Ważne
    Zdziczałe psy atakują sarny

    Zdziczałe psy atakują sarny

    Jacek Jaśko

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Pod Jelenią Górą coraz więcej groźnych watah. Winni są ludzie, bo wyrzucają psy z domów.
    Głodne czworonogi są bardzo agresywne. Atakują bez pardonu. Zbijają się w watahy, by wspólnie zdobyć pożywienie. Ich łupem padają sarny, lisy, zające, cietrzewie, a nawet dziki.

    - Problem groźnych watah nasila się dwa razy w roku - przed wakacjami i przed świętami Bożego Narodzenia - mówi treser psów Zbigniew Gacek. - Wtedy niektórzy wyrzucają swoich dotychczasowych pupili z mieszkań. Bezpańskie psy szybko dziczeją. Odzywa się w nich instynkt łowiecki - wyjaśnia.

    Potwierdza to Eugeniusz Ragiel, prezes Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt.
    - Psy, które wałęsają się bez dozoru przez dłuższy czas, są prawdziwym problemem - przyznaje. - Zdziczałe czworonogi działają głównie na obrzeżach osiedli, pod które podchodzi dzika zwierzyna - tłumaczy. Sarny, jelenie, zające padają łupem wygłodniałych psów.

    Jego zdaniem winni tej sytuacji są właściciele czworonogów, od których nie egzekwuje się zresztą ich prawnych obowiązków.
    - We Francji jest ogólnokrajowy system czipowania, który pozwala szybko ustalić właściciela - tłumaczy Ragiel. - U nas, choć w wielu miastach jest już nakaz znakowania psów, ani policja, ani straż miejska, nie bardzo chcą się tą sprawą zajmować - mówi.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo