Piskorski: Tusk i Platforma mają szansę wygrać wybory po raz...

    Piskorski: Tusk i Platforma mają szansę wygrać wybory po raz trzeci

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    O echach afery Amber Gold, słabej opozycji, której brak pomysłów, karierze Romana Giertycha, szybkim końcu Solidarnej Polski i o przyszłej koalicji, w której znaleźć się może SLD - mówi Paweł Piskorski, szef Stronnictwa Demokratycznego, w rozmowie z Dorotą Kowalską.
    Piskorski: Tusk nie wybiera się ani do Brukseli, ani na emeryturę

    Piskorski: Tusk nie wybiera się ani do Brukseli, ani na emeryturę ©Bartek Syta/Polskapresse

    Afera Amber Gold to koniec Donalda Tuska?
    Zdecydowanie nie. Mam wrażenie, że Donald Tusk ma wyjątkową zdolność przełykania tego rodzaju problemów. Bez żadnego kontekstu osobistego, ale spływają one po nim jak po kaczce. Zwłaszcza że nie ma wewnątrz PO nikogo dostatecznie silnego, żeby to wykorzystać. Gdyby np. sprawa jego syna dotyczyła innej osoby, dawno już Tusk by ją zgilotynował. Przecież wystarczały znacznie bardziej błahe preteksty, by eliminować ludzi. No, ale sam Tusk się nie "zetnie", a nikt inny w PO, w obawie o swoją głowę, sprawy nie podniesie. Zwłaszcza że nie odbija się ona drastycznie w sondażach. Jak sprawa dotyczyła syna Zyty Gilowskiej, to był to "niezdrowy priorytet lojalności rodzinnej nad polityczną", jak syna Tuska, to "nie można przecież decydować o życiu dorosłego człowieka za niego". Do momentu, kiedy premier nie zrobi jakiegoś poważnego błędu, także Amber Gold nie zachwieje jego pozycji.

    Jak Pan myśli: premier zlekceważył notatkę ABW, ta notatka była nieścisła czy może jednak ostrzegał syna przed pracą dla Marcina P.?
    W tej sprawie mam wrażenie, że Tusk jest niewinny. Przestrzegał syna, do czego przyznał się publicznie, prawdopodobnie na podstawie tego, co się mówiło. Na rynku wiadomo było, że Amber Gold z tego rodzaju wysokością zwrotu z kapitału i inwestycjami, które pozornie polegają na tym, że firma skupuje i przechowuje złoto, to wydmuszka. Taką wiedzę lub przynajmniej poważne podejrzenie miał każdy, kto choć trochę zna się na rynku. Do Tuska takie informacje, może nawet prywatne przestrogi, musiały również docierać, zwłaszcza że matecznikiem tej firmy był jego Gdańsk. Myślę, że premier przestrzegał swojego syna na podstawie ogólnej wiedzy, nie notatki ABW. Nie zdziwiłbym się, jeśli powiedziałby coś w rodzaju: "Lepiej od nich trzymaj się z daleka. Nie wiadomo, co to za goście i czy nie chcą cię wykorzystać". Zwłaszcza że Tusk nie takie już rzeczy widział i wie, że nazwisko syna może być użyte przeciw ojcu. Tak się w końcu też stało. Do wypowiedzenia takiej ogólnej przestrogi nie potrzebna jest tajna wiedza. Relacje osobiste między Donaldem Tuskiem a Michałem Tuskiem są prawdopodobnie takie, że syn mu powiedział: "Co ty mi tu, ojciec, gadasz, ja sam o swoim życiu będę decydować". Tu należy uszanować prywatność. To ich sprawa.

    Ale chyba zupełnie inną sprawą jest raport ABW, który premier Tusk dostał?
    Giertych chce »ucentrowić« swój wizerunek. Do tej pory miał image osoby skrajnej. Postanowił to zmienić przez to,że staje się głównym adwokatem PO i zbliża się do Platformy. Ale nie wejdzie do niej Zgadza się. Wydaje mi się, że albo się z nim nie zapoznał, albo zapoznał się pobieżnie. Nie dziwię się zresztą, dostaje takie ilości pism z klauzulą "tajne", że bardzo ciężko byłoby, aby sam to wszystko przeglądał. Pewnie robią to urzędnicy, którzy mają do tego uprawnienia. Tu, moim zdaniem, błędu nie popełnił. Nie mógł na podstawie takiego tajnego pisma wystąpić publicznie i np. przestrzec inwestorów. Tak z resztą, jak myślę, nie robi tego również w sprawie innych firm, od których korespondencje dostaje, a my o tym nawet nie wiemy. Jeśli premier na podstawie raportu służb mógłby takim wystąpieniem zniszczyć dowolną firmę, to byłoby niezwykle łatwe pole do nadużyć. Cieszę się, że żyjemy w kraju, w którym takich metod się nie stosuje. Myślę jednak, że błąd popełnił w innym miejscu. Stawiając się na jego miejscu, jako premier, po przeczytaniu takiego raportu, spotkałbym się z ministrem sprawiedliwości i ministrem finansów i zapytał, czy w tej sprawie nie grozi tąpniecie, do którego w końcu doszło. Prawdopodobnie takie ryzyko zostałoby potwierdzone i znacznie lepiej można by wtedy na nie się przygotować. Zaniechanie dotyczy więc, moim zdaniem, nie braku wypowiedzi publicznej, ale braku działań osłonowych.

    Będą kolejne dymisje w związku z Amber Gold, mam tu na myśli ministra Jarosława Gowina, szefa ABW Krzysztofa Bondaryka czy prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta?
    Gowin na pewno zostanie. Tuskowi pasuje taka pozycja, jaka zawsze mu pasowała - grania skrzydłami. Pozycja, w której jest jedyną osobą, która zróżnicowane, szerokie środowisko dzisiaj Platformy, wcześniej innych partii, może pogodzić. I nawet jeśli ktoś go kontestuje, to wciąż pozostaje jedynym do zaakceptowania przez wszystkich. Taki był przecież cel usunięcia wszystkich innych, którzy mogliby mieć w PO szeroko akceptowani. Dlatego żadnej dymisji czy odsunięcia Gowina się nie spodziewam, bo jest Tuskowi bardzo potrzebny do tej układanki. Jeśli chodzi o dymisję pozostałych osób, to podzieliłbym je na dwa segmenty: w jednym jest tylko jedna osoba, a w drugim - wszystkie pozostałe. Jednoosobowym segmentem pozostaje Krzysztof Bondaryk. Informacje o tym, że Tusk zamierza go usunąć albo ograniczyć jego wpływy, słychać od dwóch lat.
    1 3 4 5 6 »

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kłamstwa Piskorskiego

      pikuś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 40

      Dziwie sie poważnym dziennikarzom, że przeprowadzają wywiady z osobą, która dla uzyskania korzyści kłamała. Tylko dzięki układom z ludźmi związanymi ze służbami specjalnymi takich jak Olechowski i...rozwiń całość

      Dziwie sie poważnym dziennikarzom, że przeprowadzają wywiady z osobą, która dla uzyskania korzyści kłamała. Tylko dzięki układom z ludźmi związanymi ze służbami specjalnymi takich jak Olechowski i czy Czempiński, sądy i prokuratury są wobec Piskorskiego dziwnie bezradne. Ale widocznie, że niektórzy dziennikarze pewnie są w jakiś sposób związani z takimi ludźmi, bowiem w przeciwnym razie nie kreowaliby Piskorskiego na eksperta.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Interesujący wywiad!

      Andrzej Baran (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 37

      „…Minister zdrowia Arłukowicz postanowił twardymi danymi liczbowymi wykazać, że Centrum Zdrowia Dziecka jest fatalnie zarządzane. Kto nim tak fatalnie zarządza? Otóż jest to jeden z 16...rozwiń całość

      „…Minister zdrowia Arłukowicz postanowił twardymi danymi liczbowymi wykazać, że Centrum Zdrowia Dziecka jest fatalnie zarządzane. Kto nim tak fatalnie zarządza? Otóż jest to jeden z 16 szpitali instytutów podlegający Ministerstwu Zdrowia. Z przerażeniem przeczytałem, że aż 15 z nich jest na krawędzi bankructwa. Najwyższe zadłużenie ma Centrum Zdrowia Matki Polki – 260 mln zł, CZD – 200 mln itd. Można by śmiało powiedzieć, że minister wskazując brak pomysłu na reformy tych placówek, praktycznie mówił o swoim resorcie. A przecież to samo ministerstwo ma mnóstwo rad dla samorządów, jak powinny walczyć z długami szpitali.

      A wywiad bardzo ciekawy. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piskorski

      inka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 33

      też wygrał - w kasynie, pamiętacie?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niestety! Piskorski ma rację!

      pitbull (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 47 / 43

      Liczba uprawnionych do głosowania: 30 762 931 osób. Frekwencja wyborcza: 48,92%. Zatem osób głosujących: 15 049 225. Procent głosów ważnych to: 95,48%. Czyli głosów fałszywych jest 4,52%. Natomiast...rozwiń całość

      Liczba uprawnionych do głosowania: 30 762 931 osób. Frekwencja wyborcza: 48,92%. Zatem osób głosujących: 15 049 225. Procent głosów ważnych to: 95,48%. Czyli głosów fałszywych jest 4,52%. Natomiast kwotowo, to aż 680 225 głosów fałszywych. Reasumując: Jeśli urnami wyborczymi będą dalej dziurawe pudła z Żabki lub Biedronki, albo te z okresu PRL, wtedy PiS przegra każde kolejne wybory.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ROZLICZYĆ PISKORSKIEGO

      Obserwator internetu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 46 / 33

      Przed PO jest jeszcze jedna sprawa. Rozliczyć Piskorskiego za tunel równoległy do Wisły przy moście Świetokrzyskim !!! Po co ? Trzypasmówka mostu kończy sie wąziutkim jednym pasem pod górę ul....rozwiń całość

      Przed PO jest jeszcze jedna sprawa. Rozliczyć Piskorskiego za tunel równoległy do Wisły przy moście Świetokrzyskim !!! Po co ? Trzypasmówka mostu kończy sie wąziutkim jednym pasem pod górę ul. Tamką
      do Śródmieścia. Ponad to wykonawcy przygotowali super niespodziankę. zalania tego tunelu. Bez powoływania Komisji Sejmowej - sprawdzić prawidłowość wszystkich działań w tej inwestycji. Koniecznie umieścić tunel w ksiedze rekordów Geenes'a.-zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PO ma szansę wygrać bo jeszcze jest za dobrze

      niewierzacy ateusz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 41

      "Średnia płaca w Polsce wynosi 3,6 tys. zł brutto, czyli ok. 2,5 tys. zł netto. Jednak przeciętna krajowa to marzenie 65% zatrudnionych w Polsce. Obecnie mamy rekordowo wysoką liczbę pracujących -...rozwiń całość

      "Średnia płaca w Polsce wynosi 3,6 tys. zł brutto, czyli ok. 2,5 tys. zł netto. Jednak przeciętna krajowa to marzenie 65% zatrudnionych w Polsce. Obecnie mamy rekordowo wysoką liczbę pracujących - ponad 16,5 mln osób. Prawie 50% pracujących w Polsce zarabia mniej niż 2,5 tys. zł brutto, czyli 1808 zł netto. Co dziesiąty pracujący otrzymuje pensję minimalną, czyli 1111 zł na rękę. " a peowskie urzędasy sobie żyją "W Ministerstwie Gospodarki średnia pensja liczona z trzynastką wynosi 6,1 tys. zł. W podległym mu Polskim Centrum Akredytacji (PCA) wynagrodzenia są średnio o 2 tys. zł wyższe." dobiero gdy 90% prsacująch będzie zarabiać poniżej średniej krajowej a połowa będzie tyrać za najniższą krajową to rodacy wybiorą się długą podróż po rozum do głowy

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zaklinanie rzeczywistości........

      cezar (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 53

      Jedno jest dla mnie pewne. "Pełowski" Titanic tonie. Szczury zaczynają uciekać i zaczynają zabezpieczać sobie tyły. Dobrze poinformowane szczury...
      Trudno nie zauważyć, że najprawdopodobniej ktoś...rozwiń całość

      Jedno jest dla mnie pewne. "Pełowski" Titanic tonie. Szczury zaczynają uciekać i zaczynają zabezpieczać sobie tyły. Dobrze poinformowane szczury...
      Trudno nie zauważyć, że najprawdopodobniej ktoś przełożył wajchę i uznał, że Donka należy odstrzelić. Zgrał się już i zapętlił okrutnie. Nie wyrabia ani emocjonalnie, ani intelektualnie. W oczywisty sposób, traci kontrolę.

      Ciekawe ile w tym roboty Pałacu Dużego, a więc postpeerelowskich służb, którym Bredzisław służy od lat ochoczo? Ciekawe gdzie w tym wszystkim sytuuje się Grzesiu Schetyna? I ciekawe w którą stronę obróci się palikociarnia? Nie możemy zapominać, że i Grzesiu Schetyna, i ten szczęp z Biłgoraja to prezydenccy kolesie. Ba! Przyjaciele...

      Nie można także wykluczyć, że i klan Pawlaka, wbije Donkowi nóż w plecy w odpowiednim momencie. Wszak Waldek Cyborg zna się na tej robocie jak nikt a wybory na szefa PSL-u ma za sobą...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama