De Mono: Reggae w filharmonii

    De Mono: Reggae w filharmonii

    Kinga Rękawiczna

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Z Andrzejem Krzywym, wokalistą De Mono, przed wrocławskim koncertem z okazji 25-lecia zespołu rozmawia Kinga Rękawiczna.
    De Mono

    De Mono ©materiały prasowe

    Skąd pomysł na reggae na nowej płycie De Mono?
    To w pewnym sensie powrót do początków. Moja współpraca z zespołem zaczęła się od piosenki "Kochać inaczej". Ballady reggae jeszcze z mojego poprzedniego zespołu Daab.

    Do początków wracać będziecie, dając serię koncertów w filharmoniach. Dlaczego właśnie tam?
    To miejsca wyjątkowe, świątynie dźwięków. Wybraliśmy je specjalnie. Przychodzą tam inni ludzie niż na imprezy plenerowe, które zazwyczaj gramy. I właśnie im dedykujemy ten jubileusz. Osobom, które przyjdą specjalnie na nasz koncert. Będzie kameralnie, lecz bez przesady. W sali filharmonii również można wstać i się pobawić, choć wiadomo, że nikt nie będzie wyrywał krzeseł. W Filharmonii Wrocławskiej zagramy w poniedziałek, 29 października.

    Czy jest sens po 25 latach, mimo tylu własnych przebojów, wydawać album z coverami?
    Mogliśmy wydać płytę z największymi przebojami lub nagrać na nowo stare piosenki, tylko po co? Chcieliśmy zrobić coś innego. I przy okazji sprawdzić się w odmiennym stylu. Dlatego stworzyliśmy "Spiekotę", bardzo osobistą płytę z coverami utworów z lat 60. i 70., zaaranżowanymi w stylu reggae. Basista zespołu, Piotr Kubiaczyk, bardzo długo namawiał nas na płytę z aranżacjami starych utworów. W 2007 roku nagraliśmy jedną piosenkę "Asfaltowe łąki" (2007), zespołu ABC. Pomysł z coverami powrócił dopiero na nasze 25-lecie. Z tym, że w klimacie reggae. Być może w przyszłości pobawimy się jeszcze innymi formami.

    Kto wybrał utwory na płytę?
    Listę z propozycjami do nowej aranżacji przyniósł oczywiście Piotr Kubiaczyk. To hołd zespołu dla wspaniałych i, niestety, często zapomnianych twórców. Nie ma ich już dziś w strumieniu medialnym. Wspólnie zastanawialiśmy się, które z nich da się przerobić na reggae, a które nie. Pomyśleliśmy sobie - pokażmy młodym, że rock and roll i blues istnieją już od dawna! Natomiast "młodzieży" w średnim wieku przypominamy to, co pamiętają z dzieciństwa. I jednocześnie pokazujemy, jak fajna jest muzyka reggae i jak dużo ciepła jest w tych utworach. Jedyną autorską piosenką De Mono na całej płycie jest "Kochać inaczej".

    Na krążku nie zabrakło też młodych artystów.
    Do udziału w projekcie zaprosiliśmy młodych i bardzo zdolnych wykonawców sceny reggae. Usłyszycie tutaj Marikę, która występowała już przed takimi wykonawcami, jak Macy Gray, Sean Paul czy Gentelman. Jest również Junior Stress - bardzo obiecujący wokalista polskiej sceny reggae i dancehall oraz Dawid Portasz. No i wreszcie Cheeba, wokalista EastWest Rockers, zespołu, który wygrał plebiscyt na najlepszy polski sound system roku 2005 według magazynu "Free Colours".  W ten sposób płyta "Spiekota" połączyła dwa odrębne światy. Ma tyle kolorów i wspomnień. Na krążku znalazło się trzynaście znanych tytułów, m.in. "Podaruj mi trochę słońca" (Bemibek, 1972 r.), "Modlitwa (Breakout, 1974 r.), "Niedziela będzie dla nas" (Niebiesko- Czarni, 1966 r) czy pierwsza na płycie "Chodź, pomaluj mój świat" (2 + 1, 1972 r.). Chętnie się do nich wraca.
    Gdańsk, Wrocław, Katowice, Kraków, Rzeszów i Warszawa. Sześć miast, sześć koncertów. Co zagracie?
    Najbardziej znane piosenki De Mono ze wszystkich płyt oraz kilka piosenek z nowszych "Spiekota" i "No Stres". Prawie dwie godziny, podczas których słuchacze na pewno dobrze się pobawią. Nie pamiętam, ile lat temu ruszyliśmy w taką trasę, może z 15 lat temu. Jesteśmy strasznie podekscytowani i cieszymy się na spotkanie z naszymi wiernymi fanami.

    Będą "Statki na niebie?"
    Oczywiście. Ten utwór jest zdecydowanie jedną z naszych najbardziej znanych piosenek. Jest też jednocześnie jedną z najdziwniejszych w naszym repertuarze. W roku 1993 zawojowała cały kraj. Jednak - o co w niej chodzi i czy kobieta z piosenki jest w niej naprawdę, czy bohater o niej tylko śni - tego nie wiadomo. Cały tekst jest niezrozumiały i niepokojący, do tego dochodzi refren - "I widzę tylko twoje kapelusze, Jak statki na niebie". Dwie linijki, które nadają moc piosence! Do dziś nie wiem, jak Marek Kościkiewicz na to wpadł!

    Zespół De Mono zagra w Filharmonii Wrocławskiej (ul. Piłsudskiego 19 ) w poniedziałek, 29 października, o godz.20. Bilety na koncert kosztują 40-50 złotych.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama