Jan Miodek: Przywspółczulny - przenajświętszy - superekstra

    Jan Miodek: Przywspółczulny - przenajświętszy - superekstra

    Jan Miodek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jan Miodek: Przywspółczulny - przenajświętszy - superekstra

    ©Tomasz Hołod

    ednego z widzów telewizyjnego "Słownika polsko@polskiego" zaintrygowało parę tygodni temu brzmienie przymiotnika przywspółczulny - rodzimego wariantu formy parasympatyczny, odnoszącej się do układu nerwowego. Dodajmy, ze oprócz dubletu parasympatyczny - przywspółczulny w obiegu są także postacie sympatyczny - współczulny.
    Jan Miodek: Przywspółczulny - przenajświętszy - superekstra

    ©Tomasz Hołod

    Jednego z widzów telewizyjnego "Słownika polsko@polskiego" zaintrygowało parę tygodni temu brzmienie przymiotnika przywspółczulny - rodzimego wariantu formy parasympatyczny, odnoszącej się do układu nerwowego: układ nerwowy parasympatyczny albo przywspółczulny to "część autonomicznego (wegetatywnego) układu nerwowego, którego ośrodki nerwowe znajdują się w odcinku piersiowym i lędźwiowym rdzenia kręgowego; unerwia narządy wewnętrzne, np.
    przyspiesza akcję serca, hamuje wydzielanie gruczołów trawiennych (z wyjątkiem trzustki)". Dodajmy, ze oprócz dubletu parasympatyczny - przywspółczulny w obiegu są także postacie sympatyczny - współczulny.

    Telewidza zaniepokoiło przede wszystkim dziwnie według niego wyglądające podwojenie przedrostków przy- i współ-. Chwila morfologicznej refleksji jednak wystarcza, by sobie uświadomić, że złożony twór wyrazowy przy-współ-czulny jest kalką (repliką), czyli dosłownym tłumaczeniem, obcej formy para-sym-patyczny, a znaczeniowe odpowiedniości greckich i rodzimych elementów składowych są aż nadto wyraźne: para - przy, sym - współ, "patyczny" - "czulny" (por. sym-patia - sym-patheia, em-patia - em-pathes "w-czuwanie się").

    A skoro tak dokładnie opisaliśmy przedrostkowe podwojenie w formacji przywspółczulny, zauważmy, że mamy je też w połączeniu wyrazowym Prze-naj-świętszy Sakrament, pochodzącym z języka religijno-kościelnego. Z identycznym dubletem prefiksalnym spotykamy się również w XVI-wiecznej pieśni wielkopostnej "Krzyżu Święty, nade wszystko Drzewo Przenajszlachetniejsze" (Prze + naj + szlachetniejsze).

    Dzisiaj młodzi zwłaszcza użytkownicy polszczyzny do wyrażania najpozytywniejszych emocji wykorzystują najczęściej cząstki super, ekstra i mega. Mówią np. o supersamochodzie czy o ekstrazapachu. Proszę sobie jednak wyobrazić, że zdarzają się im również dublety przedrostkowe. W jednym z tekstów przeczytałem kiedyś: "Potem wsiada do swego supersamochodu i zapala supermegasilnik". Ostatnio zaś znalazłem w "Dzienniku" Sławomira Mrożka zdanie z "talerzem specjalnej superekstrazupy". Czyż ów supermegasilnik i superekstrazupa - z dwiema cząstkami superlatywnymi super i mega oraz super i ekstra - nie odpowiadają strukturalnie przymiotnikom przywspółczulny, przenajświętszy, przenajszlachetniejszy?

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gramatyka staropolska

      Genealogia Polaków (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Wydaje mi się, że forma "przenajświętszy" jest archaicznym, dawniej nieco częściej stosowanym, czwartym stopniem stopniowania przymiotników. Święty, świętszy, najświętszy, przenajświętszy. Stopień...rozwiń całość

      Wydaje mi się, że forma "przenajświętszy" jest archaicznym, dawniej nieco częściej stosowanym, czwartym stopniem stopniowania przymiotników. Święty, świętszy, najświętszy, przenajświętszy. Stopień ten używano głównie do wyrażeń religijnych, tych wychodzących "poza" rzeczywistość materialną. Fakty użycia jej w ten sam sposób w wyrazie "przenajszlachetniejsze" może potwierdzać istnienie zasady. "przenaj..." jest czymś więcej niż "naj", "prze" wzmacnia "naj", podczas gdy "supermega" to tylko tylko dwa podobne przedrostki koło siebie. Warto zauważyć też, że dawniej było nie do pomyślenia używanie dziwacznej formy do nazwy Hostii, Boga czy Trójcy. Musiała to być forma słuszna i oficjalna. Stąd wydaje mi się, że to raczej czwarty stopień, a nie tylko dublet przedrostków, których kolejność i użycie mogą być przypadkowe. Nota bene, jeszcze niedawno koło Nowego Brzeska stał mały sklepik na którym widniał szyld "Superhiperekstraplus".zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama