Jan Miodek: Cyberpies i e-bezpieczeństwo

    Jan Miodek: Cyberpies i e-bezpieczeństwo

    Jan Miodek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jan Miodek: Cyberpies i e-bezpieczeństwo

    ©Mikołaj Nowacki

    Jeśli któregoś dnia znajduję nad jednym z artykułów prasowych nagłówek: "I tu jest cyberpies pogrzebany", a w podtytule - konstrukcję "(…)mimo miliardów wydawanych na e-bezpieczeństwo najciemniej wciąż pod latarnią", to trudno mi przejść obojętnie wobec występujących w nich form cyberpies i e-bezpieczeństwo. A dlaczego?
    Jan Miodek: Cyberpies i e-bezpieczeństwo

    ©Mikołaj Nowacki

    Ano dlatego, że są one potwierdzeniem niezwykłej siły, z jaką na naszą wyobraźnię językową działa rzeczywistość elektroniczna, i zarazem produktywności cząstek cyber- oraz e-. Obydwie, a zwłaszcza druga, mogą dziś praktycznie poprzedzać każdy wyraz, bo w naszym codziennym życiu wszystko staje się elektroniczne. Ze swojej kartoteki wydobywam więc cyberchłopów, cybermiłość, cyberdysydenta, cybermysz, cyberwyobraźnię, cyberświat, cyberprodukcję, cyberstudia, w dzisiejszym zaś przykładzie prefiks ten wdarł się nawet do psa z metaforycznego zwrotu tu jest (leży) pies pogrzebany, znaczącego tyle, co "tu tkwi sedno sprawy, w tym tkwi problem, w tym rzecz, o to właśnie chodzi".


    Do poczty elektronicznej natomiast, czyli e-maila, dołączam e-szkołę, e-pracownię, e-płytę, e-książkę, e-bibliotekę, e-wykład, e-gospodarstwa, e-fakturę, e-podpis, e-zapis, e-rachunek, e-przelew, e-księgowość, e-rozliczenia, e-PIT oraz na początku przytoczone e-bezpieczeństwo - "bezpieczeństwo elektroniczne".

    Nieograniczoną produktywnością - dopowiedzmy, skoro mówimy dzisiaj o słowotwórczych znakach czasu - odznacza się również cząstka euro-: od tytułów programów radiowo-telewizyjnych - przez nazwy firm - po doraźne medialne użycia: Eurogol, Eurosportnews, Euroexpress, Eurofakty, Eurofolk, Euroauto, Eurobus, Eurofarm, Euro GSM, Euro-Business, Euro-Konfex, Euro-Lift, Eurokort, EuroLOT, Euro-Technika, Eurotrans, Europrint, Eurowag, Eurorusztowania (pisownia tych formacji jest nieustabilizowana: łączna, rozdzielna, z kreską w środku).

    Wszystkie zaś te formacje realizują model słowotwórczy w tradycji obcy polszczyźnie - z członem odróżniającym na pierwszym miejscu. One też wchodzą do języka lawinowo, że przywołam Park Hotel, Tenis naukę, Protest marsz, Golec Uorkiestrę, Lutosławski Kwartet, Opole Festiwal, Sopot Festiwal, Kredyt Bank, Cuprum Bank, Kinder czekoladę, Kinder niespodziankę, Rock encyklopedię, Biznes Tydzień, Seks symbol, Uroda studio, Jazz Forum, porno-falę, Spaghetti finał, kicz-wraźliwość, kicz-strukturę, Simpson manię, Goethe kiełbaski, But halę czy Magnolia Park (i w tej grupie przykładów trudno mówić o stabilizacji pisowni).

    Jest jednak zasadnicza różnica między trzema pierwszymi ciągami morfologicznymi a ostatnim: w wypadku cyber-, e- czy euro- mamy do czynienia z tworami uciętymi, które do przytoczonego typu złożeń wchodzą od dawna (można przecież do nich dołączyć choćby formacje z nagłosowym tele-, takie jak teleturniej, telezabawa, telekamera, telegazeta); formacje typu Park Hotel czy Protest marsz odbierane są przez większość użytkowników polszczyzny ciągle jako dziwne, sztuczne, bo ich pierwszym członem jest cały wyraz, a trudno sobie na razie wyobrazić, by przeciętny Polak z - dajmy na to - kotleta schabowego zrobił schabkotlet, a z buta zamszowego - zamszbut; jeśli formalnie kondensuje te dwusłowne określenia, to wynikiem tego procesu jest schaboszczak i zamszak!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama