Nowy bat na piratów

    Nowy bat na piratów

    Katarzyna Wilk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Nie szalej na drodze, bo trafisz za kraty. Sąd w Jeleniej Górze ostrzej karze piratów.
    Wybierasz się do rodziny na święta? Jedź zgodnie z przepisami, byś nie trafił za kratki.

    Gdy kierowców wyprzedzających na ciągłej linii i przekraczających dozwoloną prędkość nawet o 90 km/h nie utemperowały mandaty i punkty karne, jeleniogórski sąd sięgnął po ostrzejsze środki. Wsadza piratów za kratki i każe im płacić duże grzywny.
    Jednego z nich skazał na 10 dni bezwzględnego aresztu i roczny zakaz kierowania pojazdami. To 25-latek z Karpacza, który pędził bmw ulicami miasta i za nic miał sygnały nakazujące zatrzymanie.

    Surowo ukarany został też 20-latek ze Szklarskiej Poręby, który dostał aż 129 punktów karnych za złamanie przepisów drogowych.
    Uciekał, bo chciał zobaczyć, jak wygląda policyjny pościg. Wyprzedzał w niedozwolonych miejscach. Kierowcy, aby uniknąć zderzenia, musieli zjeżdżać na pobocze. Do tego nie posiadał prawa jazdy. Teraz przez dwa lata nie będzie mógł zdawać egzaminu, by je zdobyć. Zapłaci też 3 tys. zł grzywny.

    Inny szaleniec uderzył w Mysłakowicach w nadjeżdżający pojazd i uciekł z miejsca zdarzenia. 26-latek jechał niezarejestrowanym samochodem i także bez uprawnień. Teraz ma zapłacić tysiąc złotych grzywny i przez pół roku może zapomnieć o siadaniu za kółkiem.

    - Wypowiedzieliśmy wojnę piratom - przyznaje Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. - Mandaty i punkty karne ich nie odstraszały - tłumaczy Maciej Dyjach, naczelnik jeleniogórskiej drogówki.

    Dlatego policjanci kierują teraz wnioski o ukaranie piratów do sądu grodzkiego. Tylko w ostatnim czasie było ich kilkanaście. Dowody to przede wszystkim filmy nagrane na wideorejestratorach. Są w nie wyposażone dwa pojazdy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Najczęstsze grzechy drogowych chuliganów to: zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie na podwójnej linii ciągłej i przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym.


    Czy zadziała?
    Zdaniem psycholog Destiny Tyblewskiej-Kundzicz, ostrzejsze kary są wskazane. To bardzo dobre rozwiązanie przy nieodpowiedzialnej i szalonej jeździe kierowców, którzy czują się bezkarni. Potrzebna jest także psychoedukacja, która zmieni ich sposób myślenia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ile ?

      melchior (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 19

      Kilkanaście wniosków ? Chyba żartują jeśli myślą że to odstraszy piratów.
      Setki strażników miejskich i setki policjantów oraz aparat sędziowski to ogromny koszt a wpływy z mandatów stanowią ledwie...rozwiń całość

      Kilkanaście wniosków ? Chyba żartują jeśli myślą że to odstraszy piratów.
      Setki strażników miejskich i setki policjantów oraz aparat sędziowski to ogromny koszt a wpływy z mandatów stanowią ledwie ułamek kosztów.
      Taryfikator nie jest idealny. Policja dysponuje systemami identyfikacji kierowcy i powinna wlepiać progresywne mandaty , tym wyższę im więcej razy za podobne wykroczenie kierowca był karany.
      Obecnie można za tak powązne wykroczenie jak jazda z nadmierną prędkością otrzymać kilka punktów . Aby trafić na kurs trzeba ich zebrać chyba 28 czyli można wielokrotnie dać się złapać. Co ciekawe jak zbliżać się będzie te 28 punków to wystarczy pójść na kurs i oglądnąć film za co odejmują 6 punktów karnych od salda.
      Śmiech. Trup się ściele . Ubezpieczalnie przerzucają koszty na normalnych kierowców itd.
      Setki tysięcy funkcjonariuszy i strażaków usuwa skutki wypadków. Resztę robią lekarze i grabarze.
      Cóż wiele osób ma zajęcie ale to też chore .
      Policja jakby chciała to by zrobiła porządek.
      W Niemczech na tę samą ilość wypadków ginie 10 razy mniej osób o czym można się przekonać czytając statystyki na stronie policji.
      U nas bierze się pieniądze za ściganie a dokładnie za likwidowanie skutków.
      Prewencja sprawdza na drodze dowody rejestracyjne i ubezpieczenia zamiast "wychowywać" i starać się być widoczna.
      Policja u nas stara się chować z suszarkami za krzakami lub zajmuje się pijaczkami odwożąc ich na Izbę gdzie i tak nie zapłacą .
      Ostatnio słyszałem ze taka odwózka zajęła 4,5 godziny.
      Trochę dziwne aby sądy musiały robić to co powinna robić policja.
      Policja, której się kierowcy nie boja to nie jest policja.
      Policja odpowiada za to co mamy na drogach i niech nie zwala winy na niską kulturę jazdy kierowców bo ta się nie wzięła z kosmosu.
      Nie dziwi krytyka policji że paru panów zarabia suszarkami a reszta spaceruje po centrum lub wozi się w cieplutkich radiowozach i to po kilku.
      Idioci kierowcy nie przestrasza się tego artykułu i tego sporadycznego wyroku.
      Codziennie tysiące groźnych wykroczeń jest na drodze w JG i dziesiątki tysięcy drobnych.
      Nie ma co straszyć tylko wyciągnąć Kodeks Karny i stosować sankcje w nim przewidziane i nie żałować długopisu i blankietów . Pirat szybko uzbiera limit punktów a jak będzie płacił dziennie kilka mandatów to i bogatemu się znudzi.
      Przy takiej ilości wykroczeń policja powinna na siebie zarobić mandatami.





      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama