Ukazała się biografia wokalisty grupy Queen Freddiego...

    Ukazała się biografia wokalisty grupy Queen Freddiego Mercury'ego

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Na scenie przeobrażam się w tego "ostatecznego showmana". Kocham to. Wtedy mam wrażenie, że opuszczam własne ciało. Jakbym patrzył za siebie z góry i myślał: "Kurwa, to dopiero jest ogień". I wtedy dociera do mnie, że to ja: lepiej wracać do roboty - mówił Freddie Mercury, spacerując w towarzystwie znajomych w okolicy swojego ulubionego azylu w szwajcarskim Montreux z widokiem na riwierę Vaud.
    Ukazała się biografia wokalisty grupy Queen Freddiego Mercury'ego
    Był upalny, letni wieczór 1986 roku i zespół Queen znów znalazł się na absolutnym topie po wy-daniu swojej trzynastej płyty "A Kind Of Magic" z takimi przebojami, jak tytułowy "A Kind Of Magic", "Friends Will Be Friends" i "Who Wants To Live Forever". A pobyt w Montreux był dla wokalisty grupy oddechem między koncertami w ramach trasy promującej hitowy album.

    Queen byli na szczycie, ale po wyczerpujących szesnastu latach grania i nagrywaniu niemal co roku nowego krążka Mercury był zmęczony pracą i sławą. Siedząc nad szklanką wódki, kontynuował swój monolog: - Stworzyłem potwora. Ten potwór to ja. Nie mogę winić nikogo innego. Właśnie na to, od dziecka, ciężko pracowałem. Sukces, sława, pieniądze, seks, prochy - czego tylko chcecie. Boję się, że nie potrafię tego kontrolować tak, jak to kontroluje mnie.

    "Freddie Mercury: biografia legendy" - książka o zmarłym w 1991 roku na AIDS artyście właśnie trafia do polskich księgarń. Brytyjska dziennikarka Lesley-Ann Jones nie spisała, jak robi to wielu autorów biografii, wypowiedzi bohatera książki z gazet i innych publikacji. Przez lata towarzyszyła jemu i zespołowi w trasach koncertowych. A z nim samym, jego rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami i kochankami płci obojga rozmawiała osobiście. Dzięki temu dostajemy portret nie tylko obdarzonego fantastycznym, czterooktawowym głosem showmana, który porywał tłumy na stadionie Wembley, ale także wrażliwego człowieka, który całe życie zmagał się ze swoimi słabościami. Nic dziwnego, że Robert De Niro uznał książkę za tak dobrą, iż zdecydował się wyprodukować na jej podstawie film biograficzny. Wokalistę Queen zagra, znany m.in. z roli Bora-ta, Sasha Baron Cohen. Obraz wejdzie na ekrany kin za dwa lata.

    W książce Brytyjki poznaje-my życie Mercury'ego, a właściwie Farrokha Bulsary, bo tak naprawdę nazywał się gwiazdor rocka, od momentu narodzin w Zanzibarze, przez dzieciństwo w Bombaju, po studia w prestiżowym londyńskim Ealing College Of Art i historię skomponowania przez artystę takich hitów, jak "Bohemian Rhapsody", "Some-body To Love" i "We Are The Champions".
    Książka jest także pełna anegdot - o tym, co feniks ma wspólnego z nazwą zespołu, do kogo podczas prób do słynnej charytatywnej akcji "Live Aid" Mercury powiedział: "Gdybym cię lepiej znał, chybabym cię schrupał" i dlaczego miał wielką słabość do Lizy Minnelli.

    "Freddie Mercury: biografia legendy" to poszerzona i zmieniona wersja książki Lesley-Ann Jones, która ukazała się w 1998 r. Dla fanów Queen pozycja obowiązkowa, dla innych - dobrze nakreślony portret ciekawego człowieka.

    Lesley-Ann Jones, "Freddie Mercury: biografia legendy", Wydawnictwo Dolnośląskie, cena: 49,90 zł

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      NARESZCIE

      Zaleś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 97 / 90

      wieki czekałem na tę książkę!!!!!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przeczytam

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 75 / 70

      książkę na pewno przeczytam, bo lubiłem Freddie Mercury. Szkoda tylko, że MY LUDZIE nie radzimy sobie z naszymi słabościami i dlatego większość z nas (przede wszystkim z gwiazd) szybko idzie do...rozwiń całość

      książkę na pewno przeczytam, bo lubiłem Freddie Mercury. Szkoda tylko, że MY LUDZIE nie radzimy sobie z naszymi słabościami i dlatego większość z nas (przede wszystkim z gwiazd) szybko idzie do piachu....zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama