PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 12 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Damian, Nora, Modest

Gazeta Wrocławska » Sport » Artykuł

Sprowadził kolarstwo na właściwy tor

Gazeta Wrocławska Wojciech Koerber

2008-12-04 22:22:05, aktualizacja: 2011-10-24 13:36:46

OLIMPIJCZYCY SPRZED LAT: Janusz Kierzkowski

Zapytał kiedyś pewien dziennikarz Ryszarda Szurkowskiego, co takiego mistrz najbardziej zapamiętał z wieloletniej kariery.
- Co? Przednie koło - padła krótka, acz treściwa odpowiedź. A co najbardziej utkwiło w pamięci Janusza Kierzkowskiego?

- Dla mnie była to przede wszystkim świetna odskocznia. Postawiłem sobie wymarzony domek. Bo wie pan, ja z bidnej rodziny pochodzę. Ojciec zmarł, gdy miałem cztery miesiące. Matka urodziła mnie w wieku lat 47, więc najmłodsza nie była. Nie bardzo mnie już chciała, ale ja się nie dałem - z uśmiechem tłumaczy najwybitniejszy kolarz torowy w historii polskiego cyklizmu. No i nasz pierwszy mistrz świata - z 1973 roku.
∨ Czytaj dalej
Reklama
W tym roku obchodzimy też 40-lecie jego brązowego medalu olimpijskiego z Meksyku (1 km ze startu zatrzymanego). Miał wówczas Kierzkowski ledwie 21 lat, a szanse nawet na złoto.

- Wystartowałem ostro, jak zwykle. Na 180 metrów przed metą byłem najlepszy. Wtedy dmuchnął jednak lekki wiatr i mnie zatrzymał. Siedzieliśmy w tym Meksyku prawie 2,5 miesiąca. Byliśmy traktowani jak króliki doświadczalne. Wiadomo, trzeba było sprawdzić, jaki termin najlepszy na aklimatyzację. A i tak ten meksykański klimat dawał nam później nieźle w d... - przypomina 61-letni dziś champion. Do złotego Francuza Trentina zabrakło 0,72 sek. To był jednak niezwykle ważny brąz z punktu widzenia Kierzkowskiego. Z życiowego punktu widzenia.

- Cieszę się z tego trzeciego miejsca, bo mam teraz emeryturę z PKOlu. 2,5 tys. zł miesięcznie. W dobrym momencie przyznali mi te pieniądze, w 2000 roku. Wtedy właśnie miałem poważne problemy. Rak mózgu, operacja w Warszawie. Pomógł mi wtedy Rysiek Szurkowski, uruchamiając swoje kontakty. Rok byłem po tej operacji otępiały. Otrzymałem największą dawkę promieniowania, jaką mogłem otrzymać, by przeżyć. Nawet ostatnio pewien radiesteta zapytał mnie - co pan tak świeci? Bo podobno taką aurę mam nad sobą - wyjaśnia Kicha, jak nań wołali.

- Nie miało to nic wspólnego z kolarstwem. Jako dzieci zakładaliśmy swoje obozy, a szef mojego zrobił raz zbiórkę. Zadumał się tak nad moim nazwiskiem i w końcu mówi "a to niech będzie Kicha" - dodaje.
strona: 1 z 3 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy będziesz obchodził we wtorek, 14 lutego, walentynki?