Wrocław: Czy przychodnia poradzi sobie bez kontraktów NFZ?

    Wrocław: Czy przychodnia poradzi sobie bez kontraktów NFZ?

    Sylwia Foremna

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław: Czy przychodnia poradzi sobie bez kontraktów NFZ?

    ©Sylwia Foremna/ Gazeta Wrocławska

    To pytanie od 10 lipca zadaje sobie Agnieszka Beń, dyrektor NZOZ Centrum Usług Medycznych PROXIMUM, przy ul. Żelaznej 34. Właśnie wtedy dolnośląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia ogłosił wyniki konkursu na porady specjalistyczne. Dyrektorka jest załamana, bo z 9 kontaktów, które chciała otrzymać od NFZ, niestety dostała tylko dwa. Pacjenci, którzy od ok. 20 lat leczą się za darmo w tej przychodni, od 1 września tego roku bezpłatnie będą się mogli leczyć się tylko u chirurga i alergologa. Za pozostałe leczenie na przykład u okulisty, dermatologa, neurologa czy ginekologa trzeba będzie zapłacić. Pacjenci w to nie wierzą.
    Wrocław: Czy przychodnia poradzi sobie bez kontraktów NFZ?

    ©Sylwia Foremna/ Gazeta Wrocławska

    - To jest jakaś paranoja, leczę się w tej przychodni od 93 roku. Należę tu, bo to mój rejon. Poza tym mam blisko, bo mieszkam przy ul. Żelaznej - mówi oburzona Renata Wojtowicz.

    - Nie stać mnie na płatne leczenie, a najbliższa przychodnia jest przy ul. Stalowej. Oni mają swoich pacjentów, więc pewnie nas na szarym końcu będą przyjmować - martwi się pani Renata.

    Agnieszka Beń, dyrektor przychodni boi się, że starci pacjentów, bo nie będzie ich stać na płatne leczenie. A to oznacza, że przychodnia może się nie utrzymać. - Jeżeli pacjenci odejdą, będę musiała zwolnić lekarzy, a to wróży tylko jedno. Zamknięcie przychodni - tłumaczy pani Agnieszka.

    Dyrektorka jest zszokowana, że nie dostała kontraktów, bo od lat do jej przychodni należy 16 tys. pacjentów. Są to w szczególności starsze osoby, powyżej 65 roku życia. - Od wielu lat korzystają oni z naszej poradni i będzie to dla nich szok, że muszą zmienić swoich lekarzy - tłumaczy Zofia Chrzanowska, rejestratorka medyczna z przychodni przy ul. Żelaznej.

    Dyrektorka Beń się nie poddaje i nie traci nadziei. Walczy o przychodnię i o otrzymanie kontraktów. Zaniosła już do wrocławskiego NFZ odwołanie. Jeżeli się nie uda, wyśle je do warszawskiego NFZ.

    - Nie rozumiem decyzji NFZ. Od wielu lat pracują u nas ci sami, zaufani lekarze. Pacjenci są z nich zadowoleni i do nich przywiązani. Dodatkowo wyremontowaliśmy w tym roku ginekologię i chirurgię, w tym poczekalnie oraz toalety - wyjaśnia Agnieszka Beń.

    Joanna Mierzwińska, rzeczniczka wrocławskiego NFZ informuje, że przychodnia PROXIMUM na liście rankingowej znajduje się prawie na samym końcu. Oznacza to, że uzyskała mało punktów. Tłumaczy, że wybierali te przychodnie, które miały najlepsze oferty. Wyjaśnia, że pod uwagę brane były m.in. kwalifikacje personelu, sprzęt, jaki posiada przychodnia do leczenia i czas jej pracy. Dodaje, że PROXIMUM miała sporą konkurencję. Na przykład do konkursu na neurologię wpłynęło 47 ofert, wybrane do leczenia w ramach umowy z NFZ zostały 38 poradnie, które otrzymały najwyższą wartość punktową w rankingu.

    - Proximum było na ostatnim miejscu. Najlepsze gabinety miały ponad 52 pkt, Proximum zdobyło 21 pkt. Umowy mają gabinety, które uzyskały powyżej 40 pkt - tłumaczy rzecznik Mierzwińska.

    Dla porównania podaje też okulistykę. Tutaj do konkursu wpłynęło 59 ofert, zostało wybranych 49. Proximum zajęło 4 miejsce od końca czyli 55, mieli 37 pkt. Najlepsze gabinety miały ponad 80. Podobnie było z ginekologią. Wpłynęło 59 ofert. Do podpisania umów zakwalifikowały się 55 gabinety. Proximum było na 57, przedostatnim miejscu w rankingu. Najlepsi mieli ponad 80 pkt. Proximum dostało 34 pkt.

    NFZ zakontraktował na Dolnym Śląsku o 100 tysięcy więcej porad specjalistycznych niż poprzednio. Lecz w mniejszej liczbie przychodni, bo do udzielania świadczeń od 1 września nie wybrano 2600, a 2150 gabinetów w województwie.

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niekompetencja i oszczędności

      OtoNFZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 32

      Fakty mówią same za siebie:
      1. Niekompetencja: Urzędnicy NFZ uważają, że niemowlęta i dzieci chore na choroby metaboliczne np. na Fenyloketonurię mają leczyć się w Przychodni gdzie nie ma żadnego...rozwiń całość

      Fakty mówią same za siebie:
      1. Niekompetencja: Urzędnicy NFZ uważają, że niemowlęta i dzieci chore na choroby metaboliczne np. na Fenyloketonurię mają leczyć się w Przychodni gdzie nie ma żadnego specjalisty pediatry. NFZ ogłasza wszem i wobec, że dzieci chorych na takie choroby nie ma!!! Brawo.
      2. Oszczędności: Utrudnianie dostępu do lekarza ludziom chorym, a szczególnie starszym to nowa forma tego, co kiedyś nazywało się " wystawianiem starych na wycugu " - pisze o tym Gazeta.pl . Starzy mają po prostu szybko zdechnąć aby oszczędność dla budżetu była. I nieprawda jest, że tylko najlepsze gabinety dostały kontrakty.

      Prawda jest jedna: Chodzi o prywatyzację służby zdrowia i maksymalne przerzucenie odpowiedzialności finansowej na chorych i instytucje pozarządowe. Jest to tez sposób na szybka emigracje młodych z dziećmi z tego kraju i automatyczne zmniejszenie bezrobocia.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaja?

      as23 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 14

      nie wiem jak ta konkretna przychodnia,ale wiem jak kiedyś było z moją dentystką. Najlepsza na świecie,pracowita,skromna i tania -nie dostała kiedyś kontraktu z NFZ. Byłem w szoku i rok czasu...rozwiń całość

      nie wiem jak ta konkretna przychodnia,ale wiem jak kiedyś było z moją dentystką. Najlepsza na świecie,pracowita,skromna i tania -nie dostała kiedyś kontraktu z NFZ. Byłem w szoku i rok czasu sprawdzałęm , o co tu ku**a chodzi ! [?] Zauważyłem, że dostało kontrakty kilka osób które uważałem za "wariatów"-czyli agresywnych buców nie znających zawodu. I tak sobie tłumaczyłem, że gdyby "moja" dentystka dostała kontrakt, to pacjenci tysiącami waliliby aby na NFZ leczyć zęby. Więc wystarczy wstawić nieobliczalnego wariata od którego pacjenci będą uciekać i omijać kilometrami-aby wpływy NFZ rosły. Bo nikt na kasę nie będzie leczył więc i straty NFZ żadne..zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaja?

      as23 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 13

      nie wiem jak ta konkretna przychodnia,ale wiem jak kiedyś było z moją dentystką. Najlepsza na świecie,pracowita,skromna i tania -nie dostała kiedyś kontraktu z NFZ. Byłem w szoku i rok czasu...rozwiń całość

      nie wiem jak ta konkretna przychodnia,ale wiem jak kiedyś było z moją dentystką. Najlepsza na świecie,pracowita,skromna i tania -nie dostała kiedyś kontraktu z NFZ. Byłem w szoku i rok czasu sprawdzałęm , o co tu ku**a chodzi ! [?] Zauważyłem, że dostało kontrakty kilka osób które uważałem za "wariatów"-czyli agresywnych buców nie znających zawodu. I tak sobie tłumaczyłem, że gdyby "moja" dentystka dostała kontrakt, to pacjenci tysiącami waliliby aby na NFZ leczyć zęby. Więc wystarczy wstawić nieobliczalnego wariata od którego pacjenci będą uciekać i omijać kilometrami-aby wpływy NFZ rosły. Bo nikt na kasę nie będzie leczył więc i straty NFZ żadne..zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Brak znajomości kuchni powoduje złą ocenę artykułu

      Barnaba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 23

      Brak znajomości kuchni obliczania rankingu i negocjacji może powodować mylne odczucia. Znaczne obniżenie ceny może skutkować do 10 pkt więcej. Nie wszystkimi jednak w czasie negocjacji pozwolono na...rozwiń całość

      Brak znajomości kuchni obliczania rankingu i negocjacji może powodować mylne odczucia. Znaczne obniżenie ceny może skutkować do 10 pkt więcej. Nie wszystkimi jednak w czasie negocjacji pozwolono na obniżenie ceny z oferty. Przed rozstrzygnięciem były kontrole. Zabierano punkty rankingowe za najmniejszą niedokładność. W jednej z przychodni sprzęt zgłoszony "w miejscu" stał w pomieszczeniu obok. Pani kontrolująca kazała zmienić na "w lokalizacji" i 3 punkty przepadły. Położna miała certyfikat podpisany przez inną instytucję. Certyfikat okazał się nieważny, następny brak 3 pkt. Sprzęt, który miał inny numer lub nazwę od tej zgłoszonej w ofercie skutkował brakiem sprzętu. A to niekiedy unieważniało ofertę - brak spełnienia wymagań formalnych chociaż pani kontrolująca widziała, że sprzęt o potrzebnej funkcji stoi w gabinecie. To tylko wybrane przykłady. Inna sprawa, że z wypowiedzi Pani Rzecznik wynika jasno - NFZ ograniczył dostęp do świadczeń, czyli świadomie wydłużył tzw. kolejki do specjalistów na Dolnym Śląsku zawierając kontrakty z mniejszą o około 20% ilością gabinetów. W artykule nie napisano, że wielu przychodniom zmniejszono kwoty kontraktu o 10-15% w stosunku do I półrocza 2012 r. A Panu Kropkowi życzę zdrowia żeby nie musiał czekać w kolejce do specjalisty np. 6 miesięcy.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      artykuł

      kde44 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 37

      to nie jest brak znajomości "kuchni", tylko nędza artykułu. Barnaba wymienia konkrety - artykuł zaś same bzdety. Ja mam zarzuty do artykułu, który dotyczy rzeczy ważnych, ale traktuje je...rozwiń całość

      to nie jest brak znajomości "kuchni", tylko nędza artykułu. Barnaba wymienia konkrety - artykuł zaś same bzdety. Ja mam zarzuty do artykułu, który dotyczy rzeczy ważnych, ale traktuje je makabrycznie powierzchownie. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zawsze tak było

      kropek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 50

      Argument, że przychodnia musi funkcjonować, bo "zawsze tak było" to żaden argument. Świat idzie do przodu, powstają nowe, lepsze placówki, w których pracują młodsi, z bardziej aktualną wiedzą...rozwiń całość

      Argument, że przychodnia musi funkcjonować, bo "zawsze tak było" to żaden argument. Świat idzie do przodu, powstają nowe, lepsze placówki, w których pracują młodsi, z bardziej aktualną wiedzą lekarze. Jak ktoś chce z sentymentu zostać z tyłu - proszę bardzo, ale trzeba za to zapłacić. Fanaberie i życzenia kosztują.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      n kłamstwie oparte

      Mika (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 75 / 20

      Tylko dlaczego te nowoczesne gabinety z nowoczesną kadrą podawały nacigane dane np że przychodnia w ramach NFZ bedzie czynna 60 godzin tygodniowo a jak okazuje się że tylko 2 godziny a pozostałe to...rozwiń całość

      Tylko dlaczego te nowoczesne gabinety z nowoczesną kadrą podawały nacigane dane np że przychodnia w ramach NFZ bedzie czynna 60 godzin tygodniowo a jak okazuje się że tylko 2 godziny a pozostałe to juz prywatnie. Pewnie dlatego te nowoczesne gabinety zaniżały cenę za punkt o 10% i dzięki temu uzyskały wyzszą ocenę oferty. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      2304e

      2304e (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 66 / 69

      To właśnie jest argument Kropku, bo skoro w 1996 r. została oddana duza przychodnia na 40 tys. osiedlu, to nie po to żeby otworzyć w budynku fabrykę gwoździ , tylko leczyć ludzi. I skoro do oferty...rozwiń całość

      To właśnie jest argument Kropku, bo skoro w 1996 r. została oddana duza przychodnia na 40 tys. osiedlu, to nie po to żeby otworzyć w budynku fabrykę gwoździ , tylko leczyć ludzi. I skoro do oferty nie było zastrzeżeń, kontrola z NFZ bez żadnych uchybień, wszędzie specjaliści, dostępność cały tydzień, sprzęt wymagany z aktualnymi metryczkami, przychodnia wyremontowana na błysk, co roku nadlimity (oczywiście niezapłacone), pacjentów full. I wg ciebie konkurencyjne są nowsze, bo tam są np młodsi lekarze???Obyś żył zdrowo ale krótko, zeby ktoś młodszy nie ocenił tak Ciebie za kilka latzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      punkty

      kde44 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 72 / 11

      mam bardzo mieszane uczucia, jak czytam takie artykuły. dziennikarz - nie dochowując podstawowych kanonów rzetelności - przedstawia tylko argumenty jednej strony. Z drugiej pada tylko ilość...rozwiń całość

      mam bardzo mieszane uczucia, jak czytam takie artykuły. dziennikarz - nie dochowując podstawowych kanonów rzetelności - przedstawia tylko argumenty jednej strony. Z drugiej pada tylko ilość punktów. Tak naprawdę oskarżycielski ton powinien być skierowany w stronę dyrekcji placówki - pytanie, jak to możliwe, że poradnie dostały tak mało punktów.

      Mieszane uczucia mam też dlatego, że jak wielu czytelników znam takie poradnie od wewnątrz. Średniej (nie dobrej) jakości specjalistów znaleźć tam trudno - o wiele łatwiej znaleźć tam można "fachowców", których stan wiedzy i sposób traktowania pacjentów jest dla pacjentów niebezpieczny. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      licytacja nie konkurs

      Janinka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 28

      mało punktów bo głównie cena odegrała tu rolę, obniżenie ceny o 1 zł skutkowało że przelicytowana została oferta wymienionej w artykule przychodni, to nie wina dyrekcji. Reznujace jest to że w...rozwiń całość

      mało punktów bo głównie cena odegrała tu rolę, obniżenie ceny o 1 zł skutkowało że przelicytowana została oferta wymienionej w artykule przychodni, to nie wina dyrekcji. Reznujace jest to że w usługach medycznych działa konkurencja cenowa przebijajac jakość, Szykuja sie nowe kontrakty na miarę autostrady A1. Rzyczę zdrowia mieszkańcom Wrocławia. A propos co na to władze miasta?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Redakcja

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 47

      Wydaje nam się, że wypowiedzi pacjentów i pracowników przychodni oraz punkty i miejsca w rankingu są najlepszymi argumentami. A wnioski Czytelnicy wyciągną sami.

      Pozdrawiamy
      Redakcja


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      argumenty

      kde44 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 23

      rozżalenie starszych, "przyzwyczajonych" pacjentów, a tym bardziej pracowników, to nie jest argument. Słabymi argumentami są co najwyżej mało konkretne informacje o zakupach nowego sprzętu itp....rozwiń całość

      rozżalenie starszych, "przyzwyczajonych" pacjentów, a tym bardziej pracowników, to nie jest argument. Słabymi argumentami są co najwyżej mało konkretne informacje o zakupach nowego sprzętu itp. Pytanie, jak to możliwe, że mimo inwestycji przychodnia wypada w rankingu tak fatalnie? Dyrektorka "jest zszokowana" - coś nie tak z kryteriami NFZ albo rażąca pomyłka urzędników?, a może to czysta hipokryzja Pani Dyrektor? a może jej rażąca niekompetencja? Artykuł niczego nie wyjaśnia a naprawdę jest co wyjaśniać. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama