ks. Roman E. Rogowski (© Paweł Relikowski)
ks. Roman E. Rogowski
2009-01-03 00:24:14, aktualizacja: 2009-01-03 00:24:14
Autor Listu do Hebrajczyków pisze: "Bóg na nowo wyznacza pewien dzień - "DZISIAJ /semeron/" - po upływie dłuższego czasu"/4,7/.
Upływa właśnie "dłuższy czas" i Bóg "na nowo wyznacza pewien dzień - DZISIAJ", zwany Nowym Rokiem. To wielki dar niebios, bo czas jest łaską. I jak każda łaska, tak samo i ta, wymaga przyjęcia i współpracy.
"Chronos" to czas kosmiczny, a w jego nurcie istnieje "kairos" - czas, w którym działa Bóg i wzywa człowieka do współdziałania. Dlatego wołanie na początku Roku:
"Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych!" /Hbr 4,7/.
Pod opieką Matki.
Żeby ta współpraca, żeby to działanie było bardziej owocne, Bóg obdarzył nas Matką - i to Matką niezwykłą, bo Matką Swojego Syna, Syna Bożego, Jezusa Chrystusa.
A wszystko odbyło się pod Krzyżem: "Kiedy Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego umiłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie"/J 19,26-27/. Od tego momentu chrześcijanie, uczniowie Chrystusa, mają głęboką świadomość wiary, że Ona, Matka Bożego Syna, Bogurodzica, jest jednocześnie ich Matką.
Odnaleziony w Egipcie papirus z III wieku świadczy o tej świadomości, a jest to papirus i modlitwa, którą wszyscy znamy:
"Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko". Dwa wieki później sobór w Efezie ogłosi uroczyście, że Maryja jest "Theotokos", "Bogarodzicielką" - i Ona jest naszą Matką! I dlatego chrześcijanie rozpoczynają Nowy Rok, Nowy Chronos, z Nią i pod Jej opieką! Nowy Chronos z nią i pod Jej opieką przekształci się we wspaniały Nowy Kairos!
Życie pod opieką Matki - pobożność maryjna.
Św. Łukasz, Grek z pochodzenia i lekarz z zawodu, nawrócony na chrześcijaństwo w Antiochii Syryjskiej, przekazując nam najwięcej informacji o Maryi, zapisuje w Dziejach Apostolskich pewną wskazówkę o młodym Kościele Jerozolimskim po zmartwychwstaniu Jezusa: "Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa i braćmi Jego"/Dz 1,14/.
To kapitalna informacja: od początku Kościół, chrześcijanie, mieli świadomość wiary, że ich życie musi się realizować "z Maryją, Matką Jezusa"! I jest to fundamentalna zasada pobożności chrześcijańskiej - pobożności maryjnej: "Z Maryją, Matką Jezusa".
Wziąć Ją do siebie.
Jeżeli w Ewangelii według Jana zostaje podkreślone:
"I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie" (J 19, 27), to zobowiązuje nas, by każdy z nas "wziął ją do siebie", czuł się jej dzieckiem i doświadczał Jej miłości, Jej opieki i Jej wsparcia - przez cały Nowy Rok Pański i w każdym dniu tego Roku!
W powieści "Słońce śmierci" Pandelisa Prevelakisa chłopiec Jorgakis, pozbawiony matki, mówi o swojej miłości do Maryi Matki i wyznaje:
"Byłem sierotą, co znalazł Matkę. Szukałem pociechy w Jej oczach, wielkich niczym jeziora, czarnych jak noc, spokojnych jak oliwa kaganka... Była moją Wielką Matką - nazwałem Ją tak z powodu Jej wszechmocy...".
A ja, także pozbawiony matki, kocham Ją i noszę Jej róże - Matce Bożej Krywańskiej i Matce Bożej Bardzkiej, Matce Bożej Osobowickiej i Matce Bożej Ślężańskiej, Matce Bożej Nadodrzańskiej i Matce Bożej Kowalskiej...