Śledztwo w sprawie dzikiej lustracji umorzone

    Śledztwo w sprawie dzikiej lustracji umorzone

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Nie było dzikiej lustracji kandydatów do nagrody Wrocławia - uznała prokuratura i umorzyła śledztwo w tej sprawie.
    Wszczęto je kilka miesięcy temu po tekście "Gazety Wyborczej", z którego wynikało, że przewodnicząca rady miejskiej Barbara Zdrojewska w prywatnej rozmowie z szefem wrocławskiego Instytutu Pamięci Narodowej Włodzimierzem Suleją lustrowała kandydatów do nagrody Wrocławia. W efekcie tych rozmów jeden z kandydatów zostać miał wykluczony.

    W tekstach sugerowano, że Zdrojewska lustrowała kandydatów, by nie powtórzyła się historia sprzed kilku lat, kiedy laureatem nagrody - przyznawanej przez radę miejską - został hrabia Wojciech Dzieduszycki, który później okazał się wieloletnim agentem Służby Bezpieczeństwa.

    Według prokuratury było inaczej niż napisała "Gazeta". Owszem, Zdrojewska rozmawiała z Włodzimierzem Suleją, ale o kandydatów do nagrody pytała go jako historyka. Usłyszała, że wszyscy są dobrzy.

    Nie ma dowodów na to, by szef wrocławskiego IPN Włodzimierz Suleja podczas rozmowy ze Zdrojewską ujawnił tajemnicę służbową.
    Jeden z kandydatów rzeczywiście został wykreślony z listy, ale - jak przekonywali prokuraturę świadkowie - wcale nie ze względu na podejrzenia o agenturalną przeszłość.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama