Sprzątanie po lipcowej burzy potrwa nawet do końca roku

    Sprzątanie po lipcowej burzy potrwa nawet do końca roku

    Grzegorz Demczyszak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Sprzątanie po lipcowej burzy potrwa nawet do końca roku
    1/17
    przejdź do galerii
    Wciąż trwa usuwanie skutków burzy, która przed miesiącem - 19 lipca - przeszła nad Wrocławiem. W całym mieście nadal można spotkać połamane drzewa, konary i gałęzie. Urzędnicy szacują, że porządki mogą potrwać nawet do końca roku. Na dodatek zaczyna na nie brakować pieniędzy.
    Najwięcej powalonych drzew i połamanych gałęzi widać wciąż na Krzykach czy Fabrycznej. Tam burza była najintensywniejsza. Wystarczy przejechać się wzdłuż ulicy Grabiszyńkiej lub wejść do parków, aby zobaczyć, co jest jeszcze do zrobienia. Powalone drzewa, pnie i gałęzie czekają na wywiezienie. Między uliczkami pełno jest wiór, a z ziemi wystają korzenie połamanych drzew.

    W ratuszu tłumaczą, że w pierwszej kolejności odblokowane zostały ulice i chodniki, usunięto też powalone drzewa z linii trakcyjnych.
    - Szkody w parkach wymagają zdecydowanie większych nakładów pracy i czasu. Wycinki uszkodzonych drzew oraz prace pielęgnacyjne, np. korekty koron drzew, potrwają do końca bieżącego roku - mówi Małgorzata Szafran z urzędu miejskiego.

    W zeszłym tygodniu konary i gałęzie drzew leżały jeszcze na nagrobkach na cmentarzu Osobowickim. Czytelnicy pisali do nas w tej sprawie, ponieważ nie mogli dostać się do swoich rodzinnych nagrobków. – Najpierw zajęliśmy się cmentarzem Grabiszyńskim, tam zniszczenia były największe. Na pozostałych cmentarzach usuwaliśmy te szkody, które zagrażały jego użytkownikom. Dopiero potem zajęliśmy się drzewami leżącymi między nagrobkami. Mieliśmy naprawdę dużo pracy i ograniczone środki. Dlatego zajęło nam to tyle czasu - komentuje Zofia Kluszycka z Zarządu Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu.

    Strażacy do dziś odbierają zgłoszenia związane z przechylonymi i powalonymi drzewami. – Jest już ich niewiele. Częściej jednak ludzie próbują przerzucić odpowiedzialność za posprzątanie swojego terenu na straż pożarną. W takich wypadkach przyjeżdżamy na miejsce i sprawdzamy czy istnieje zagrożenie dla ludzi lub konstrukcji budynków. Jeśli nie ma, to po prostu wracamy do koszar – opowiada st. kpt. Remigiusz Adamańczyk z wrocławskiej straży pożarnej.

    Magistrat chce zmienić budżet na 2015 rok i przesunąć 7 mln zł z wydatków majątkowych na wydatki bieżące. W ten sposób chce pokryć koszty porządkowania miasta. Zarząd Zieleni Miejskiej swoje prace wycenił na 3 mln zł. Jeszcze nie zgłosiły się w tej sprawie do urzędu inne jednostki, które obecnie porządkują miasto. Wiadomo jednak, że nie miały zapisane w swoich budżetach pieniędzy na takie działanie.

    – Szacujemy, że przewróconych zostało ponad 1500 drzew, wyłamanych zostało 7500 m3 gałęzi i konarów, a do pielęgnacji wyznaczono ponad 3000 drzew - wylicza Małgorzata Szafran.

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedac Stadion Wrocław

      Stadion Wrocław dołuje Wrocław (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Należy sprzedać klub piłkarski Śląsk. Przez wydatki ponoszone na stadion i kopaczy nie ma w miejskiej kasie pieniędzy na sprawne usunięcie skutków burzy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      będą przetargi na sprzątanie?

      cvbc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a od czego są prace społeczne?

      Alcatraz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24

      powinni więźniowie sprzątać w ramach resocjalizacji!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Śmieszne dali

      Alma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      By ludziom, to drewno posprzątali by to za darmo. W niedzielę byłam właśnie na spacerze koło parku rakowieckiego masakra konary połamane wiszące dosłownie na paru drzazgach leżące połamane stare...rozwiń całość

      By ludziom, to drewno posprzątali by to za darmo. W niedzielę byłam właśnie na spacerze koło parku rakowieckiego masakra konary połamane wiszące dosłownie na paru drzazgach leżące połamane stare drzewa wygląda to jak by tam przeszła trąba powietrzna. Nikt nie sprząta nie interesuje się wędkarze tam gdzie mogli to siekierkami sami drogę sobie utorowali lecz wiele osob tam chodzi z dziećmi na spacery albo to zamknijcie albo posprzątajciezwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ryzykowny pomysł

      wh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Prace przy wycince / pielęgnacji drzew są bardzo niebezpieczne (vide statystyki wypadków przy pracy). Kto w takim razie zapłaci odszkodowanie jak spadnie gałąź na głowę komuś kto "sprząta za...rozwiń całość

      Prace przy wycince / pielęgnacji drzew są bardzo niebezpieczne (vide statystyki wypadków przy pracy). Kto w takim razie zapłaci odszkodowanie jak spadnie gałąź na głowę komuś kto "sprząta za drewno", do tego okaże się że nie miał kwalifikacji i nie był przeszkolony? Prokurator gwarantowany.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kiedy w końcu

      wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Kiedy w końcu usunięte zostanie drzewo całkowicie zagradzające drogę między ul. Saperów a ul. Racławicką (pod nasypem)?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      3 miliony????

      Rychu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 1

      Dajcie 5 tysięcy i piłę a wysprzątam wam tą Grabiszyńską do końca miesiąca. Oj ceni się ten ZZM.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama