"My zawsze ocenialiśmy się gorzej niż inni nas. Euro to...

    "My zawsze ocenialiśmy się gorzej niż inni nas. Euro to zmieni"

    Robert Małolepszy

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Ten turniej, ludzie, którzy do nas przyjechali, pokazali nam, co dla wielu osób od dawna jest oczywiste, że my, Polacy, ocenialiśmy samych siebie dużo gorzej niż inne nacje - mówi Marcin Herra, prezes spółki PL.2012, główny koordynator polskich przygotowań i organizacji turnieju Euro 2012, w rozmowie z Robertem Małolepszym.
    Marcin Herra

    Marcin Herra ©Wojciech Barczyński/Polskapresse

    Euro odmieni nasze myślenie o nas samych. Ma Pan poczucie odniesionego sukcesu?
    Mam poczucie dobrze wykonanej pracy przez klika tysięcy osób w całej Polsce, którym chcę podziękować! Poczucie, że system, który stworzyliśmy, zadziałał. I to jest dla mnie największy sukces. Że to nie było klasyczne polskie pospolite ruszenie, w którym zawsze byliśmy dobrzy, tylko właśnie system - zaplanowany i działający od pierwszego dnia przygotowań do ostatniego dnia Euro 2012.

    Czy to mogło się nie udać? Organizacja Euro to tak naprawdę ledwie kilka meczów na kilkadziesiąt tysięcy osób każdy. Tak naprawdę to nic wielkiego w porównaniu z pielgrzymkami papieskimi. Gdy Jan Paweł II przyjeżdżał do Polski, w każdej mszy uczestniczyło milion i więcej ludzi...
    Pielgrzymki to było oczywiście wielkie wyzwanie, ale Euro to jednak przedsięwzięcie dużo bardziej złożone. Tłum może mniejszy, ale wielonarodowy, przyjeżdżający do całkiem nieznanego sobie miejsca. Do tego zupełnie inne emocje towarzyszące spotkaniom z papieżem i meczom piłkarskim. Euro, przypomnę, to nie tylko stadiony, to także strefy kibica w miastach gospodarzach, przez które przewinęło się 3 mln kibiców i ponad 400 miejsc publicznego oglądania meczów. Każdy z tych 23 dni to skomplikowana operacja związana z bezpieczeństwem, transportem, serwisem i obsługą oraz informacją dla kibiców i mieszkańców Polski.

    Co było zatem najtrudniejsze w trakcie trwania turnieju?
    Z mojego i chyba całego sztabu zarządzającego Euro punktu widzenia najtrudniejsze czy raczej najważniejsze było podejście do każdego meczu, do każdego dnia jak do oddzielnej, specyficznej operacji - tak aby wszystkie 23 dni tworzyły całościową jakość Euro 2012 w Polsce. To, że udało nam się zrobić coś dobrze, wcale nie oznacza, że do następnego wydarzenia mamy podejść rozluźnieni. Po każdym dniu meczowym robiliśmy analizy i staraliśmy się poprawiać standard obsługi na kolejny. To było poprzedzone bardzo organiczną pracą przed mistrzostwami. Każdy dzień turnieju był rozpisany na godziny i to w różnych scenariuszach. Mieliśmy przygotowane odpowiedzi na pytania, co robić, jeśli stanie się coś, co nie powinno się zdarzyć.

    Jakiś przykład?
    Badania wśród kibiców wykazały, że nasz turniej jest oceniany lepiej niż Euro 2008Już pierwszego dnia turnieju mieliśmy taką sytuację. Na linii kolejowej Berlin - Poznań doszło niestety do śmiertelnego potrącenia. Procedury mieliśmy tak opracowane, że prokurator, który musiał dotrzeć na miejsce, był tam po 55 minutach. Standard w Polsce przed Euro to około 3,5 godziny. W tym czasie pociągi były kierowane na inne linie. Udało się zapobiec większym opóźnieniom.

    Inny przykład to mecz Polska - Czechy. To, że powiększono strefy kibica, że przygotowane były dodatkowe telebimy, miejsca wspólnego oglądania, to także nie było działanie spontaniczne. Bo my mieliśmy przygotowany scenariusz i na mecz o nic, jak i scenariusz, który się ziścił, czyli dla obu ekip mecz o wszystko.

    Łatwizna...
    No to inny przykład. W Kaliszu w środę 13 czerwca, przed meczem z Czechami, pękł wodociąg pod obwodnicą miasta, która była trasą przejazdową dla kibiców jadących na mecz. Normalny czas naprawy dla tego typu awarii to nawet 3-4 dni. To oznaczałoby duże utrudnienia, wyznaczenie objazdów, zwiększenie czasu podróżny o co najmniej dwie godzinny. O awarii wiedzieliśmy niemal natychmiast. Od razu był kontakt z władzami Kalisza, analiza sytuacji i plan działań. Ludzie pracowali całą noc, rano obwodnica była przejezdna.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (13)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bottes uggs

      illiggilK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 19

      dBxgwrDgmn ugg italia kNrgszAofl ugg stivali zIsetjJznk ugg italia sito ufficiale qTragdTxau http://stivaliprezzo-it.info/#61889 kEhbrqIyxs burberry soldes cWrretDynq sac burberry pas cher...rozwiń całość

      dBxgwrDgmn ugg italia kNrgszAofl ugg stivali zIsetjJznk ugg italia sito ufficiale qTragdTxau http://stivaliprezzo-it.info/#61889 kEhbrqIyxs burberry soldes cWrretDynq sac burberry pas cher gIvzmhHkej burberry enfants qWkailDxtz http://sacburberrypascher-fr.info/#15195 zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Moja krótka opinia o Euro

      Mariusz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 51

      http://3-grosze.blogspot.com/2012/07/euro-euro-i-po-euro.html

      Zapraszam

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jawny dług publiczny Polski w różnych okresach i pod auspicjami coraz to innych ministrów wynosił:

      Vincent (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 34


      1981 ............ ............= 25,50 mld USD... w MF min. Marian Krzak
      1989 .........................= 42,20 mld USD... w MF min. Leszek Balcerowicz
      2001 .........................= 71,20 mld...rozwiń całość


      1981 ............ ............= 25,50 mld USD... w MF min. Marian Krzak
      1989 .........................= 42,20 mld USD... w MF min. Leszek Balcerowicz
      2001 .........................= 71,20 mld USD... w MF min. J. Bauc, H. Wasilewska-Trenkner, M. Belka
      2002 = 352,60 mld zł = 94,00 mld USD..... w MF min. M. Belka, G. Kołodko
      2003 = 408,60 mld zł = 109,00 mld USD... w MF min. G. Kołodko, A. Raczko
      2004 = 432,28 mld zł = 145,00 mld USD... w MF min. A. Raczko, M. Gronicki
      2005 = 466,60 mld zł = 143,00 mld USD... w MF min. M. Gronicki, T. Lubińska
      2006 = 506,20 mld zł = 176,00 mld USD... w MF min. Zyta Gilowska, P. Wojciechowski, S. Kluza
      2007 = 527,40 mld zł = 217,00 mld USD... w MF min. Zyta Gilowska, J. Kaczyński, J.V.Rostowski
      2008 = 597,70 mld zł = 202,00 mld USD... w MF min. Jacek Vincent Rostowski
      2009 = 669,90 mld zł = 235,00 mld USD... w MF min. Jacek Vincent Rostowski
      2010 = 778,21 mld zł = 263,00 mld USD... w MF min. Jacek Vincent Rostowski
      2011 = 774,80 mld zł = 225,00 mld USD... w MF min. Jacek Vincent Rostowski
      2012 = 772,57 mld zł = 245,00 mld USD *. w MF min. Jacek vincent Rostowski. *Na dz. 30.04.2012

      Teza: Wysokość aktualnego jawnego długu publicznego w stosunku do 2002 roku wzrosła o kwotę 419,97 mld zł = 133,00 mld USD. Natomiast wzrost za czasów rezydencji min. Jacek Rostowski w MF wzrósł o kwotę 245,17 mld zł = 78,00 mld USD, zamiast chociażby trochę zmaleć!

      Wnioski: Śp. Andrzej Lepper wołał: Balcerowicz musi odejść! Teraz zapewne wołałby: Jacek Rostowski musi zostawić nasze pieniądze w błogim spokoju, bo jeszcze trochę, a zostaniemy w skarpetkach! Minister Marian Krzak już nie żyje. Ale może wychował potomka na porządnego ekonomistę. Jak z powyższych liczb widać, przydałby się w MF na ministra!

      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      19 czerwca 2012: Resort finansów, informując, że zaciągnął kolejną pożyczkę - 750 mln euro, czyli ponad 990 mln dol. - z Banku Światowego, nie podał kluczowej informacji, a mianowicie, jakie jest jej oprocentowanie.

      W depeszy PAP ani słowem nie wspomniano o warunkach spłaty długu. Zamiast tej podstawowej informacji znalazły się cytaty z listu dyrektora Banku Światowego na Europę Centralną i kraje bałtyckie Petera Harrolda, który jest peanem na cześć rządu Tuska, za jego wkład w podniesienie wieku emerytalnego i konsolidację finansów publicznych.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Uzupełnienie

      Jacek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 34

      Ta pożyczka jest pierwszą z dwóch jakie mamy dostać. Czyli trzeba podaną sumę przemnożyć co najmniej przez 2.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy rzeczywiscie?

      Kazio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 55

      Proponuje Panu Herzrze pomieszkac nieco w Pruszkowie. Kiedy w latach 50-tych chodzilem tam do szkoly, mlodziez znala pelno zartow na wszystkie nacje swiata. Chcesz dowcip o Niemcach? Oto masz....rozwiń całość

      Proponuje Panu Herzrze pomieszkac nieco w Pruszkowie. Kiedy w latach 50-tych chodzilem tam do szkoly, mlodziez znala pelno zartow na wszystkie nacje swiata. Chcesz dowcip o Niemcach? Oto masz. Chcesz o Amerykanach czy Rosjanach? Nie ma problemu. Dowcipy plynely jak woda w Utracie. Za to my bylismy zawsze cwansi i madrzejsi od reszty zyjacej poza granicami kraju. "My zawsze ocenialismy sie gorzej"? Smiechu warte. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dziwne

      Gucio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 79 / 62

      Organizacyjnie była to udana impreza a kibicom i turystom Polska się podobała. Ale pomyślmy może lepiej o kondycji naszego footballu, o tym jak zagrała reprezentacja. Czy tego oczekiwało...rozwiń całość

      Organizacyjnie była to udana impreza a kibicom i turystom Polska się podobała. Ale pomyślmy może lepiej o kondycji naszego footballu, o tym jak zagrała reprezentacja. Czy tego oczekiwało społeczeństwo? Wartość naszych piłkarzy i kluby w jakich grają wskazywały na to że będzie dużo dużo lepiej a tu ............co się okazało. Jeśli to nie wina piłkarzy to powiedzmy prawdę, że trener nie miał pojęcia o tym jak prowadzić taką reprezentację i zawalił, że PZPN a zwłaszcza plena KC PZPN nierządem stoją, że pracują tam ludzie bez kwalifikacji którzy mają wizję piłki sprzed 20 lat, że o mały włos a byłaby kompromitacja PZPN na skalę europejską. I co umalujmy se twarze i skaczmy jak małpy z radości że Tusk to optymista! A co z naszą piłką? Skończmy z tym ostrzeganiem, że za rogiem czai się PiSowiec Jan Tomaszewski i porozmawiajmy o footballu bo to jest chyba ważniejsze od tego aby się pomalować i skakać !!!!!!!!!!! :(zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kpina... Euro ma być tym antidotum na czyjeś kompleksy osobowości...

      Lodzia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 44

      Za tydzień nie będzie po Euro ani śladu, lecz zostaną po nim tylko wygenerowane długi. Natomiast tą prawdziwą oceną wartości państwa jest wśród wielu m.in. kondycja gospodarcza. A niestety,...rozwiń całość

      Za tydzień nie będzie po Euro ani śladu, lecz zostaną po nim tylko wygenerowane długi. Natomiast tą prawdziwą oceną wartości państwa jest wśród wielu m.in. kondycja gospodarcza. A niestety, zadłużenie państwa rośnie piramidalnie, zamiast maleć. Tak samo jest ze stanem bezrobocia. Oto te stany. Jest już 3 mln osób bez pracy w kraju, 2 mln na przymusowym exodusie za granicą.

      I. ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE OGÓŁEM na IV kw. 2011 *
      - w kwocie..........1.100.105.000.000
      II. ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE OGÓŁEM na IV kw. 2007 **
      - w kwocie.............568.197.000.000
      III. WZROST DŁUGU ***
      - w kwocie.............531.908.000.000
      - w procencie....................93,6133%

      (*) To nie jest pomyłka! Dług jest = 1 bilion 100 mld 105 mln. Stan wg. danych NBP z 27 marca 2012 roku ****
      (**) Stan zadłużenia przekazany min. Jan Antony Vincent-Rostowski przez min. Zyta Gilowska
      (***) 531.908.000.000 = (1.100.105.000.000 - 568.197.000.000), oraz 93,6133% = (531.908.000.000 x 100 : 568.197.000.000)
      (****) Źródło: http://www.nbp.pl/statystyka/dwn/zadl99_11kw.xlszwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odnieś to wszystko do PKB i sytuacji gospodarczej w UE i Ci wyjdzie ................

      krzyhoo1ódcó (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 32

      ........... że posługiwać się rozumnie statystyką mogą tylko ludzie po maturze


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale jednak wziął

      ! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 47 / 41

      no, ale faktem pozostaje, że rostowski wziął 500.000.000.000 kredytów...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nonsens

      non (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 70 / 41

      Nonsens. Jedna zorganizowana impreza nie odmieni niskiej samooceny ludzi. Co tak naprawdę polepszyło się - dalej syf, kił i mogiła. 3 stadiony, 3 dworce, 3 lotniska to za mało ...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wirtual pożera real, czyli .....

      polo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 51

      Marek Nowakowski o igrzyskach i propagandzie
      "-Zderzają się dwie rzeczywistości – realna i bajkowa.
      Nakryto Polskę kolorowym, cyrkowym chapiteau. Na mnie kołowrót bajecznego wirtualu...rozwiń całość

      Marek Nowakowski o igrzyskach i propagandzie
      "-Zderzają się dwie rzeczywistości – realna i bajkowa.
      Nakryto Polskę kolorowym, cyrkowym chapiteau. Na mnie kołowrót bajecznego wirtualu działa odpychająco, choć wiem, że dla wielu rozpoczęło się święto zagłuszające wszystko.
      Budzi się narodowe ambicje Polaków wywoływane przez piłkę nożną, sport, w którym od lat nie odnosimy sukcesów.
      Zastosowano znów starą, rzymską zasadę: Chleba i igrzysk. Tylko w starożytnym Rzymie, za imperatorów, dawano chleb, a tu brakuje tej symetrii. [...]
      Wszyscy mają pląsać jak kukiełki pociągane za sznurki".[...]
      Wiecej;
      Wirtual pożera real
      http://www.tygodniksolidarnosc.com/2012/28/4_wir.htm
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wirtual pożera real, czyli ....

      polo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 60 / 35

      Marek Nowakowski o igrzyskach i propagandzie.
      "-Zderzają się dwie rzeczywistości – realna i bajkowa.
      Nakryto Polskę kolorowym, cyrkowym chapiteau. Na mnie kołowrót bajecznego wirtualu...rozwiń całość

      Marek Nowakowski o igrzyskach i propagandzie.
      "-Zderzają się dwie rzeczywistości – realna i bajkowa.
      Nakryto Polskę kolorowym, cyrkowym chapiteau. Na mnie kołowrót bajecznego wirtualu działa odpychająco, choć wiem, że dla wielu rozpoczęło się święto zagłuszające wszystko.
      Budzi się narodowe ambicje Polaków wywoływane przez piłkę nożną, sport, w którym od lat nie odnosimy sukcesów.
      Zastosowano znów starą, rzymską zasadę: Chleba i igrzysk. Tylko w starożytnym Rzymie, za imperatorów, dawano chleb, a tu brakuje tej symetrii. (...)
      Wszyscy mają pląsać jak kukiełki pociągane za sznurki".
      Wiecej;
      Wirtual pożera real
      http://www.tygodniksolidarnosc.com/2012/28/4_wir.htm
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama