Menu Region

Wrocław. Musical "Skrzypek na dachu" w Operze Wrocławskiej

Wrocław. Musical "Skrzypek na dachu" w Operze Wrocławskiej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Matuszewska

2Komentarze Prześlij Drukuj
Wrocław. Musical "Skrzypek na dachu" w Operze Wrocławskiej Wrocław. Musical "Skrzypek na dachu" w Operze Wrocławskiej

"Skrzypek na dachu" (© Marek Grotowski)

Słynny musical z librettem Jospeha Steina, muzyką Jerry’ego Bocka i tekstami piosenek Sheldona Harnicka wznawia Opera Wrocławska.
To pierwsze wystawienie "Skrzypka na dachu" na scenie Opery. Od premiery w czerwcu 2002 roku, do tej pory "Skrzypek..." grany był albo w plenerze, albo w Hali Ludowej i obejrzało go 70 tysięcy widzów.

Dziś Adam Frontczak, adaptator spektaklu, stanął przed sporym wyzwaniem. - Staraliśmy się przenieść scenografię Ryszarda Kai, prezentowaną w Hali Ludowej - opowiada. -Ludność Anatewki zamieszka dwie strony scenicznej uliczki.
Przy domkach chodzić będą żywe kozy i kaczki - dodaje Adam Frontczak.

Musical "Skrzypek na dachu" oparty został na książce "Dzieje Tewjego Mleczarza" Szolema Alejchema. Premiera spektaklu odbyła się 22 września1964 roku na Broadwayu. Wzruszające dzieje żydowskich i rosyjskich mieszkańców małej Anatewki, rozgrywają się tuż przed rewolucją w 1905 roku. Niewątpliwie najbardziej znanym "Skrzypkiem..." jest film Normana Jewisona z Chaimem Topolem w roli Tewjego.

Do wrocławskiego przedstawienia scenografię stworzył Ryszard Kaja, malarz, grafik i scenograf. - To bardzo chagallowska wizja kończącego się małego świata - opowiada Adam Frontczak. Ewa Michnik, sprawująca kierownictwo muzyczne i dyrygująca muzykami na zmianę z Tomaszem Szrederem, mówi, że tym razem Ryszard Kaja wymyślił, jak zmienić konstrukcję domów w Anatewce, do których ich mieszkańcy będą wchodzić. W Hali Ludowej pokazał tylko ściany, bo domy nie miały wnętrz.

- Realizacja daje ogromne możliwości zaprezentowania filozoficznej opowieści - mówi Bogusław Szynalski, grający Tewjego.
Konsultantem muzycznym wrocławskiego "Skrzypka..." jest Leopold Kozłowski, pianista, kompozytor i dyrygent, zwany ostatnim klezmerem Galicji. - Obiecał, że przyjedzie na majowe spektakle. Najważniejsze, byśmy stali się autentyczną żydowską kapelą, a nie wystawili opery - deklaruje Ewa Michnik.

Główne role zagrają: Maciej Krzysztyniak i Bogusław Szynalski (na zmianę kreujący Tewjego), Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak i Jolanta Żmurko (na zmianę grające jego żonę Gołdę), Dorota Dutkowska i Anastazja Lipert (Cajtla), Katarzyna Haras i Joanna Moskowicz (Hudel), Marta Brzezińska, Małgorzata Węgrzyn-Krzyżosiak (Chawa), Piotr Bunzle, Marcin Klarman (Motel), Jacek Jaskuła, Łukasz Rosiak (Perczyk), Barbara Bagińska (Jenta), Adam Czermak (Skrzypek).
Najbliższe spektakle: 29, 30 i 31 grudnia, 1 stycznia o godz. 18, 4 i 5 stycznia o godz. 19, 6 stycznia o godz. 17. Bilety kosztują od 30 do 250 zł (na sylwestrowy spektakl od 50 do 300 zł).
Reklama
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

niestety

+106 / -109

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

slabe (gość)  •

Byłem 31.12. Scenografia piękna, ale nic nie uratuje niesmaku po słuchaniu p. Szynalskiego - niestety, obojętnie, czy mówi, czy śpiewa - brak siły głosu, słaba dykcja, nieczysto. Zdecydowanie najsłabszy w zespole w tak ważnej, głównej roli - rzuca to niestety mocny cień na całą produkcję. Szkoda, że układy rodzinne niszczą opinię całej instytucji.

skomentuj

genialne!!!

+108 / -102

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kil@ (gość)  •

Za to Maciej Krzyszyniak w połączeniu z Elżbietą Kaczmarzyk-Janczak -S U P E R.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama