Z polskiego na nasze: Świat się kończy i co z tego

    Z polskiego na nasze: Świat się kończy i co z tego

    Andrzej Górny

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Podczas ubiegłotygodniowego przyjęcia barbórkowego zauważyłem, że solenizantka wkłada do mikrofalówki futrzane kapcie. Okazało się, że to ani dziwny żart, ani przymiarka do egzotycznej potrawy. Jakiś producent wymyślił takie tworzywo na bambosze, że się one w kuchence ładnie podgrzeją, nie przypalą i nie stracą fasonu, a w stopy ciepło. W sam raz na mroźne zimowe wieczory.
    Z polskiego na nasze: Świat się kończy i co z tego

    ©fot. Paweł Relikowski

    Właściwie to nic nowego. W moim domu rodzinnym ogrzewanym przez piece węglowe, wszyscy zimą przed snem przykładali do gorących kafli poduszki i pierzyny. Nie musiał się człowiek kłaść do zimnego łóżka. Jeszcze dawniej posłania ogrzewało się gorącymi cegłami lub butelkami z wrzątkiem. Cała różnica w technologii.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama