Rada nadzorcza w MPK. Prezes: Nie boję się o posadę,...

    Rada nadzorcza w MPK. Prezes: Nie boję się o posadę, dlaczego miałbym się bać?

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Rada nadzorcza w MPK. Prezes: Nie boję się o posadę, dlaczego miałbym się bać?

    ©fot. Mikołaj Nowacki

    W poniedziałek po południu zakończyło się burzliwe zebranie rady nadzorczej we wrocławskim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Jej członkowie mieli o czym rozmawiać, po tym jak ostatnio, w ciągu zaledwie trzech dni, Inspekcja Transportu Drogowego zabrała dowody rejestracyjne aż 22 autobusów miejskiej spółki. Wozy nie nadawały się do jazdy. Ale okazuje się, że to tylko część prawdy o fatalnym stanie technicznym samochodów wrocławskiego przewoźnika. Od początku października MPK zabrano już 38 dowodów rejestracyjnych! Tymczasem prezes Władysław Smyk, zapytany przez nas o swoją przyszłość w zarządzie spółki, rzucił tylko krótko: Nie boję się o swoją posadę, dlaczego miałbym się bać? Nie mam podstaw.
    Rada nadzorcza w MPK. Prezes: Nie boję się o posadę, dlaczego miałbym się bać?

    ©fot. Mikołaj Nowacki

    Reporterom serwisu Gazetawroclawska.pl udało się dowiedzieć, że na zebraniu przedstawiono szczegółowy raport dotyczący kilkudziesięciu dowodów rejestracyjnych zabranych przez inspektorów ITD i usterek w autobusach.

    - W ogromnej większości przypadków chodziło o wycieki płynów eksploatacyjnych, a zastrzeżenia w zdecydowanie mniejszym stopniu dotyczyły działania ważnych układów: kierowniczego czy hamulcowego - podkreśla Grzegorz Roman doradca prezydenta Rafała Dutkiewicza ds.
    transportu i jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej MPK. - Nie są to więc naszym zdaniem rażące uchybienia, ale oczywiście ITD miała prawo i powinna w takiej sytuacji zabrać dowody. Nawet gdy w autobusie nie ma młoteczka do zbicia szyby, ITD może dowód zabrać. Sygnałów o niesprawnym taborze nie możemy lekceważyć, a problem trzeba rozwiązać - dodaje Roman.

    - Zobowiązaliśmy MPK, by ustaliła, czy doniesienia medialne o świadomym wypuszczaniu na trasę niesprawnych autobusów są prawdziwe, a jeśli tak - kto za to odpowiada i w jakim zakresie. Być może są to uchybienia personalne, być może procesowe. O ile w ogóle istnieją - podsumowuje Grzegorz Roman. To, czy w MPK ktoś odpowiada za posyłanie na trasę wozów w złym stanie mimo wiedzy na ten temat, postara się także ustalić prokuratura. Jej kontrola w miejskiej spółce nie była tematem poruszanym na radzie nadzorczej.

    Jak podał Grzegorz Roman 22 dowody rejestracyjne, o których wcześniej pisaliśmy, to nie wszystkie dokumenty zabrane MPK przez inspektorów ITD. Przypomnijmy: w pierwszym dniu kontroli, o której szeroko pisaliśmy w połowie listopada, na 48 skontrolowanych miejskich autobusów rónych przewoźników skonfiskowano 23 dowody rejestracyjne. Aż 18 z nich należało do MPK. W kolejnych dwóch dniach ITD nie kontrolowała aż tylu autobusów. Dwa dni potem zabrano kolejne 4 dowody rejestracyjne wozom MPK.

    Od początku października spółka straciła jednak nie 22 wyżej wspomniane, ale aż 49 dowodów rejestracyjnych. Kontrole wozów MPK przeprowadzano 69 razy. Co bardzo ciekawe, do października tego roku pojazdy miejskiego przewoźnika ITD sprawdzało 101 razy i zatrzymano... 0 (słownie: zero) dowodów rejestracyjnych, a inspektorzy nie mieli większych zastrzeżeń do stanu technicznego pojazdów. Skąd taki wynik?

    W MPK krąży plotka, że za takie niedociągnięcia odpowiadają pracownicy sabotujący pracę w zajezdniach. Dokładniej rzecz ujmując, stosują tzw. strajk włoski. Skrupulatnie przestrzegają wszystkich procedur naprawy uszkodzonych wozów, a to bardzo przedłuża czas, który autobusy spędzają "na kanale". Informację taką usłyszeliśmy z dwóch źródeł. Czy wszystkiemu są winne zmiany regulaminu MPK?

    Przypomnijmy, że spółka chce m.in. wydłużyć czas pracy kierowców i skrócić im przerwy. Wcześniej nadużywali oni układu zbiorowego, czyli zespołu przepisów korzystnych dla nich, który ustalili z zarządem. MPK wypowiedziało układ zbiorowy i trwają negocjacje dotyczące nowego.

    - Idą one w dobrym kierunku, czyli zmierzają do porozumienia obu stron - mówią zarówno Grzegorz Roman jak i Ewaryst Różewski z NSZZ Solidarność w MPK, członek rady nadzorczej spółki.

    Czytaj także

      Komentarze (62)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wesoły Romek

      pasażer (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 17

      Facet ma poczucie humoru albo myśli,że wszyscy ludzie to idioci. Drobne usterki nie związane z układem hamulcowym i kierowniczym człowieku nie mów głupot. Przecież wszyscy widzimy co podjeżdża na...rozwiń całość

      Facet ma poczucie humoru albo myśli,że wszyscy ludzie to idioci. Drobne usterki nie związane z układem hamulcowym i kierowniczym człowieku nie mów głupot. Przecież wszyscy widzimy co podjeżdża na przystanki. Do niektórych waszych super wozów strach wejść.. Wstydu nie macie premie bierzecie za to że świadomie w ramach durnych oszczędności narażacie nas pasażerów na niebezpieczeństwo. Pan prezes się nie boi bo jak już niektórzy pisali jest dobrze podwieszony.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A dlatego

      vb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 20

      A dlatego, że kontrola ITD wykazała, że połowa autobusów to był rozklekotany szmelc i zabrała dowody rejestracyjne. Już nie wspomnę o kupowaniu Skody i Mercedesa zamiast rodzimych i miejscowych...rozwiń całość

      A dlatego, że kontrola ITD wykazała, że połowa autobusów to był rozklekotany szmelc i zabrała dowody rejestracyjne. Już nie wspomnę o kupowaniu Skody i Mercedesa zamiast rodzimych i miejscowych producentów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zabawny ten smyk

      Agata (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 4

      Widze że smyk jest typem człowieka, co jak mu się plunie w twarz to powie że deszcz pada..

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Nie boję się o swoją posadę, dlaczego miałbym się bać?"

      wieszcz

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 11

      "Nie boję się o swoją posadę, dlaczego miałbym się bać?" Co mi może rada nadzorcza bez zgody Dutkiewiczowa (on ją powołał i w każdej chwili może odwołać) zrobić? Gdzie jej przewodniczący znajdzie...rozwiń całość

      "Nie boję się o swoją posadę, dlaczego miałbym się bać?" Co mi może rada nadzorcza bez zgody Dutkiewiczowa (on ją powołał i w każdej chwili może odwołać) zrobić? Gdzie jej przewodniczący znajdzie lepszą fuchę od posadki doradcy Dutkiewicza ds. transportu alglomeracyjnego? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Honor i odwaga

      HD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 18

      Wypowiedź (odpowiedź???) Pana Prezesa w sprawie zarzutów wobec ogólnej sytuacji MPK jest w mojej ocenie przynajmniej nieelegancka. Tak wypowiada się menager dużego przedsiębiorstwa czy Prezes PZPN?...rozwiń całość

      Wypowiedź (odpowiedź???) Pana Prezesa w sprawie zarzutów wobec ogólnej sytuacji MPK jest w mojej ocenie przynajmniej nieelegancka. Tak wypowiada się menager dużego przedsiębiorstwa czy Prezes PZPN? Sytuacja naszego MPK wydaje się naprawdę kiepska. Według mnie w Firmie źle się dzieje a czy bezpośrednią przyczyną tego jest Zarząd czy nie, świadczy to o całkowitym braku umiejętności menagerskich. Od kiedy MPK kieruje obecny Prezes, maluje mi się taki oto obraz naszej komunikacji: stary i niesprawny technicznie tabor; likwidacja linii; tramwaj plus, który kosztował wiele a niewiele wniósł do komunikacji miejskiej; skargi kierowców i motorniczych na nierealne rozkłady jazdy czego efektem jest znaczący wzrost kolizji z udziałem transportu miejskiego; i wisienka na torcie czyli strata funduszy unijnych na zakup nowych pojazdów; I co dalej?

      Czy ta Firma jest dobrze zarządzana?

      W tzw. "krajach cywilizowanych" Pan Prezes w swojej wypowiedzi dla mediów a za ich pośrednictwem do na wszystkich, wyraził by zapewne choć odrobinę pokory, skruchy czy poczucia odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.

      Ale niestety do tego trzeba mieć odrobinę honoru i sporo cywilnej odwagi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ta bezczelna sitwa partaczy pluje w twarz nam - mieszkańcom!

      marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 5

      Od czego jest prezes, za co odpowiada i za co bierze kasę, skoro przy ujawnieniu kilku bardzo powaznych zaniedbań w MPK, ten typ bezczelnie nie ma sobie nic do zarzucenia. Podobnie jak...rozwiń całość

      Od czego jest prezes, za co odpowiada i za co bierze kasę, skoro przy ujawnieniu kilku bardzo powaznych zaniedbań w MPK, ten typ bezczelnie nie ma sobie nic do zarzucenia. Podobnie jak wiceprezydent Adamski, powołany i obarcozny z urzedu odpowiedzialnoscia za komunikacje miejską - zero pokory, zero skruchy i honoru. Nic - Po nas chocby potop. Linie polikwidowane, 50% autobusów ma zatrzymane dowody rejestracyjne, Skody wartości 100 mln rdzewieją na gwarancji w zajezdni na Powstańców bo partacze źle skonstruowali wnioski o kase z UE, 50% biletomatów kradnie pieniądze albo nie wydaje biletów....

      Ale co tam? Patryk Wild, dyrektor ds. inwestycji i rozwoju MPK, koles Dutkieiwcza owli w godzinach pracy jeźzic do Włabrzycha i tam pikietowac pod tamtejszym MPK!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Władysław Smyk czuje się fantastycznie i zapewne po posiedzeniu rady nadzorczej będzie wołał o podwyżkę z tytułu, że przecież dzieki jego harówce 50% autobusów jest jednak sprawnych!

      A co robi Dutkiewicz?? Ano w Głogowie z górnikami miedzi pali jakies fajki i piwo żłopie w pióropuszu indiańskim. Prezydent Wrocławia... w Głogowie, MUST BE, żadnej okazji do bimbania nie przepuścizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wielka draka w MPK

      HP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 9

      Naściągali do dyrekcji niekompetentnych i znajomków Dutkiewicza a teraz winę za zły stan taboru zwalają na pracowników fizycznych. Niech powiedzą ilu mają teraz dyrektorków i rzeczników prasowych ,...rozwiń całość

      Naściągali do dyrekcji niekompetentnych i znajomków Dutkiewicza a teraz winę za zły stan taboru zwalają na pracowników fizycznych. Niech powiedzą ilu mają teraz dyrektorków i rzeczników prasowych , chyba tylko po to żeby dać posadkę znajomkom , ile wzięli sobie premii . Pracownikom pierwszy raz odkąd istnieje MPK nie dano w tym roku nic na święta. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale mi draka

      jeddd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 28

      Pracuje ponad 10 lat.... w tym roku 10 raz z rzędu nie dostałem od pracodawcy nic na święta. Też mi argument w dyskusji!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No wiesz co

      burza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 17

      Byś się wstydził.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mpk

      sder (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 21

      PROPONUJE BRAC PRZYKLAD Z WALBRZYCHA,BYLO MPK NIE MA MPK WALBRZYCH

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      CZYTAM I OCZOM NIE WIERZE

      INKA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 31

      CZY W TYM ZARZADZIE MPK I URZEDZIE MIASTA PRACUJA KRETYNI?TERAZ WSZYSTKO W REKACH MECHANIKÓW I KIEROWCÓW I WIERZE ZE WCZESNIEJ CZY PÓZNIEJ SPUSZCZA SMYKA.INNA SPRAWĄ JEST HONOR SMYKA A RACZEJ JEGO...rozwiń całość

      CZY W TYM ZARZADZIE MPK I URZEDZIE MIASTA PRACUJA KRETYNI?TERAZ WSZYSTKO W REKACH MECHANIKÓW I KIEROWCÓW I WIERZE ZE WCZESNIEJ CZY PÓZNIEJ SPUSZCZA SMYKA.INNA SPRAWĄ JEST HONOR SMYKA A RACZEJ JEGO BRAK,W INNEJ SZANUJACEJ SIE FIRMIE PRZEZ TAKI NUMER, ALBO BY WYLECIAŁ W PIZDU ALBO PREZIO SAM BY SIE PODDAŁ DO DYMISJI.A TU SMYK GRA GŁUPA I MÓWI ZE NIC SIE NIE STAŁO...SZOK.ALE WARTO TAK NA PRZYSZLOSC ZAPAMIETAC -WŁADYSŁAW SMYKzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A gdzie są Związki

      pasikonik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 28

      Zastanawia mnie dlaczego Związki Zawodowe w MPK a jest ich aż trzy od kilku lat pozwalają miastu i kolejnym prezesom obrażć i poniżać pracowników nie robiąc nic a to pracownicy was wybierali i...rozwiń całość

      Zastanawia mnie dlaczego Związki Zawodowe w MPK a jest ich aż trzy od kilku lat pozwalają miastu i kolejnym prezesom obrażć i poniżać pracowników nie robiąc nic a to pracownicy was wybierali i płacą składki ale chyba zapomnieliście o swojej załodze ważniejszy jest prezes niż jakiś tam podżędny pracownik może się obudzicie z głębokiego snu i zaczniecie robić to co do was należy dbać o pracowników a nie o swoje stołkizwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Są ,a jakby ich nie było

      Sindbad (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 18

      Związki (wszystkie trzy ) to farsa. Mogą pomóc w uzyskaniu legitymacji partyjnej i nic więcej. Skoro biorą pensję z firmy i przynajmniej raz w roku znaczną nagrodę nigdzie nie opodatkowaną to nie...rozwiń całość

      Związki (wszystkie trzy ) to farsa. Mogą pomóc w uzyskaniu legitymacji partyjnej i nic więcej. Skoro biorą pensję z firmy i przynajmniej raz w roku znaczną nagrodę nigdzie nie opodatkowaną to nie ma co liczyć, że się przeciwstawią prezesowi. A przecież obecnego prezesa już raz żegnaliśmy. Sprzedał za grosze ośrodek wypoczynkowy w Ustce (bo nie rentowny ),nota bene obecnie ładnie wyremontowany i przynoszący zyski, zlikwidował transport wewnętrzny, oddał punkty kontrolne w dzierżawę. Na taczce wyjechał z MPK. W VOLVO był tak ,,lubiany", że załoga zrobiła wielki bankiet z radości, że się pozbyli prezesa. Wiem, bo byłem. Może to teoria spiskowa ale odnoszę wrażenie,że jego zadaniem jest doprowadzenie tej firmy do bankructwa i odstąpienie za grosze obcemu kapitałowi.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama