Ludzie 2009

    Robert Migdał, Andrzej Godlewski,

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    W tym roku ogólnopolskie sukcesy mogą odnieść Dolnoślązacy. Być może w 2009 będziemy oglądać drogę Grzegorza Schetyny z Wrocławia do fotela premiera i zobaczymy, jak bardzo rozbłyśnie gwiazda piosenkarki Pauliny Lendy ze Świdnicy.
    W chińskim kalendarzu to będzie rok brązowej krowy. Jednak według prognoz "Polski-Gazety Wrocławskiej" rok 2009 będzie należał m.in. do wrocławian Grzegorza Schetyny, Rafała Dutkiewicza, L.U.C-a czy też Kingi Preis i malutkiej Sary Dragan z Legnicy. Dziś prezentujemy sylwetki prawie 40 osób, które w najbliższych miesiącach, naszym zdaniem, będą odgrywać coraz większą rolę w polityce, biznesie, kulturze i sporcie.

    W większości przypadków życzymy im jak najlepiej. Trzymamy za nich kciuki, bo dzięki ich sukcesom poczujemy się lepiej, lecz także dlatego, że od ich decyzji zależy również nasz los. Jeśli w przyszłym roku powiedzie się Barackowi Obamie czy Donaldowi Tuskowi, to m.in. nasze miejsca pracy i oszczędności będą bezpieczniejsze.

    Są jednak i tacy, których powodzenie nie będzie nas cieszyć. Na przykład prawdopodobny wzrost znaczenia prezydenta Iranu Ahmadinedżada nie wróży światu nic dobrego. Irański przywódca nie tylko chce zniszczyć państwo Izrael, ale jest gotów walczyć z całym Zachodem. Życzę wszystkim, byśmy wbrew prognozom w przyszłym roku słyszeli o tym polityku jak najmniej.

    Wielu wskazuje na to, że w roku 2009 polscy politycy wreszcie zaczną robić prawdziwą karierę za granicą. Do tej pory obejmowali oni tylko te funkcje w instytucjach międzynarodowych, które przedstawicielom Polski należały się z urzędu. Tam, gdzie nie decydował narodowościowy klucz, ale kompetencje i osobowość, przegrywali nawet z kandydatami z mniejszych krajów.

    Trudna droga czeka naszego faworyta - Radosława Sikorskiego. Głównym przeciwnikiem szefa MSZ w staraniach o fotel sekretarza generalnego NATO jest on sam. Ekstrawaganckie zachowania i wypowiedzi oraz zdolność do łatwego zrażania do siebie ludzi mogą mu bardziej zagrozić niż kontrkandydaci z Czech, Danii i Francji.

    Na arenie ogólnopolskiej swoją mocną pozycję mogą ugruntować Dolnoślązacy: prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz w drodze do Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, Grzegorz Schetyna, który ma spore szanse zastąpić Donalda Tuska w fotelu prezesa Rady Ministrów, czy też Jerzy Szmajdziński, jeleniogórsko-legnicki poseł, nazywany nadzieją lewicy i mocnym kandydatem na prezydenta RP.

    Oczywiście, liczymy nie tylko na awanse polityków, ale i na naszych sportowców, przede wszystkim na Tomasza Adamka i Roberta Kubicę.
    W sporcie może też być głośno o Dolnoślązakach. Warto zapamiętać przynajmniej trzy nazwiska: Bieniek (skok wzwyż), Małachowski (rzut dyskiem) i Janowski (żużel). Na nich stawiamy w 2009.

    Naszym zdaniem także ludzie kultury z Wrocławia, Legnicy czy Świdnicy mocno zaistnieją w całej Polsce. Nie mamy watpliwości, że Kinga Preis odniesie kolejny sukces rolą gospodyni w serialu "Ojciec Mateusz" (co niedzielę ogląda go ponad 6 milionów ludzi). Wierzymy także w wielki wokalny talent Pauliny Lendy. Już dała się poznać milionom telewidzów, występując w programie "Mam talent", a w 2009 zaśpiewa na najnowszej płycie Piotra Rubika.

    W 2009 roku powinniśmy przestać rozpamiętywać niewykorzystane szanse, a zacząć się cieszyć z prawdziwych sukcesów. Niech ten rok 2009 taki właśnie będzie!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama