu przy ulicy Wspólnej. Ale ich historia zaczęła się wcześniej.
    Bożena Dykiel

    Bożena Dykiel ©Wojtek Wilczyński

    Blisko trzydzieści lat temu w pewnym sierocińcu splotły się losy siedmiorga dzieci. Wiktor, Michał, Andrzej, Basia, Leszek, Weronika i Gabriela przyrzekli sobie, że przez resztę życia będą się wspierać i nikt z nich nigdy nie zostanie sam. Ich dobrym aniołem była Maria Zięba, która pracowała w domu dziecka i pokochała dzieci jak swoje. Z czasem ich przyjaźń przerodziła się w więź silniejszą niż prawdziwe więzy krwi.

    Punktem zwrotnym w życiu wszystkich okazała się tragiczna śmierć Wiktora. Wiktor Brzozowski był szanowanym biznesmenem, szefem firmy budowlanej. Dla swoich przyjaciół kimś o wiele ważniejszym. Już w sierocińcu przyzwyczaili się przypisywać mu rolę nieformalnego przywódcy i opiekuna.
    O tym, że Wiktor dobrze wywiązał się z tego zadania, świadczyć może choćby jego ostatnia inwestycja - dom przy ulicy Wspólnej. Dzięki niemu ludzie, których kochał, znaleźli swoje miejsce na ziemi.
    Być może "Na Wspólnej" nie zdobyłoby takiej popularności, gdyby nie Maria Zięba i jej rodzina.

    Marię gra znakomita Bożena Dykiel. Jej męża Włodka, Mieczysław Hryniewicz, którego mogliśmy obejrzeć m.in. w serialu "Zmiennicy". Jak zapewniają producenci "Na Wspólnej", w rodzinie Ziębów nie ma demokracji. Najwyższy wódz, Maria Zięba, sprawuje rządy twardej ręki, nie toleruje niesubordynacji i bezwzględnie tępi wszelkie próby buntu. Inna sprawa, że opór ze strony męża Włodka i córki Moniki jest minimalny.

    W rodzinie Ziębów jednak nie wszystko układało się sielankowo. Po kilku latach pobytu w więzieniu powrócił ich marnotrawny syn Grzegorz (Leszek Lichota). Kiedy wydawało się, że jego życie zacznie się prostować - ożenił się z Żanetą (Anna Guzik) i został ojcem małej Marysi.

    Wtedy Leszek Lichota oznajmił, że odchodzi z serialu. Scenarzyści wymyślili więc, że Grzegorz wdaje się w porachunki z mafią, zostaje świadkiem koronnym i wyjeżdża na zawsze z Polski. Zaczyna tam nowe życie.

    Ziębowie traktują Żanetę jak własną córkę. W końcu i ona znajduje szczęście u boku Wojciecha Szulca, instruktora nauki jazdy. Wojtka gra były aktor Teatru Nowego w Łodzi, Wojciech Błach.

    Bożena Dykiel śmieje się, że przez te dziesięć lat udało jej się zmienić Marię Ziębę na lepsze.- Kiedy moja bohaterka dostała wylewu, widzowie mi współczuli - wspomina Dykiel. - Niektórzy byli przekonani, że ja też zachorowałam. Chyba zagrałam przekonująco...

    Pełna temperamentu aktorka męczyła się, grając chorą Marię. Dlatego scenarzyści postanowili ją całkowicie uleczyć. Oczywiście ku uciesze widzów.

    Każdy odcinek oglądają średnio 2 miliony widzów. Producenci zapewniają, że w kolejnych dziesięciu latach serialu nie zabraknie zwrotów akcji i nowych bohaterów. Pojawienie się nowych postaci oznacza rewolucję w życiu mieszkańców Wspólnej, w szczególności rodziny Ziębów. Widzowie będą świadkami kolejnych zaręczyn Żanety i Wojtka. Ku zaskoczeniu, tym razem doprowadzą do ślubu! Będzie się działo.

    Oglądasz serial "Na Wspólnej"? Chcesz znać harmonogram wyświetlania serialu i wiedzieć, co wydarzy się w następnym odcinku? Sprawdź aktualny program tv!

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kobieta z jajami

      Wrocławski Oszołom (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 32

      Przetrzymała ataki lewaków i oświeconych oszołomów za pożydzenie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gg

      gg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 39

      Chyba pan redaktor się trochę zagalopował. Pani Dykiel jest taką samą aktorką jak wiele innych, owszem jest świetna w swoich rolach, ale bez przesady z tym uwielbieniem. Panią Ziębę w "Na Wspólnej"...rozwiń całość

      Chyba pan redaktor się trochę zagalopował. Pani Dykiel jest taką samą aktorką jak wiele innych, owszem jest świetna w swoich rolach, ale bez przesady z tym uwielbieniem. Panią Ziębę w "Na Wspólnej" równie dobrze mógłby zagrać ktoś inny, dobrych aktorek to u nas nie brakuje. Poza tym jest to zwykła opera mydlana, nie ma się tu czym ekscytować.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      luki

      luki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 48

      w 100% popieram wcale nie jest taka szalowa

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama