Biznes wybiera Dolny Śląsk. Najlepiej przyciągamy inwestycje...

    Biznes wybiera Dolny Śląsk. Najlepiej przyciągamy inwestycje zagraniczne

    Bartosz Józefiak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dolny Śląsk najlepiej przyciąga zagraniczne inwestycje. W 2012 roku to właśnie u nas pojawiło się ich najwięcej ze wszystkich polskich województw. To świetna wiadomość dla regionu - twierdzą eksperci. Związkowców martwi, iż w zagranicznych firmach pracownicy są traktowani dużo gorzej niż w rodzimych zakładach.
    Spawacz w zakładach firmy Bombardier we Wrocławiu

    Spawacz w zakładach firmy Bombardier we Wrocławiu ©fot. Paweł Relikowski

    W ubiegłym roku z pomocą Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych na Dolnym Śląsku sfinalizowano 18 inwestycji. To trzy razy więcej niż w drugim w kolejności województwie małopolskim.

    Łączna wartość projektów to blisko 500 milionów euro (ponad 2 mld zł). Dały one ponad 4100 miejsc pracy.
    Otworzyły m.in. swoje oddziały we Wrocławiu firma TJX oraz Creditsafe (usługi biznesowe), zaś w Wałbrzychu - Ronal i Mando (firmy motoryzacyjne).

    Według PAIZ przyszłość Dolnego Śląska to sektory: motoryzacyjny, elektromaszynowy, wysokich technologii oraz usług biznesowych.

    Dolny Śląsk od lat króluje w rankingach najatrakcyjniejszych inwestycyjnie regionów.
    - I nic nie wskazuje, by miało się to zmienić - komentuje prof. Jan Rymarczyk z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. - Ta tendencja utrzyma się w przyszłości.

    Specjaliści wymieniają kilka istotnych powodów, które decydują o sukcesie naszego regionu. Pierwszym z nich jest korzystne położenie geograficzne, bo na styku granic z Niemcami i Czechami.

    - Ważna jest też dobra infrastruktura, zwłaszcza sieć dróg i linii kolejowych, a także duży obszar uzbrojonych terenów, przygotowanych na inwestycje - podkreśla prof. Jan Rymarczyk. - Władze samorządowe tworzą dla inwestorów korzystne warunki. Świetnie zdały egzamin specjalne strefy ekonomiczne.

    Eksperci podkreślają także, że ważnym atutem województwa są jego mieszkańcy.
    - Zasoby ludzkie to największy kapitał Dolnego Śląska - twierdzi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. - Wrocław ma wysoki poziom intelektualny, świetnie wykształconych młodych ludzi, do tego często znających po kilka języków.

    To, że firmy z zagranicy często u nas inwestują, nie zawsze przekłada się na poziom życia mieszkańców. Dolny Śląsk wciąż ma dość wysoki poziom bezrobocia.

    - Zyski firm w dużym stopniu transferowane są za granicę. Dlatego statystyki pokazują taki poziom rozwoju regionu, który nie zawsze odczuwają sami mieszkańcy - wyjaśnia prof. Elżbieta Mączyńska.

    - Nie ma jednak wątpliwości, że gdyby nie zagraniczny kapitał, bezrobocie byłoby jeszcze większe, a region znacznie biedniejszy - zauważa prof. Jan Rymarczyk.

    Zagraniczne firmy tworzą wiele miejsc pracy, ale nie brak głosów, że średni poziom zarobków nie daje satysfakcji.
    W 2012 roku na Dolnym Śląsku głośno było o strajkach pracowników firmy Chung Hong Electronics, która ma zakład w Biskupicach Podgórnych. Sprzeciwiali się oni łamaniu praw pracowniczych i narzekali na złe warunki pracy.

    - W zagranicznych zakładach ludzie często zatrudniani są na umowy okresowe albo umowy-zlecenia. Pracownik często traktowany jest przedmiotowo, a maksymalizacja zysków firmy odbywa się jego kosztem - twierdzi Kazimierz Kimso, przewodniczący dolnośląskiej Solidarności. I dodaje, że w dużych polskich firmach pracownicy mają zazwyczaj lepsze warunki.

    Czytaj także

      Komentarze (30)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      traktowanie pracowników

      Rycho (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 5

      Dobrze jest stwierdzić, że firmy zagraniczne zatrudniają pracowników na umowy zlecenia, to jest prawda, ale i firmy państwowe w tym samorządowe robią to samo. Niedawno widziałem w MPK ogloszenie o...rozwiń całość

      Dobrze jest stwierdzić, że firmy zagraniczne zatrudniają pracowników na umowy zlecenia, to jest prawda, ale i firmy państwowe w tym samorządowe robią to samo. Niedawno widziałem w MPK ogloszenie o pracę dla kierowców do tej firmy, w ogłoszeniu było, że zatrudnią ich jako jednoosobowe firmy. o co w tym chodzi o to aby tak zatrudnieni pracownicy zmniejszyli koszty firmy a sami nie mieli urlopu, płaconego pełengo ZUS-u, aby nie mieli praw pracowniczych i aby można ich było zwolnić z dnia na dzień. nie wymagajmy więc więcej od firm zagranicznych niż oferują firmy zależne od samorządu, niech na początek władze dadzą dobry przykład a potem wymagajmy go od firm zagranicznych.
      Z drugiej strony pracuje w firmie państwowej i mam kolelegów pracujących w firmach prywatnych i wiem, że zarabiaja kilka razy więcej niz ja. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tylko vat i kilka pomniejszych a będziemy rajem...

      terminator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 4

      Przyszła mi w tym momencie do głowy prosta symulacja pokazująca jak mógłby wyglądać racjonalny, zdroworozsądkowy, pozbawiony wszelkich naleciałość ideologicznych system podatkowy: Załóżmy, że...rozwiń całość

      Przyszła mi w tym momencie do głowy prosta symulacja pokazująca jak mógłby wyglądać racjonalny, zdroworozsądkowy, pozbawiony wszelkich naleciałość ideologicznych system podatkowy: Załóżmy, że likwidujemy WSZYSTKIE podatki, a na ich miejsce zostawiamy tylko ten najefektywniejszy i najprostszy w poborze (czyli najwygodniejszy zarówno dla państwa, jak i obywateli) - podatek VAT. Oczywiście z JEDNĄ STAWKĄ (NA WSZYSTKO) - obecnie 23%; nie ma oczywiście żadnych racjonalnych powodów, żeby różnicować stawki VAT; takie różnicowanie wynika wyłącznie z czystej ideologii i sprzyjająca jedynie nadużyciom podatkowym.

      VAT jest podatkiem od konsumpcji - jego ciężar ponoszą obywatele kupując dobra i usługi (często nawet nie wiedząc o tym, że płacą w cenie podatek). Wg oficjalnych danych GUS Polacy konsumują - tj. kupują dobra i usługi - o wartości ok. 60% PKB (lub, jak kto woli, 60% naszego rocznego PKB tworzy konsumpcja - czyli zakupy dóbr i usług właśnie). W tej chwili nasze roczne PKB wynosi ok. 1 bilion 600 miliardów złotych.

      A zatem 60% tej wartości to 960 miliardów złotych - taka jest wartość rocznych zakupów - dóbr i usług - dokonywanych przez Polaków. 23% od tej kwoty to 220 miliardów złotych (dla porównania w 2012 roku państwo uzyskało ze WSZYSTKICH PODATKÓW POŚREDNICH - CZYLI Z VAT, AKCYZY I PODATKU OD GIER ŁĄCZNIE - tylko 195 miliardów złotych, w tym z VAT-u tylko 132 miliardy złotych).

      W 2012 roku WSZYSTKIE dochody budżetu państwa wyniosły ok. 293 miliardy. A wiec: 293 - 220 miliardów - w nowym systemie mamy o 73 miliardy mniej. No ale w nowym systemie ludzie i firmy nie płacą podatków dochodowych (ani żadnych innych) więc konsumpcja może wzrosnąć od razu o CO NAMNIEJ ok. 70 miliardów (PIT i CIT łącznie w 2012ym), a tym samym będzie dodatkowe ok. 16 miliardów z nowego VAT.

      No ale zostaje mam nadal do "uzupełnienia" 57 miliardów...

      Dochody niepodatkowe państwa (dywidendy, grzywny, wpłaty z zysku NBP itd.) to w roku 2012 ok. 23 miliardy. No to zostaje nam jeszcze 34 miliardy do "zrównania" ze stanem obecnym.

      No ale przecież zlikwidujemy w tym systemie ogromna część administracji podatkowej - tej która zbiera teraz podatki dochodowe, akcyzę, podatki od nieruchomości i inne badziewie, no to na skutek zmniejszenia tych kosztów biurokratycznych ww. niedobór zmniejszy się jeszcze o co najmniej połowę; dodatkowy efekt będzie polegal na ogromnym zmniejszeniu kosztów działalnosci przedsiębiorstw (mniej księgowych i pracowników kadrowych, o wiele mniejsze koszty sprawozdawcze i związane z kontrolami itd), co wpłynie na podniesienie wynagrodzeń, a tym samym wpływy z VAT będą jeszcze rosly.

      No a przy okazji zlikwidujemy tez ogromną część szarej strefy (w zatrudnieniu "na czarno", "lewych" dochodach itd.), która obecnie - wg oficjalnych danych GUS - wynosi aż ok. 30% PKB), a co za tym idzie konsumpcja w "białej strefie" skoczy o kilkadziesiąt miliardów rocznie, a tym samym wpływy z VAT jeszcze wzrosną i bez problemu wyjdziemy "na swoje"…

      I tym sposobem - zastępując WSZYSTKIE dotychczasowe podatki podatkiem JEDYNYM wychodzimy jako państwo "dochodowo" dokładnie na to samo (tak naprawdę zwiększymy dochody państwa - bo szara strefa będzie stopniowo, bardzo wyraźnie zanikać, a zarobki, a tym samym konsumpcja skoczy gwałtownie), a o ile mniej urzędasów (kilkadziesiąt tysięcy mniej), kontroli, mitręgi i udręki podatkowej; będziemy państwem bez PIT-ów, zeznań, tłumaczenia się z dochodów itd…

      Oczywiście dodatkowym GIGANTYCZNYM plusem będzie lawionowy napływ do Polski zagranicznych inwestycji bezpośrednich i pośrednich - bo staniemy się rajem podatkowym (w zakresie podatku dochodowego) na skalę światową.

      Ale obecnie nam panująca czerwona hołota nigdy na to nie pozwoli - bo dla nich ideologia jest ważniejsza niż zdrowy rozsądek… No i możliwość stałej inwigilacji obywateli…zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale może inne rozwiazanie

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 4

      A mianowicie - wprowadzić 4-dniowy tydzień pracy - w ten sposób w znacznym stopniu rozwiążemy problem bezrobocia , bo postępujaca automatyzacja , informatyzacja nie daje nadziei na gwałtowny...rozwiń całość

      A mianowicie - wprowadzić 4-dniowy tydzień pracy - w ten sposób w znacznym stopniu rozwiążemy problem bezrobocia , bo postępujaca automatyzacja , informatyzacja nie daje nadziei na gwałtowny wzrost miejsc pracy , a w znacznym stopniu eliminuje człowieka z procesów produkcyjnych .Kiedyś wprowadzono wolne soboty .zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      4 dniowy tydzień pracy nie przyniósłby efektów

      terminator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 6

      w przemyśle na dłuższą metę a przy naszych niskich płacach oraz niskiej wydajności nie ma to racji bytu.

      A nie lepiej dać wszystkim pracę poprzez niskie podatki albo tylko jeden jw.?
      Ludzie chcą...rozwiń całość

      w przemyśle na dłuższą metę a przy naszych niskich płacach oraz niskiej wydajności nie ma to racji bytu.

      A nie lepiej dać wszystkim pracę poprzez niskie podatki albo tylko jeden jw.?
      Ludzie chcą pracować - sam widzę te tabuny bezrobotnych chętnych (choćby na Glinianej, ale nie tylko). Hitler nawet twierdził, że mamy zmysł do interesów w Europie, co zresztą potwierdza się poprzez największą liczbę firm założonych przez kobiety.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      , (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 26

      Ale to jakaś bzdura z tą niska wydajnością - najczęściej wynika z błędów w planowaniu produkcji , zarządzaniu ..To musiałoby być rozwiązanie globalne. Krótszy czas pracy trzeba by nadrobić...rozwiń całość

      Ale to jakaś bzdura z tą niska wydajnością - najczęściej wynika z błędów w planowaniu produkcji , zarządzaniu ..To musiałoby być rozwiązanie globalne. Krótszy czas pracy trzeba by nadrobić zwiększeniem zatrudnienia , wprowadzeniem drugiej zmiany , lub trzeciej .Podobne problemy były przy wprowadzaniu wolnych sobót i krzyk, i dyskusje na temat słabej wydajności /przynajmniej we Francji , choc zbyt dobrze nie pamiętam / .Ale z drugiej stony pracodawcy mogli by poprawiać wydajność . Kwestia płacy - zarobki miesięczne muusia łyby pozostać na tym samym poziomie - wyższa stawka godzinowa.
      Wzrosłaby konsumpcja , dochody z turystyki .zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to niestety nie bzdura

      terminator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 15

      wiele razy widziałem i sam doświadczyłem kiepskiej organizacji firm, bo oczywiście są i takie, które są bardzo wydajne
      urzędasów i (bzdurnych) przepisów musi też być mniej...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      SSE dla wszystkich Polaków a o kryzysie zapomnimy na lata

      terminator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 5

      http://forsal.pl/artykuly/675795,bez_fabryk_nie_ma_bogactwa_nowa_rewolucja_przemyslowa.html

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Łał, super, będą kolejne zagraniczne obozy ciężkiej pracy za najniższą krajową na umowach śmieciowyc

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

      W których jakiś burak będzie za tobą latał, poganiał do roboty i poniżał. Nic, tylko się ku..wa cieszyć z tego. :/


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jasne,nic tylko krytykować

      w (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 5

      A co samorzad ma negocjować z pracodawcą wysokosc pensji?
      Ludzie sami sie godza na takie warunki,więc do kogo masz pretensje? Lepiej jest tam,gdzie wcale nie ma pracy??

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      WAZNE

      WAZNE (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 12

      http://www.psiepole.com.pl/wiadomosci/psie-pole-w-budowie/2136-miasto-rezygnuje-z-budowy-obwodnicy-psiego-pola

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      płaca 2000 zeta = to 1 metr kw. mieszkania

      s.wro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 6

      ..wzrost gospodarczy regiony... .i.. bądź "posłusznym robolem" za 2000 zeta --a to tyle co kosztuje 1 metr kw. nowego mieszkania lub miesięczne utrzymanie "1 singla"-a gdzie dzieci...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mieszkania wszedzie są drogie

      qwas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 6

      Za granicą przeliczając metr na zarobki nie jest wcale lepiej! Popatrz na Hiszpanię,Niemcy,Francję...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      We Wrocławiu, nawet po ostatnich obniżkach cen nowych mieszkań 1 metr kw. = minimum ok 4000 zł.

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 5

      Za 2000 za metr, to mieszkania we Wrocławiu były chyba z 10-15 lat temu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chyba w Radkowie

      Gdzie za tyle m2 ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 18

      Gdzie za tyle m2 ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Brawa dla Rafała Dutkiewicza!

      w (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 9

      To są wymierne korzyści polityki Rafała Dutkiewicza! Dajcie mu jeszcze trochę czasu,a wszystkim a nie tylko członkom PO bedzie sie zyło lepiej:)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      prawie emigrantka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

      A ile czasu , bo Wrocław sie wyludnia - przyrost naturalny ujemny , emigracja do GB, Niemiec,Norwegii a nawet Warszawy .Jak wymrą "ostatni Mohikanie" to R.Dutkiwicz zostanie sam z kolegami.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      panie błogosław Donka

      joda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 18

      będzie robota za 1600 brutto wystarczy do pierwszego bo wypłata 15 -tego

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hahaha

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 26

      "Związkowców martwi, iż w zagranicznych firmach pracownicy są traktowani dużo gorzej niż w rodzimych zakładach."

      Bo minęły już czasy "lekkiej pracy pod barakiem" :)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 5

      Zapraszam Cię na miesięczny urlop w choćby fabryce koreańskiej , chińskiej .To jakiś XIX wieczny kapitalizm.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zwiazki

      tomasz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 10

      oczywiscie zwiazki zawodowe sa niezadowolone bo nie moga protestowac i robic zamieszania, szantazowac zarzadu ....

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama