Do przedszkola idą po błocie, bo miasto nie chce poszerzyć...

    Do przedszkola idą po błocie, bo miasto nie chce poszerzyć chodnika (LIST)

    Czytelnik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Polskapresse

    - Dlaczego miasto nie chce wybudować kilku miejsc parkingowych pod przedszkolem kosztem niewielkiego fragmentu pasa zieleni? Przez to z małymi dziećmi trzeba brnąć w błocie - pisze w liście do naszej redakcji Czytelnik ze Stabłowic.
    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Polskapresse

    Oto cały list naszego Czytelnika:

    Szanowni Państwo,

    Jestem mieszkańcem osiedla Stabłowice. Pisząc ten list pragnę zwrócić uwagę czytelników i władz miasta na problemy, z którymi borykają się rodzicie dzieci uczęszczających do przedszkola Galilelo przy ulicy Starogajowej.

    Przedszkole jest super, obsługa też bardzo dobra, ale postępowaniu władz miasta nic dobrego, nam rodzicom, powiedzieć nie można. Przed wejściem do przedszkola został wybudowany mały ale funkcjonalny parking, który po paru tygodniach został zamknięty. Rodzice przywożący dzieci do przedszkola parkują na wąskim skrawku kostki brukowej i muszą brnąć w błocie idąc z małym dzieckiem do przedszkola.

    Poszerzenie, a tym samym stworzenie kilku miejsc parkingowych wzdłuż tej kostki (dojazd od ulicy do bram przedszkola), spotkało się z odmową miasta - pas zieleni. Najbliższy parking jest w odległości około 300m!

    Dlaczego nie zezwolono na budowę kilku miejsc parkingowych, po co nam rodzicom kłaść kłody pod nogi. Wystarczy, że już elektroniczna rekrutacja do przedszkoli była fikcją, to jeszcze teraz musimy przechodzić przez teren szkoły i ulice, aby dojść do przedszkola. Zieleni na osiedlu jest bardzo dużo, więc zabranie łącznie 50-70 mkw. trawy i stworzenie parkingu problemu nie powinno stworzyć.

    Proszę o publikacje listu, nazwiska nie podaję, gdyż różne rzeczy mogą spotkać moją rodzinę.


    Z poważaniem Czytelnik ze Stabłowic

    Czytaj także

      Komentarze (31)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Popieram autora listu

      r;;;;;; (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

      Popieram autora listu!!!!!
      Po pierwsze rekrutacja była wielką fikcją!!!! Mój mąż i ja pracujemy w tych samych godzinach po 8 godzin i nasze dziecko nie dostało się do publicznego przedszkola,...rozwiń całość

      Popieram autora listu!!!!!
      Po pierwsze rekrutacja była wielką fikcją!!!! Mój mąż i ja pracujemy w tych samych godzinach po 8 godzin i nasze dziecko nie dostało się do publicznego przedszkola, natomiast dziecko z osiedla uczęszcza do publicznego przedszkola, ponieważ babcia dziecka pracuje w przedszkolu, a matka dziecka jest osobą niepracującą. Drugi przykład: znajomej dziecko dostało się do publicznego przedszkola, ponieważ matka dziecka jest niby samotnie wychowująca, a tak na prawdę mieszka z ojcem dziecka i razem je wychowują. I oczywiście ona jest osobą niepracującą. - Tak więc wg mnie autor listu ma rację - rekrutacja to wrocławskich przedszkoli to fikcja.
      Jeżeli chodzi o miejsca w publicznych przedszkolach, jeżeli jest ich aż tyle, to po co fundacja Familijny Poznań otworzyła we Wrocławiu ok 7 placówek. Moje dziecko również chodzi do przedszkola Galileo (i jestem z tego bardzo zadowolona). Jest tam 5 grup po ok. 27 dzieci, co daje ok 135 dzieci w przedszkolu. 135 dzieci x 7 przedszkoli = 945. A więc ok. 945 miejsc zabrakło w publicznych przedszkolach.
      Jeżeli chodzi o te 300 metrów, to dla mnie nie jest daleko, ale dla małego dziecka tak.
      Co do parkingu - przedszkole wybudowało parking i był on czynny przez ok 2 m-ce. Ale dyrekcja szkoły, na terenie której znajduje się parking, zamknęła bramę wjazdową na kłódkę twierdząc, że to teren manewrów przeciwpożarowych. Dla mnie to jest absurd. Wg mnie powinien być parking pod przedszkolem. Pas zieleni jest tak długi jak długa jest ul. Starogajowa od Kosmonautów do skrzyżowania z Boguszowską, tak więc te parę metrów kwadratowych kostki nikomu nie zaszkodzi.
      Co do rodziców, którzy piszą o dzieciach które jeżdżą mpk - to ma się nijak do tego listu.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zajeździli trawnik a teraz domagają się chodnika ?

      edi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

      Jak to nie chce poszerzyć chodnika ?
      Czy chodniki są do parkowania ?
      Wąskim chodnikiem nie da się dojść ?
      A może to kierowcy zrobili błocko i nie ma teraz kto po nich posprzątać ?
      i co to za...rozwiń całość

      Jak to nie chce poszerzyć chodnika ?
      Czy chodniki są do parkowania ?
      Wąskim chodnikiem nie da się dojść ?
      A może to kierowcy zrobili błocko i nie ma teraz kto po nich posprzątać ?
      i co to za ściema ze parking jest 300 m dalej ?
      To już w Polsce nie wolno parkować na jezdni ?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ciekawe

      lili (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 28

      dlaczego autor/autorka listu twierdzi, że elektroniczna rekrutacja była fikcją? Były i nadal są przedszkola, w których jest mnóstwo miejsc, oczywiście nie u niej/niego pod domem czy pracą, ale...rozwiń całość

      dlaczego autor/autorka listu twierdzi, że elektroniczna rekrutacja była fikcją? Były i nadal są przedszkola, w których jest mnóstwo miejsc, oczywiście nie u niej/niego pod domem czy pracą, ale zawsze jest to coś. Mnóstwo było przedszkoli, w których było więcej miejsc niż złożonych podań. Ja akurat uważam, że rekrutacja w takim stanie jak była rok temu i prawdopodobnie będzie i w tym roku tak samo, była sprawiedliwa, dobrze zorganizowana i całkowicie funkcjonalna. Obecnie w przedszkolach nie istnieje żaden system ewidencji uczęszczających dzieci, system wykorzystywany przy rekrutacji został wyłączony jakoś w wakacje i od tej pory (prawie rok) w placówkach nie ma żadnej bazy identyfikującej uczęszczające dzieci - ale to jest zupełnie inna sprawa, inne małpy i inny cyrk.
      Sprawa miejsc parkingowych też jest dyskusyjna - nawet jeśli powstaną to zaraz wybuchną awantury, że miejsca jest za mało, bo nie każdy da radę zaparkować, nie będzie się dało zajechać pod furtkę itd. List uważam za nieco przesadzony - i tak nikt wam tych miejsc parkingowych dla wszystkich nie zapewni, a odnośnie rekrutacji: wysilcie się i przeczytajcie instrukcje, objaśnienia, a nie od razu z krzykiem. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nikomu nie dogodzi

      llala (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

      Lepiej po błocie niż w centrum wrocka po psich kupach.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      podsumowwanie

      inny czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 19

      Słuchajcie, ten list rzeczywiście najszczęśliwszy nie jest i nie znając sytuacji na miejscu może budzić niechęć do postulatów autora (i jego samego), ale problem rzeczywiście istnieje. Też jestem...rozwiń całość

      Słuchajcie, ten list rzeczywiście najszczęśliwszy nie jest i nie znając sytuacji na miejscu może budzić niechęć do postulatów autora (i jego samego), ale problem rzeczywiście istnieje. Też jestem mieszkańcem tych okolic i wielkim miłośnikiem spacerów i zieleni ale ten czytelnik ma swoje racje. Powstało nowe przedszkole (wcale nie prywatne tylko publiczne), do którego nie zrobiono dojazdu/dojścia od strony ulicy przy której de facto się znajduje. To błoto o którym pisze autor to kiedyś był niewielki trawnik... Można oczywiście winić rodziców za to że dodatkowo rozjeździli go samochodami ale tam naprawdę zupełnie nie ma gdzie się zatrzymać. Problem tkwi w tym jak można postawić nowe przedszkole bez wygodnego dostępu nie tylko dla tych na samochodach ale też pieszych - którzy przecież tak samo po tym błocie chodzą. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żałosne kaleki

      Wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

      "Proszę o publikacje listu, nazwiska nie podaję, gdyż różne rzeczy mogą spotkać moją rodzinę."

      Nie dość że kaleka życiowa to jeszcze schizofrenik z obsesją maniakalno-prześladowczą. Powinno się...rozwiń całość

      "Proszę o publikacje listu, nazwiska nie podaję, gdyż różne rzeczy mogą spotkać moją rodzinę."

      Nie dość że kaleka życiowa to jeszcze schizofrenik z obsesją maniakalno-prześladowczą. Powinno się jak najszybciej odebrać mu dzieci bo gdy dorosną będą jeszcze gorsze od dzisiejszego pokolenia fajsbukowych studencików. Przychodzi taka sierota na rozmowę o pracę i od razu z wyglądu widać że takiemu to nawet miotły dać nie można bo sobie krzywdę zrobi. A wypuść go gdzieś poza biuro na godzinę zimą to na drugi dzień na L4 idzie bo się sierota przeziębiła. Redaktorzy pewnie takie same niedorajdy publikują co chwilę listy jakiś zagubionych przygłupów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      CZERWONE SWIATLO...

      DAREK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 15

      Przepraszam,tu nie chodzi o parking tylko ze w cywilizowanym kraju mamy takie drogi.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wybetonujmy wszystko

      Mama dwójki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 10

      Jak rekrutacja elektroniczna była fikcją, to jak panie czytelniku ze stabłowic dziecko trafiło do przedszkola? A ja sie nie zgadzam na beton i parkingi. często spacer między autem a...rozwiń całość

      Jak rekrutacja elektroniczna była fikcją, to jak panie czytelniku ze stabłowic dziecko trafiło do przedszkola? A ja sie nie zgadzam na beton i parkingi. często spacer między autem a przedszkolem/żłobkem jest teraz jedynym momentem kiedy po pierwsze: dziecko ma okazję zażyc ruchu na dworze, po drugie pobyć z rodzicem który nie jest zajęty prowadzeniem albo domem. SPecer nikomu jeszcze nie zaszkodził. Ani kawałek trawnika przed przedszkolem!!!!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mama dwójki

      czarn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 10

      "teraz jedynym momentem kiedy po pierwsze: dziecko ma okazję zażyć ruchu na dworze, po drugie pobyć z rodzicem który nie jest zajęty prowadzeniem albo domem." Jeżeli tak jest u Pani w domu to...rozwiń całość

      "teraz jedynym momentem kiedy po pierwsze: dziecko ma okazję zażyć ruchu na dworze, po drugie pobyć z rodzicem który nie jest zajęty prowadzeniem albo domem." Jeżeli tak jest u Pani w domu to bardzo mi żal tej dwójki dzieci. 3 min w jedną stronę i 3 min w drugą stronę daje 6 min dla dziecka w ciągu 24 godz. Przerażające i jednocześnie porażka.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale wnioski

      szkoda slow (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 9

      chyba nie rozumiesz o co walczysz, to nie jest żaden trawnik tylko kilku metrowy kawałek pasa zieleni przy dość ruchliwej drodze. Na pasie zieleni na estakadzie też chodzisz z dzieckiem na spacery?...rozwiń całość

      chyba nie rozumiesz o co walczysz, to nie jest żaden trawnik tylko kilku metrowy kawałek pasa zieleni przy dość ruchliwej drodze. Na pasie zieleni na estakadzie też chodzisz z dzieckiem na spacery? a może przy AOW?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żenujący list

      Matuła (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 17

      Pytanie do redakcji..co wy macie za interes w publikowaniu takich idiotycznych listów zdesperowanych rodziców co im dupa do auta przyrosła?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Matoł, nie matuła

      baba11 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 22

      Im nie, ale dla malucha 300 metrow to jednak wiele razy wiecej niz dla dorosłego.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kto pisze te listy??? Biedna, samochodem dojeżdża. A co z tymi którzy używają mpk?

      meggi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 31

      Bardzo zabawny list. Trzeba dojść 300 m? Potem rośnie pokolenie, które po chleb 200 m od domu jeździ samochodem. A co z ludźmi którzy odprowadzają dzieci na piechotę? Ci to dopiero mają problem?...rozwiń całość

      Bardzo zabawny list. Trzeba dojść 300 m? Potem rośnie pokolenie, które po chleb 200 m od domu jeździ samochodem. A co z ludźmi którzy odprowadzają dzieci na piechotę? Ci to dopiero mają problem? Taki kawał w błocie. Albo takie mpk? zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 23

      Faktycznie zatonowane 300m brzmi trochę komicznie ale jeżeli musi iść po błocie to nic dziwnego, że mu się to nie podoba, co w tym szokującego czy zabawnego? A o ludzi chodzących na piechotę czy...rozwiń całość

      Faktycznie zatonowane 300m brzmi trochę komicznie ale jeżeli musi iść po błocie to nic dziwnego, że mu się to nie podoba, co w tym szokującego czy zabawnego? A o ludzi chodzących na piechotę czy mpk to kogo właściwie pytasz, autora listu?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      może być, że pytam autora listu, który widzi tylko czubek własnego nosa

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 5

      Przecież jej żądania są absurdalne. Czy osoby które poruszają się na piechotę lub mpk mogą sobie w podobnym stylu zażyczyć chodnika od domu do przedszkola lub z przystanku? Wszak też chodzą w...rozwiń całość

      Przecież jej żądania są absurdalne. Czy osoby które poruszają się na piechotę lub mpk mogą sobie w podobnym stylu zażyczyć chodnika od domu do przedszkola lub z przystanku? Wszak też chodzą w błocie tu i ówdzie. Przecież, to, że Pani ma problem z przejściem 300 m jak popada deszcz jest kuriozalne. Jeśli to jej jedyny taki duży problem (a duży, skoro pisze o tym do gazety) to gratuluję szczęśliwego życia i jednocześnie współczuję dużej dozy egoizmuzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama