Menu Region

Hermann Wiehl - nieznany, ale fascynujący. Trwa wystawa w...

Hermann Wiehl - nieznany, ale fascynujący. Trwa wystawa w Muzeum Miejskim Wrocławia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

HAN

Prześlij Drukuj
Hermann Wiehl - nieznany, ale fascynujący. Trwa wystawa w Muzeum Miejskim Wrocławia

Autoportret Hermanna Wiehla - obraz, który jest wizytówką wystawy (© Muzem Miejskie Wrocławia)

W Muzeum Miejskim Wrocławia możemy obejrzeć niezwyczajną wystawę niezwyczajnego malarza - Hermanna Wiehla. Kolekcję jego prac udostępnił nam Roland Roeder. Zapewniam, że warto obejrzeć obrazy tego klasyka niemieckiego modernizmu. Hermann Wiehl miał niezwyczajne życie. Urodził się w 1900 roku w porządnej mieszczańskiej rodzinie w Nussbach w Szwarcwaldzie. Jego ojciec sprzedawał zegary. Miał 25 lat, kiedy sam założył firmę produkującą miód. To mu jednak nie wystarczało - postanowił uczyć się rysunku i malarstwa.
Zgłosił się do Hermanna Anselmenta, późniejszego profesora w Akademii Sztuki w Norymberdze, i Otto Dixa, wybitnego artysty związanego z nurtem Nowe Rzeczowości w Dreźnie, aby pobierać u nich lekcje rysowania i malowania. W 1936 roku znajomość z Dixem zacieśnia się: Wiehl jest częstym gościem u Dixa. W jego domu nad Jeziorem Bodeńskim poznaje innych wybitnych artystów tego okresu.

Hermann Wiehl coraz więcej czasu poświęca malarstwu. Jednak jego modernistyczne prace nie przystają do hitlerowskiej estetyki. W 1943 roku, podobnie jak wielu innych niemieckich artystów, dostaje zakaz wystawiania i sprzedaży swoich prac. Pewnie dlatego dopiero po wojnie - w 1948 roku - wystawia swoje obrazy na międzynarodowej ekspozycji w Willingen.


Hermann Wiehl dużo podróżował po powojennej Europie. W tym czasie poznał najsławniejszych malarzy tamtego czasu: Pabla Picassa, Fernanda Légera, Marca Chagalla czy Maxa Billa. W połowie lat 50. Wiehl coraz mniej jeździł, a coraz więcej malował; pokazywał swoje prace na licznych wystawach. Umarł w Szwarcwaldzie w 1978 r.

- Natknąłem się na niego przypadkiem w muzeum nad Jeziorem Bodeńskim, z którego dwa lata temu sprowadziłem do naszej placówki prace wrocławskiego malarza Waltera Eberharda Locha - uśmiecha się dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia. - I tam właśnie wypatrzyłem wystawę Wiehla. Zapytałem, kto to jest? Usłyszałem, że ze Śląskiem nie ma żadnych związków, ale był uczniem Otto Dixa, którego ja bardzo lubię. Niestety, gdybym chciał sprowadzić prace Dixa, musiałbym zapłacić miliony. Ale bardzo ciekawe prace Wiehla były w naszym zasięgu.

Wystawa obrazów Hermanna Wiehla będzie czynna do 22 sierpnia.
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama