Zarzucają rektorowi plagiat

    Zarzucają rektorowi plagiat

    M. Kozioł, E. Głowicka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Czy rektor wrocławskiej Akademii Medycznej prof. Ryszard Andrzejak popełnił plagiat? Tak twierdzi dwójka byłych już pracowników uczelni z "Solidarności 80".
    Zarzucają rektorowi kopiowanie - i to wielokrotne - artykułów, a także wyników cudzych badań do swoich prac.
    Dr Jarosław Pająk twierdzi, że ma dowody na uwiarygodnienie tych zarzutów. Uważa, że prof. Andrzejak napisał swoją pracę habilitacyjną na podstawie dwóch prac naukowych innych autorów.
    - Dostaliśmy materiały od profesorów, którzy dokonali analizy jego pracy - mówi Jarosław Pająk.
    Jego zdaniem, szef uczelni umieścił w swojej habilitacji aż 90 fragmentów cudzych tekstów.

    Część materiałów pochodzić miała z pracy doktorskiej prof. Jolanty Antonowicz-Juchniewicz z 1986 r., a część - z pracy habilitacyjnej prof. Witolda Zatońskiego z 1979 r. Od tego ostatniego Andrzejak - według oskarżycieli - zapożyczył wyniki badań enzymów krwinki czerwonej stu osób. W tym ostatnim przypadku jest podejrzenie, że profesor popełnił też oszustwo naukowe.
    - Rektor przepisywał dosłownie całe zdania, akapity i strony tekstu, części tabel - podkreśla dr Pająk.

    On i Zbigniew Półtorak, drugi z byłych pracowników uczelni, skierowali do Ministerstwa Zdrowia, Kancelarii Prezydenta RP i premiera pisma z informacją na temat popełnienia plagiatu. Powiadomili też o swoich podejrzeniach Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów Naukowych.
    Obaj panowie są zdania, że ta sytuacja budzi nieufność do całego dorobku naukowego prof. Andrzejaka, w tym jego doktoratu.

    Co na to rektor Akademii?
    - Zostałem posądzony o kradzież - mówi tylko. Ale wyjaśniać sprawy w czwartek nie chciał. Nie chciał się także bronić.
    Prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz także odmówiła komentarza.

    Sprawa z rzekomym plagiatem Andrzejaka jest znana na wrocławskiej Akademii od kilkunastu lat. Światło dzienne ujrzała dopiero teraz. Dlaczego? W środowisku nieoficjalnie mówi się, że to zemsta za fatalną atmosferę na uczelni i za to, że Andrzejak po raz kolejny został niedawno rektorem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama