Wypadek na ul. Krakowskiej. Samochód potrącił pieszego i...

    Wypadek na ul. Krakowskiej. Samochód potrącił pieszego i uderzył w tramwaj

    RB

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wypadek na Krakowskiej. Kierowca samochodu osobowego potrącił pieszą, a także uderzył w stojący na przystanku tramwaj. Zderzenie z pojazdem MPK nie było silne. Zarówno kierowca, piesza, jak i pasażerowie tramwaju nie odnieśli obrażeń.
    Do zdarzenia doszło w pobliżu ul. Opolskiej, przy przystanku tramwajowym, gdzie jest miejsce wyznaczone do zatrzymywania się dla pojazdów. Kobieta, która próbowała wejść do tramwaju została potrącona lusterkiem samochodu. Kierowca wjechał także w tramwaj, który lekko uszkodził. Prawdopodobnie kierujący stracił panowanie nad kierownicą. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

    Trasa linii tramwajowych 3 i 5 była skrócona do pl. Społecznego. Uruchomiona została także komunikacja zastępcza w postaci autobusu na trasie Galeria Dominikańska (PZU) - Księże Małe. Ok. godz. 10.15 przywrócono normalny ruch tramwajowy. Nie ma już utrudnień.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Zdarzenie

      Tomasz Ziemba

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      To ja byłem sprawcą. Z pełną pokorą się przyznaję do winy. Dzięki Bogu nic się nikomu nie stało. W życiu jak to w życiu zdarzają się pośpiech, nerwice,, niepowodzenia i tak dalej, ale trzeba sobie...rozwiń całość

      To ja byłem sprawcą. Z pełną pokorą się przyznaję do winy. Dzięki Bogu nic się nikomu nie stało. W życiu jak to w życiu zdarzają się pośpiech, nerwice,, niepowodzenia i tak dalej, ale trzeba sobie uświadomić, że z jeden czy drugi problem zaraz może się obrócić w 10 razy więcej problemów. Chciałem wszystkich kierowców przestrzec, że 2 minuty czasu nikogo nie zbawią, a można zaoszczędzić mnóstwo nerwów, czyjeś zdrowie albo i nawet życie. 500 zł mandatu i 6 punktów karnych dla mnie jest karą, ale o wiele większą karą dla mnie jest świadomość, że przeze mnie niewinna dziewczyna przeżyła szok. Na szczęście okazała się wspaniała osobą i nie zrobiła kolejnych problemów. Dziękuje, że mam okazję się jej odwdzięczyć. Jeszcze raz apeluje do wszystkich o cierpliwość na drogach! Czasu nie można cofnąć, a świadomość, że się nikogo nie skrzywdziło daje nam spokój i czyste sumienie. Pozdrawiam Tomasz Ziemba. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kilka uwag

      Anonim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Kilka uwag:
      Na przystanek Park Wschodni, przy ktrym doszo do zdarzenia dotarem w momencie, kiedy kierowca auta rozmawial juz z potracona kobieta. Biorac pod uwage fakt, ze auto "przytulilo" sie do...rozwiń całość

      Kilka uwag:
      Na przystanek Park Wschodni, przy ktrym doszo do zdarzenia dotarem w momencie, kiedy kierowca auta rozmawial juz z potracona kobieta. Biorac pod uwage fakt, ze auto "przytulilo" sie do pierwszego "wagonu" tramwaju dokladnie na wysokosci przystanku, dla mnie to bardziej wygladalo jak by kierowca probowal sie przecisnac pomiedzy zatrzymujacym sie tramwajem a przystankiem I pasazerami. Tym bardziej ze wyraznie mu sie spieszylo odjechac z miejsca incydentu, bo jak mowil spieszy mu sie do pracy.
      Natomiast co do komunikacji zastepczej, to owszem byla, ale jedynie w strone Ksieza. W strone centrum pojechalismy dopiero, jak Nadzor MPK puscil tramwaj, ktory bral udzial w incydencie. Nie bylo rowniez nic, co pomogloby zlagodzic skutki godzinnego zablokowania lini tramwajowej w strone centrum. Jak bioracy udzial w incydencie tramwaj ruszyl, pojechalo za nim na oko 6 kolejnych maszyn a potem pol godziny znow nic nie jechalo. Autobusow zastepczych, ktore jechaly wczesniej w strone Ksieza, tez nie bylo widac.
      No I to by bylo na tyle...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      incydent

      Tomek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      To ja byłem sprawcą. Dziękuję Bogu, że nikomu nic się nie stało, zostałem już ukarany mandatem 500 zł i 6 pkt karnych, ale nie to jest najważniejsze. Chciałem wszystkich przestrzec, że pośpiech i...rozwiń całość

      To ja byłem sprawcą. Dziękuję Bogu, że nikomu nic się nie stało, zostałem już ukarany mandatem 500 zł i 6 pkt karnych, ale nie to jest najważniejsze. Chciałem wszystkich przestrzec, że pośpiech i nerwy są najgorszym doradcą człowieka i naprawdę przestrzegam wszystkich kierowców, że 2 minuty nikogo nie zbawią, a dzięki temu można zaoszczędzić kogoś i swoje nerwy, zdrowie i życie, którego nie da się cofnąć. Dla mnie to jest lekcja życia i cieszę się, że poszkodowana okazała się taką wspaniała osobą, że nie zrobiła mi z tego tytułu dodatkowych problemów. Wszystkich bardzo przepraszam za komplikacje i niech to będzie dla wszystkich przestroga. Niech Pan Bóg i rozsądek ma nas Wszystkich w opiece.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama