Witaj, szkoło ukochana! Czyli zdrowa lufka na śniadanie i...

    Witaj, szkoło ukochana! Czyli zdrowa lufka na śniadanie i katechetka topless

    Arkadiusz Franas

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dobrze nie jest. Koniec wakacji. Cierpią wszyscy. Dzieci - wiadomo, dlaczego. Ich rodzice, bo powraca czas porannej mobilizacji, czyli poranne okrzyki: "Jak za pięć minut nie wstaniesz, to...!!!". Tu każdy wpisuje argumenty, jakie stosuje, by zwlec nastoletnie ciało z łóżka. Ciągnięcie za nogę, wrzaski prawie niekulturalne, szantaż, nasyłanie psa itp. Cierpią też nierodzice, bo z pierwszym dzwonkiem wracają korki w mieście.
    Arkadiusz Franas

    Arkadiusz Franas

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wzorowe podejście konserwatysty...

      joe brody (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 37

      Rzecz w tym, że różne mniej lub bardziej szkodliwe przyjemności są dostępne na rynku w miarę powszechnie, choć z ograniczeniami - choćby alkohol, papierosy, hazard, szybkie samochody i motocykle,...rozwiń całość

      Rzecz w tym, że różne mniej lub bardziej szkodliwe przyjemności są dostępne na rynku w miarę powszechnie, choć z ograniczeniami - choćby alkohol, papierosy, hazard, szybkie samochody i motocykle, ryzykowne inwestycje. Człowiek spośród nich może wybrać te, które w miarę bezboleśnie zaspokoją jego naturalne skłonności do autodestrukcji, a ci, którzy przesadzą... cóż, są dorośli. Lub byli, ale ich prawo do widowiskowego zejścia z tego świata nadal pozostaje w mocy. Autor najwyraźniej widzi rolę państwa jako "wielkiego zabraniacza", który ma chronić nas samych przed naszymi złymi skłonnościami, niekiedy takimi, o których sami jeszcze nie wiemy, dopóki gorąca debata "na temat" nie uświadomi nam istnienia czegoś, czego jeszcze moglibyśmy spróbować... Niżej podpisany nie jest konsumentem marihuany, wręcz nigdy nie miał w ustach niczego, co dymi, nawet zwykłego papierosa, ale też jest przeciwnikiem takiej koncepcji, w myśl której władza zawsze wie lepiej, co jest dla nas dobre, a co złe. I jaki strój jest "moralny", a jaki nie... Właśnie, nie mieszajmy do tego nagości, ona akurat naprawdę nikomu nie szkodzi. A czy wiąże się z otwartością i tolerancją? Cóż, jak widzę internetowe wypowiedzi, z których wylewa się nienawiść i szyderstwo względem ludzi o nieidealnym wyglądzie, to czasami chciałbym zaordynować forumowym hejterom obowiązkowy pobyt w ośrodku dla nudystów. Takim rodzinnym, gdzie nie przebywają same fotomodelki, lecz zwykli ludzie od malucha po staruszka, żeby nauczyli się odróżniać realną rzeczywistość od fikcji poprawionej photoshopem. I jeszcze jedno: gdzieś tam, w zepsutym świecie, modne stały się nagie protesty w różnych sprawach, mniej lub bardziej słusznych, ale zawsze ważnych dla ich animatorów i czasami dla nas wszystkich. Stały się modne, bo wywołują oddźwięk, a nie wadzą nikomu. Bo protestujący muszą dać coś od siebie, muszą oddać swoje ciała w służbę słusznej dla nich sprawie, a nie tylko wykrzyczeć swoje racje. Ale, jak już wspomniałem, to gdzieś tam w świecie zgniłym i zepsutym, a nie u nas, gdzie dominuje podejście tradycyjne - czyli bluzgi, kamienie, taczki, gnojówka, palenie kukieł, a czasami wozów transmisyjnych. Bo w Polsce pana Arkadiusza Franasa nadzy aktywiści PETA czy goli cykliści z WNBR zostaliby najpierw zatrzymani za obrazę moralności publicznej...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama