Jan Miodek: Denerwujące "na ile?"

    Jan Miodek: Denerwujące "na ile?"

    Jan Miodek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jan Miodek: Denerwujące "na ile?"

    ©Mikołaj Nowacki

    Gdy przed 43 laty zaczynałem redagowanie tej rubryki, bardzo często musiałem przypominać rodakom, że wyrażenie na ile? jest niepoprawnym wariantem form po ile?, po czemu? i że zamiast konstrukcji w rodzaju na ile ta kiełbasa?, na ile pomarańcze? bezwzględnie należy używać zdań typu po ile (po czemu) ta kiełbasa?, po ile (po czemu) pomarańcze? Ale jakoś szczęśliwie skończył się czas nieszczęsnego po ile?, w przytoczonych wyżej kontekstach wykorzystywanego.
    Jan Miodek: Denerwujące "na ile?"

    ©Mikołaj Nowacki

    Wszelkie rekordy popularności zaczyna za to bić na ile? odpowiadające tradycyjnym połączeniom wyrazowym w jakim stopniu?, jak dalece? Widzę więc i słyszę dookoła: "Skąd mogliśmy wiedzieć, na ile go to urazi?", "Ciekaw jestem, na ile te prognozy się sprawdzą", "Zastanawiali się, na ile jest to niebezpieczne", choć wszystkie wydawnictwa uznają za poprawne wypowiedzenia: "Skąd mogliśmy wiedzieć, w jakim stopniu (jak dalece) go to urazi?", "Ciekaw jestem, w jakim stopniu (jak dalece) te prognozy się sprawdzą", "Zastanawiali się, w jakim stopniu (jak dalece) jest to niebezpieczne".


    Niepoprawne a modne formy przenikają, niestety, do kolejnych utartych schematów składniowych. Manieryczne na dzień dzisiejszy np. powoduje, że zamiast w zgodzie z normą i logicznie powiedzieć: "Do dziś nie oddał mi długu", "W tej chwili nie mogę tego załatwić", "W tym momencie patrzyłem w przeciwnym kierunku", rodacy tworzą połączenia: "Na dziś nie oddał mi długu", "Na tę chwilę nie mogę tego załatwić", "Na ten moment patrzyłem w przeciwnym kierunku".

    Podobne spustoszenie w polskiej składni czyni nieszczęsne na ile? Oto coraz częściej słyszę: "Na ile bilety będą tańsze?", "Na ile wzrośnie cena?", "Na ile mniej się teraz płaci?". A przecież należy się tu posłużyć wyrażeniem o ile?: "O ile bilety będą tańsze?", "O ile wzrośnie cena?", "O ile mniej się teraz płaci?".

    Wróćmy na koniec do zdań: "Skąd mogliśmy wiedzieć, w jakim stopniu go to urazi?", "Ciekaw jestem, w jakim stopniu te prognozy się sprawdzą", "Zastanawiali się, w jakim stopniu jest to niebezpieczne". Uważni Czytelnicy mogą zapytać, dlaczego po pierwszym z nich postawiłem pytajnik, a po drugim i trzecim nie uczyniłem tego - tak jak nie zwieńczyłem pytajnikiem ostatniego wypowiedzenia. - Odpowiedź jest prosta: pytajnik stawiamy na końcu wypowiedzenia złożonego tylko wtedy, gdy zdanie nadrzędne jest pytające. Ponieważ konstrukcja nadrzędna "skąd mogliśmy wiedzieć?" jest pytająca, na końcu całego pierwszego wypowiedzenia musiał się znaleźć pytajnik. Nie są natomiast zdaniami pytającymi nadrzędne konstrukcje "ciekaw jestem", "zastanawiali się" i "uważni czytelnicy mogą zapytać". To dla piszących sygnał, że po zdaniach podrzędnych - na końcu całego wypowiedzenia - nie wolno stawiać pytajnika.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Super

      Krzysiu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Bardzo ciekawy artykuł. Superekstra!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama