Rozmowa z Piotrem Oszczanowskim, następcą Mariusza...

    Rozmowa z Piotrem Oszczanowskim, następcą Mariusza Hermansdorfera we wrocławskim Muzeum Narodowym

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Z historykiem sztuki dr. Piotrem Oszczanowskim, który od przyszłego roku będzie dyrektorem Muzeum Narodowego we Wrocławiu, rozmawia Marta Wróbel
    Dr Piotr Oszczanowski

    Dr Piotr Oszczanowski ©Paweł Relikowski

    Czy nominacja na dyrektora wrocławskiego muzeum była dla Pana zaskoczeniem?
    Przeszło tydzień temu zakończył się semestr zimowy roku akademickiego 2012/2013 na moim kierunku, jakim jest historia sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim. To obowiązki akademickie - do których przywiązuję w tym momencie najwyższą wagę - są moją zawodową powinnością. To jest obecnie miejsce, z którym jestem związany. A to, że minister kultury i marszałek województwa rozmawiają o przyszłości wrocławskiego muzealnictwa, że zgłaszają takie propozycje - odbieram jako przejaw ich odpowiedzialności za kondycję tego obszaru kultury wrocławskiej, jak i wyraz zaufania i docenienia środowiska, z którego się wywodzę. O tej przyszłości należy bowiem rozmawiać, tym bardziej że przed muzeum stoją ogromne wyzwania, związane m.in. z ESK 2016 czy też remontem Pawilonu Czterech Kopuł.

    Jest Pan historykiem sztuki, naukowcem. Nie obawia się Pan odpowiedzialności, jaką nieść będzie nowa funkcja?
    Prawie wszyscy pracownicy merytoryczni Muzeum Narodowego są absolwentami historii sztuki, większość z nich - z dyrektorem Mariuszem Hermansdorferem na czele - naszego wrocławskiego Instytutu czy też wcześniejszej Katedry Historii Sztuki. Wydawane ostatnimi laty wspaniałe katalogi zbiorów sztuki dawnej i współczesnej Muzeum Narodowego we Wrocławiu dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że ich autorami są wytrawni naukowcy. Nie widzę zatem tutaj jakiejkolwiek sprzeczności. Za każde przedsięwzięcie, za każdy projekt i każdą wystawę, których dane było mi się podjąć i realizować, czuję się zawsze odpowiedzialny. O tym mogę zapewnić.

    Według badań tylko 7 proc. wrocławian odwiedza muzea. Ma Pan pomysł na to, żeby tę statystykę poprawić?
    I to jest rzeczywiście ogromne wyzwanie! Pragę jednak zwrócić uwagę na to, że Muzeum Narodowe we Wrocławiu posiada ogromny potencjał. Przede wszystkim ludzki - jego pracownicy to zespół wysokiej klasy specjalistów. W parze z tym idzie jedna z największych w Polsce kolekcji dzieł sztuki i rzemiosła artystycznego. Jest także znakomicie funkcjonujący Dział Oświatowy tego muzeum. Jednym słowem - liczne i niekwestionowane atuty. Cóż zatem stoi na przeszkodzie, aby powalczyć o wzrost zainteresowania ofertą tej placówki? Myślę, że edukując dzieci i młodzież oraz tworząc przysłowiową modę na bywanie w muzeum u osób dorosłych, muzeum jest w stanie uzyskać jeszcze lepsze wyniki w zakresie frekwencji. Widza trzeba skusić, zaciekawić i zafascynować. Można to m.in. robić poprzez organizację wystaw czasowych i tematycznych. Chciałbym jeszcze nieraz przeżyć coś takiego, jak na przykład znakomite wystawy Artura Grottgera czy też Michaela L. Willmanna.

    Popularyzuje Pan sztukę Śląska. Czy w Muzeum Narodowym będzie można to odczuć?
    Przez lata wrocławskie Muzeum Narodowe przecież to doskonale robiło. Przypomnę, że wcześniej nosiło nazwę Muzeum Śląskiego. Bogactwo artystyczne regionu i miasta, którego przysłowiowym "salonem" jest wrocławskie muzeum, do tego zobowiązuje. Ogromną nadzieję na przykład pokładam w planowanej galerii śląskiego rzemiosła artystycznego. To jest jedna z najwspanialszych tego typu kolekcji w Europie. I kryje w sobie ogromną liczbę niespodzianek - to są po prostu piękne wyroby, kunsztownie wykonane, zaskakujące swoją formą i treścią. Jestem przekonany, że będzie jedną z większych atrakcji muzeum. Będzie też cieszyła się dużym zainteresowaniem.

    Remont Pawilonu Czterech Kopuł i otwarcie w nim muzeum sztuki współczesnej, czyli marzenia obecnego szefa Muzeum Narodowego Mariusza Hermansdorfera, będzie spełniał już Pan. Ma Pan pomysł na to, na jakich zasadach będzie funkcjonować to nowe muzeum?
    Jestem zdania, że marzenia trzeba spełniać! Ponad wszelką wątpliwość to jest autorska kolekcja (mam na myśli kolekcję polskiej sztuki współczesnej), i to - bez dwóch zdań - obecnie jedna z najlepszych w Polsce. Stąd też nie wyobrażam sobie, żeby przy jej powstawaniu i prezentacji zabrakło jej twórcy, Mariusza Hermansdorfera.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      panegiryk

      bywalec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 28

      Skoro jest tak wspaniale to po co zmieniać dyrektora???


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MN

      uważna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 8

      Po prostu dlatego, że ma 73 lata i jest schorowany. Na emeryturze też można się spełniać, chociażby asystując przy budowie nowego oddziału Muzeum Narodowego. Życzę wszystkim zdrowia - piszącym i...rozwiń całość

      Po prostu dlatego, że ma 73 lata i jest schorowany. Na emeryturze też można się spełniać, chociażby asystując przy budowie nowego oddziału Muzeum Narodowego. Życzę wszystkim zdrowia - piszącym i dyrektorom - obecnym i przyszłym, o sobie nie zapominając.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zdjecie

      estetka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 25

      ale zdjęcie panu doktorowi mogliście zrobić nieco bardziej starannie

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama