Wrocław: Świńska grypa w przedszkolu? Dla sanepidu to...

    Wrocław: Świńska grypa w przedszkolu? Dla sanepidu to tajemnica

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©fot. Sławomir Seidler

    W przedszkolu nr 9 przy ul. Wieczystej 105 we Wrocławiu wybuchła panika. - Jeden z rodziców zadzwonił do nas z informacją, że jego dziecko ma świńską grypę - mówi wicedyrektor Mariola Korytko. Problem w tym, że się nie przedstawił. A sanepid odmawia informacji nie tylko, które dziecko zachorowało, ale czy w ogóle sygnał jest prawdziwy.
    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©fot. Sławomir Seidler

    - Maluchy częściej myją rączki, sale są wietrzone, a przedszkole przeszło dezynfekcję. Odkażone zostało wszystko od klamek i toalet po zabawki. Wypraliśmy też wszystkie pluszaki. Teraz się suszą - mówi Mariola Korytko. Na drzwiach wejściowych do placówki wywiesiła ostrzeżenie o wirusie. Ale sprawdzić, czy rzeczywiście u któregoś z dzieci stwierdzono świńską grypę nie można. Sanepid odmawia takich informacji.


    - W ostatnim tygodniu nasza stacja dostała informacje o pięciorgu dzieci w wieku od zera do czterech lat, które miały świńską grypę potwierdzoną laboratoryjnie. W grupie pięcio- i sześciolatków przypadków świńskiej grypy w zeszłym tygodniu nie stwierdzono - mówi tylko Aneta Błaszkowska z wrocławskiego sanepidu.

    Czy wśród chorych jest dziecko z przedszkola przy Wieczystej? Nie wiadomo. Aneta Błaszkowska z sanepidu zasłania się... ochroną danych osobowych. - Zazwyczaj mamy dane liczbowe o podejrzeniach grypy. Rzadko wiemy z jakiego dziecko jest przedszkola czy szkoły. Jeśli lekarz podejmie się rozpoznania typu grypy i napisze w formularzu przy zgłaszaniu chorób zakaźnych nazwę przedszkola, nawet wtedy nie poinformujemy placówki - przyznaje Błaszkowska. - Dane pacjentów są chronione. A grypa to nie zarażenie meningokokami, żeby było konieczne informowanie o niej przedszkola czy szkoły. W przypadku poważnej choroby zakaźnej takie działania byłyby podjęte. Ale grypa to powszechna sezonowa choroba. Ośrodki oświaty wiedzą, jak się przed nią chronić. Do szkół i przedszkoli były rozsyłane ulotki, w których pisaliśmy m.in., by dzieci nie dzieliły się kanapkami i używały chusteczek higienicznych - argumentuje.

    Czy przedszkole powinno wiedzieć, że panuje u nich świńska grypa? - Ależ jasne! To groźny wirus, który może zabić nawet zdrowe dziecko - grzmi tymczasem prof. Alicja Chybicka, kierownik Katedry i Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej w szpitalu przy Bujwida we Wrocławiu. - Przecież sanepid nie musi podawać imienia i nazwiska dziecka. Jest zapis o ochronie danych osobowych, ale w tym wypadku sprawa jest poważna. Wystarczyłaby informacja, że w placówce wystąpiła grypa. Wtedy można podać np. lek, który jest przeciwwirusowy i działa profilaktycznie oraz łagodzi objawy i przebieg choroby - mówi prof. Chybicka.

    W sanepidzie nikt nie potrafił nam jednak powiedzieć na podstawie jakiego zapisu dyrektor nie może zapoznać się z danymi o zachorowaniach w jego placówce. - Ja bym takich informacji na pewno nie udzieliła. Gdyby ktoś zapytał o podstawę prawną i poprosił mnie o podanie nazwy przedszkola czy szkoły, musiałabym się kontaktować z przełożonymi. Szczerze mówiąc nikt nigdy mnie o to nie prosił. Nie mieliśmy takiego przypadku - mówi pracownica wrocławskiego sanepidu.

    Czytaj także

      Komentarze (14)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      RELENZA

      Gosia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

      bardzo skuteczny lek na grypę typu A i B ale niestety w Polsce praktycznie do dostania
      jeździłam po niego do Niemiec i myślę że mój mąż dzięki niej żyje
      a był w bardzo ciężkim stanie lekarze z...rozwiń całość

      bardzo skuteczny lek na grypę typu A i B ale niestety w Polsce praktycznie do dostania
      jeździłam po niego do Niemiec i myślę że mój mąż dzięki niej żyje
      a był w bardzo ciężkim stanie lekarze z intensywnej opieki medycznej robili wszystko i się udało bardzo
      Im za to dziękujęzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Grypa

      Rodzic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 9

      Po tej informacji przedszkole opustoszało. Została garstka dzieci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Grypa

      Rodzic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 11

      Po takiej informacji od razu mniej dzieci jest w przedszkolu. Nie dajmy się zwariować.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rodzice mają prawo wiedzieć!

      PW (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 9

      jeśli prawdą jest, że z tego przedszkola jest chore dziecko, to sanepid nie działa jak powinien, nie informując dyrekcji i rodziców. to karygodne. Nie chodzio wskazanie konkretnego dziecka, tylko...rozwiń całość

      jeśli prawdą jest, że z tego przedszkola jest chore dziecko, to sanepid nie działa jak powinien, nie informując dyrekcji i rodziców. to karygodne. Nie chodzio wskazanie konkretnego dziecka, tylko czy zachorowanie ma miejsce. Dzieci mają różną odporność i różnie może skończyć się ta choroba....zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani Chybicka jest onkologiem

      Wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 24

      zna się na raku a nie na grypie.
      Ale zawsze jest okazja by senatorka się POkazała w mediach.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      moim zdaniem

      rn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 27

      Wojtku, twoja wypowiedz cie dyskwalifikuje biedaku

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      be

      be (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 20

      ale brudaśne palchy


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      be

      be (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 17

      paluchy*

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Postawa Sanepidu wcale mnie nie dziwi

      Stalker (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 49

      Wezwali mnie na przesłuchanie w sprawie mojego zachorowania na pewną egzotyczną chorobę zakaźną - zgłosił im to szpital, w którym byłem na obserwacji. Wzięły się za mnie trzy "oficerki śledcze",...rozwiń całość

      Wezwali mnie na przesłuchanie w sprawie mojego zachorowania na pewną egzotyczną chorobę zakaźną - zgłosił im to szpital, w którym byłem na obserwacji. Wzięły się za mnie trzy "oficerki śledcze", każąc mi wypełnić ankietę i odpowiadać na absurdalne pytania. Gdy zaczęły grozić mi prokuraturą i sankcjami karnymi za niewypełnianie ich poleceń, po prostu wstałem i wyszedłem. Kompletnie niereformowalna instytucja.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      grypowo-chorobowo

      maluszkowo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 12

      No niby tak: grypa to sezonowa choroba i tak już jest.Ale w przedszkolach jest horror i to niestety z winy samych rodziców przyprowadzających chore dzieci do przedszkola( katar to nie choroba...rozwiń całość

      No niby tak: grypa to sezonowa choroba i tak już jest.Ale w przedszkolach jest horror i to niestety z winy samych rodziców przyprowadzających chore dzieci do przedszkola( katar to nie choroba nawet jeśli to zielony glut). No ale też i nie ma się czemu dziwić MATKA na zwolnieniu = niezadowolony pracodawca = obniżona pensja itp. KWADRATURA KOŁA. Gratuluję naszemu rządowi "polityki prorodzinnej"zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zzz

      zzz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 38

      Tutaj nie chodzi o sianie paniki. Każda grypa jest groźna, jesli nie jest prawidłowo a może w ogóle leczona (zaniedbana). Ale ta świńska ma naprawdę bardzo ciężki przebieg. Mój syn z dziecka...rozwiń całość

      Tutaj nie chodzi o sianie paniki. Każda grypa jest groźna, jesli nie jest prawidłowo a może w ogóle leczona (zaniedbana). Ale ta świńska ma naprawdę bardzo ciężki przebieg. Mój syn z dziecka radosnego, bawiącego się w ciagu 15 min stał się roślinką - majaczył, gorączka ponad 40 st., brak reakcji na leki przeciwgorączkowe przez 3 doby. No i niestety żadnej pomocy lekarskiej. W szpitalu stwierdzono, że bez sensu zostawiać na oddziale, bo może złapać cos innego. Wypisano leki, których nie było w żadnej aptece. W końcu wymusiłam sprzedanie leków z oddziału. Każdy jest madry, jesli sytuacja nie dotyczy jego lub jego najbliższych. Ludzie, trochę zrozumienia. Ta znieczulica jest przerażająca...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ło matko, znowu ta grypa

      świnia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 17

      kiedyś była paranoja z ptasia grypą, teraz świńska. A grypa jest od lat. Przestańcie plastiki palic to będzie mniej chorób.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama