Silne mrozy utrudniają życie

    Silne mrozy utrudniają życie

    Katarzyna Wilk

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W środę rano w Jeleniej Górze temperatura spadła do minus 27 stopni.
    Jeszcze nie sparaliżowało to życia w regionie, ale znacznie je utrudniło. Na zajęcia nie poszli uczniowie trzech szkół podstawowych i gimnazjum w Starej Kamienicy, bo wójt Wojciech Poczynek odwołał zajęcia, obawiając się, że szkolny autobus nie dojedzie do wsi.
    - W czwartek lekcje już się odbędą, bo ma być cieplej - zapowiedział wójt.

    Ciężkie chwile przeżywali inkasenci parkingowi. Wprawdzie zaczęli pracę później niż zwykle, ale przez 6 godzin zmagali się z mrozem.
    - Gorącą herbatkę piję i dużo chodzę - mówił zziębnięty Michał Kalisz, inkasent ze śródmieścia. - Ubrałem się ciepło, ale to nie pomaga.

    Po naszej interwencji Państwowa Inspekcja Pracy w Jeleniej Górze sprawdzi, czy spółka Simet, zatrudniająca parkingowych, nie łamie prawa pracy.
    - Firma powinna zagwarantować inkasentom odzież ochronną - zauważył Lesław Mandrak z PIP-u.

    Dużo pracy mieli też wczoraj strażnicy miejscy i policjanci.
    - Przyjęliśmy kilka zgłoszeń o osobach leżących na śniegu - powiedziała nadkomisarz Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

    Na szczęście, mundurowi wszędzie docierali na czas i nikt nie umarł z powodu wychłodzenia organizmu.
    Za to turyści, którzy przyjechali do Jeleniej Góry z Karpacza czy Szklarskiej Poręby, nie mogli się otrząsnąć się ze zdziwienia. W karkonoskich kurortach było zaledwie minus 12 stopni.

    Piotr Krzaczkowski, meteorolog z obserwatorium na Śnieżce, tłumaczy, że w Kotlinie Jeleniogórskiej mamy do czynienia ze zjawiskiem tak zwanej inwersji. Polega ono na wzroście temperatury powietrza wraz z wysokością. Zimne powietrze schodzi w dół, w doliny. Dlatego tak niska temperatura panowała w środę w Jeleniej Górze przy relatywnie wysokiej w górach.

    Mrozy i związane z tym utrudnienia nie ominęły też Wałbrzycha. W środę praktycznie każdy przyjazd i odjazd pociągu był opóźniony o ok. 20-30 minut.
    - Dobrze chociaż, że na dworcu jest poczekalnia - mówili zziębnięci pasażerowie.
    Współpraca: PG

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama