Mam dużo porąbanych pomysłów. Wywiad z Cezikiem

    Mam dużo porąbanych pomysłów. Wywiad z Cezikiem

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    CeZik to twórca samodzielny: śpiewa od tyłu, łączy ze sobą fragmenty różnych piosenek i tworzy nowe aranżacje. Jest rozpoznawalny na youtubie, jego klipy, w tym najbardziej znane - KlejNuty, mają już miliony odtworzeń. Występuje sam, w kameralnych miejscach. Znany jest z programu Szymona Majewskiego, gdzie jako Chłopak Na Opak śpiewał od tyłu fragment utworu, którego tytuł musieli odgadnąć zaproszeni do programu goście. Dziś Cezika posłuchają Wrocławianie - koncert rozpocznie się o godz. 20.30 w Centrum Inicjatyw Artystycznych.
    Gdyby projektor się nie uruchomił, dałbyś radę pociągnąć koncert bez niego?
    Nie, oczywiście, że nie. To nieodłączna część występu. To tak, jakby ktoś mi zabrał gitarę. Bez gitary i projektora mogę sobie siedzieć i rozmawiać.

    W internecie zaczynałeś bez tego. Kompilowałeś filmiki za pomocą domowego sprzętu.
    W domu nie potrzebuję projektora, ale na żywo jestem bardzo niewygodnym gościem w klubach, bo wszyscy się denerwują, że muszą jakieś projektory ustawiać, a nikt inny nie wymaga takich rzeczy.


    Grałeś na garnkach, śpiewałeś od tyłu oraz sam ze sobą, czyli Szajką CeZika. Jest coś, czego jeszcze nie robiłeś z muzyką, a chcesz zrobić?
    Mam plany, wiem, co chciałbym zrobić, ale tego nie powiem. Bo jak powiem, to nie będzie niespodzianki, jeśli mi się uda. Mam dużo porąbanych pomysłów czekających na swój czas, spokojna głowa. W tym są i takie, które urozmaicą występy na żywo, ale zachowam je dla siebie.

    Tworzysz też kompilacje różnych wypowiedzi celebrytów z internetowych filmików, a powstałe w ten sposób nowe nagrania, czyli KlejNuty biją rekordy popularności na youtube. Sparodiowałeś w ten sposób choćby Krzysztofa Ibisza czy Marcina Najmana. W jednej z KlejNut "Lubię wypić" dopiekłeś Czesławowi Mozilowi na tyle, że nazwał Cię niemuzykalnym burakiem, a składankę wiochą i ciosem poniżej pasa. Co Ty na to?
    Myślę, że Czesław też nie jest muzykalny i jest burakiem. Także spoko, nie mam z tym problemu. Z Czesławem lubimy sobie docinać.

    Byłeś w programie u Szymona Majewskiego, gdzie jako "Chłopak na opak" śpiewałeś od tyłu, a zaproszeni goście mieli odgadnąć, co to za piosenka. Sam chciałeś się dostać do programu?
    Inicjatywa wyszła ze strony producenta, ale moja współpraca z programem skończyła się po jednym sezonie. Na parę razy taka zabawa jest ciekawa, ale po jakimś czasie się nudzi.



    W "Co ty wiesz o wstawaniu" współpracowałeś z kilkoma osobami, a teledysk nieco się różni od Twojej pozostałej twórczości. W zasadzie kompilujesz melodie sam.
    To była tak właściwie internetowa kampania reklamowa i nie traktuję tego klipu jako wielkiego kroku w przód. To jedna z kolejnych rzeczy, których się podjąłem. Jednorazowa przygoda. Chciałem zaznać czegoś nowego.

    Myślałeś może o stworzeniu śpiewającej Wikipedii? W końcu wyśpiewanie haseł takich jak "polon" czy "węzły chłonne" poszło Ci świetnie i bez przygotowania. Pod nagraniami z tego przedsięwzięcia ktoś z kolei napisał, że powinieneś nagrać swoją nawigację samochodową.
    Nie myślałem ani o jednym ani o drugim na poważnie. Na śpiewanie haseł z Wikipedii do Centrum Nauki Kopernik zostałem zaproszony przy okazji i było tam wiele innych osób bawiących się w taki sposób. Miałem chwilę, kiedy pomyślałem, że warto by było zająć się czymś takim, ale szybko zrezygnowałem z tego pomysłu. Co do nawigacji, to musiałbym się zastanowić, czy ktoś w ogóle chciałby tego słuchać.

    Często ktoś ci podpowiada, czym masz się zająć?
    O tak, jest tego pełno. Mam mnóstwo mejli, których z zasady nie czytam i traktuje je jak spam. Wiadomo, że każdy chciałby coś dla siebie, ale to bez sensu. Ja chcę przerabiać to, co mi się podoba, wychodzi ode mnie i czuć w tym moją inspirację. Zawsze idę pod prąd. Bez sensu byłoby spełniać wszystkie zachcianki widzów, bo ciągle bym stał w miejscu i nie myślał o tym, jak zaskoczyć słuchaczy.

    Grasz sam, bo?
    Bo zespół się rozpadł i chyba musiało tak być. Graliśmy nie wiadomo po co i dlaczego. Głównie dla przyjemności. Dlatego jestem solo.

    I dobrze Ci z tym?
    Bardzo, chyba, że projektor nie działa, wtedy jestem zły. Zawsze z nim coś jest nie tak. Jeszcze się nie zdarzyło, żebyśmy przyszli i wszystko nam zagrało. Nikt nie sprawdza tych projektorów, myśli, że puści obraz w rogu sali, a to musi być zrobione porządnie.

    Skończyłeś automatykę i robotykę i po co Ci to było? Jako zamiennik, gdyby z muzyką nie poszło?
    To była kula u nogi przez ostatnie pięć lat, ale już jest i jakoś z tym żyję. Muzyka zawsze gdzieś była, ale jak się miało 15 lat, to się nie myślało co z tym zrobić w przyszłości. Chodziłem do szkoły muzycznej przez 2 lata, ale na studia muzyczne się nie dostałem. Nie skończyłem więc żadnej szkoły muzycznej i zacząłem działać sam z siebie w internecie. W muzyce się więc udało, a automatyka poszła w odstawkę.

    Zaskoczyło Cię to, jak wiele osób ogląda Twoje nagrania?
    Popularność tych filmików rosła powoli. Były małe skoki, ale nigdy nie było tak, że nagle cała Polska zaczynała to oglądać. Taką siłę ma np. telewizja, Mam Talent, czy X Factor. Jak ktoś tam zaśpiewa, to jest ulubieńcem całego kraju.

    A nie myślałeś, żeby się zgłosić np. do X Factor?
    Nie mogę iść do X Factor, bo przecież tam Czesław siedzi w jury, a on mnie nienawidzi i mnie nie przepuści (śmiech). Jestem tam spalony i muszę z tym żyć. Tak, jak z robotyką.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama