Nowy rektor PWT we Wrocławiu: Będę naśladował ks. Irka. Ale...

    Nowy rektor PWT we Wrocławiu: Będę naśladował ks. Irka. Ale mam też swoje pomysły

    Bartosz Józefiak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    O tym, co robi rektor podczas nudnego spotkania oraz gdzie można studiować turystykę biblijną nowego rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego, księdza Andrzeja Tomkę, pyta Bartosz Józefiak
    Ks. prof. Andrzej Tomko, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu

    Ks. prof. Andrzej Tomko, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu ©fot. Archiwum PWT

    Jak zmieniło się prywatne życie Księdza Rektora po objęciu nowej funkcji?
    Trudno mówić o życiu prywatnym w wypadku księdza. Ale ta część życia została u mnie jeszcze bardziej uszczuplona - począwszy od snu, przez hobby i zainteresowania. Mam mnóstwo obowiązków administracyjnych, które wypełniają mi czas.

    Nie ma już czasu na czytanie wierszy?
    Faktycznie czytam i piszę wiersze, choć raczej powinienem powiedzieć: pisałem. Gdzieś na karteluszkach w trakcie nudnego spotkania potrafię coś tam stworzyć, spojrzeć na kartkę papieru i przenieść się w inny świat. Takich chwil jest jednak coraz mniej.

    Jak wspomina Ksiądz Rektor poprzednika księdza Waldemara Irka, który zmarł w sierpniu? Cieszył się dużym szacunkiem i sympatią. Chyba ciężko wejść w buty kogoś takiego?

    Długo pracowałem z księdzem rektorem, byłem jego najbliższym współpracownikiem. To była postać nietuzinkowa, gromadził wokół siebie ludzi różnych poglądów, łączył różne środowiska. Dzięki niemu Ostrów Tumski stawał się prawdziwym miejscem do dyskusji, mostem między wiarą i nauką. Jako rektor będę naśladował śp. księdza Waldemara Irka w jego służbie. Ale mam też swoje pomysły.

    Co zamierza Ksiądz czerpać z poprzednika?
    Otwartość na każdego człowieka, a także spojrzenie z dystansem na rzeczywistość, świat, Boga i drugiego człowieka. Ksiądz rektor mawiał, że każdy z nas jest obciążony grzechem pierworodnym, każdemu coś może nie wyjść, ale każdego człowieka trzeba przyjmować jako największą wartość.

    Jakie są największe obawy Księdza Rektora w związku z nową funkcją?
    Zwykło się mawiać, że na człowieka działają dwie siły. Z jednej strony strach, kiedy robimy coś, bo się tego boimy, z drugiej strony oczekiwanie i nadzieja na coś. Z mojej strony w grę wchodzi jeszcze służba, rozumiana jako miłość do człowieka.Dlatego nie boję się niczego.

    Jak zmieni się uczelnia pod Pańskimi rządami?

    Część zmian będzie kosmetyczna, na przykład zamiana gabinetów. Wróciłem do miejsca, gdzie biuro mieli moi poprzednicy. Jeśli chodzi o większe zmiany, to chciałbym przede wszystkim otworzyć drzwi Papieskiego Wydziału Teologicznego jeszcze szerzej na studentów, o których walczymy, o których konkurujemy przecież z innymi uczelniami. Mam pomysł na biuro promocji Wydziału, na drzwi otwarte naszej uczelni. Mamy ponad 300 doktorantów: to jest wielki zastęp ludzi, których trzeba uruchomić, by w swoich środowiskach wyszli z ofertą do ludzi młodych. Chcemy stworzyć stowarzyszenie przyjaciół naszej uczelni, zgromadzenie absolwentów, rozwijać Uniwersytet Trzeciego Wieku. Oczywiście przede wszystkim stawiamy na jakość, ale także na ilość. Nie o wszystkich pomysłach chcę jeszcze opowiadać.

    Te zmiany to kosmetyka czy prawdziwa rewolucja?
    Chciałbym, żeby to był powiew rewolucyjny. Planujemy z impetem wejść w środowiska studenckie. Nasza uczelnia kojarzy się najczęściej z kształceniem przyszłych kapłanów, a to tylko część naszej działalności. Oferta, z jaką wychodzimy do kandydatów, jest ciągle poszerzana. Mamy studia dziennikarskie, studia nauk nad rodziną, a nawet taki kierunek, jak turystyka biblijna.

    Coś Księdza zaskoczyło po przejęciu obowiązków rektora?
    Oczywiście. Myślałem, że znam naszą szkołę. Okazuje się, że nie do końca, zwłaszcza w relacjach między rektorem a ministerstwem. Mnóstwo czasu poświęcam na spotkania, na których człowiek musi być, bo nieobecni głosu nie mają.

    Czy to oznacza mniej czasu dla studentów?
    Nie, wręcz przeciwnie. Prowadzę cały czas zajęcia ze studentami. Staram się tej działki nie opuszczać. Wiem, że każdy student jest bardzo ważny. Powiem szczerze: odmładzam się w kontakcie z młodymi ludźmi, więc chętnie korzystam z każdej okazji, by się z nimi spotkać.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nasladowac?

      Kasai (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Może niech lepiej nie nasladuje ks. Irka, bo wszyscy wiemy, jak to może się skończyć. Kolejna babka będzie krzyczec o alimenty....

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama