Wrocław: Zamknięto jaz Różanka, by wyłowić zwłoki psa...

    Wrocław: Zamknięto jaz Różanka, by wyłowić zwłoki psa (ZDJĘCIA)

    Jarosław Jakubczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław: Zamknięto jaz Różanka, by wyłowić zwłoki psa (ZDJĘCIA)
    1/10
    przejdź do galerii

    ©fot. Jarosław Jakubczak

    W czwartek pprzed godziną 20 straż pożarna została poinformowana o martwym psie, którego zwłoki dryfują przy jazie Różanka, obok mostu Trzebnickiego we Wrocławiu. Strażacy ruszyli do akcji.
    Na miejsce skierowano dwa zastępy straży, w tym ratownictwo wodne. Aby wydobyć zwłoki zwierzęcia, konieczne okazało się zamknięcie przepływu wody przez jaz. Opuszczanie zapór trwało około 20 minut. Dopiero wtedy nurek mógł bezpiecznie wejść do wody.

    Czytaj także

      Komentarze (17)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szkoda psiaka, ale

      Czesia z Klanu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 49

      po co go wyciągano? I tak się rozłoży w ziemi, a tu ryby by się posiliły, ekosystem zostałby zasilony. Nie rozumiem.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      pkr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 17

      Ponieważ zwłoki psa właściwie niczym się nie różnią od zwłok człowieka. Tak samo wydzielają jad trupi jak i inne toksyczne związki, które mogłyby zatruć wodę. Nie wspominając o tym, że po pierwsze...rozwiń całość

      Ponieważ zwłoki psa właściwie niczym się nie różnią od zwłok człowieka. Tak samo wydzielają jad trupi jak i inne toksyczne związki, które mogłyby zatruć wodę. Nie wspominając o tym, że po pierwsze - pies mógł zostać zabity, co jest poważnym przestępstwem - być może konieczne będzie obejrzenie zwłok psa przez prokuratora i ewentualne wszczęcie postępowania. Po drugie - psu należy się szacunek i jego zwłoki powinny zostać skremowane lub zakopane. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Brawo za akcję

      Agata (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 24

      Boli mnie, gdy ktoś zmarłe zwierze nazywa "ścierwem". Uważam akcję za wartą dyskusji, ponieważ nie dość, że zadbano o bezpieczeństwo, to okazano szacunek dla ciała zmarłego zwierzęcia. Powinno być...rozwiń całość

      Boli mnie, gdy ktoś zmarłe zwierze nazywa "ścierwem". Uważam akcję za wartą dyskusji, ponieważ nie dość, że zadbano o bezpieczeństwo, to okazano szacunek dla ciała zmarłego zwierzęcia. Powinno być więcej takich akcji, aby uczulić ludzi na krzywdę zwierząt, która, co bardzo mnie boli, jest wszechobecna. Z ręki ludzkiej rzecz jasna. Tylko polskie prawo kuśtyka w tej dziedzinie. Kary powinny być dużo wyższe, bo biedny zwierzak sam się nie obroni... A ludzie są bezwzględni, obojętni na krzywdę i nieczuli. A ogólna znieczulica jest najgorszym, czym człowiek raczy otaczający go świat.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brawo

      M048 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 16

      Popieram

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ścierwo

      Purysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 37

      Panie Jarosławie, wg Słownika Języka Polskiego, "zwłoki" to «ciało zmarłego człowieka», zaś «rozkładające się ciało zwierzęcia» nazywa się "ścierwo". Polecam lekturę!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Martwe zwierzę, nie ścierwo

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 40

      Języki w tym i polski ewoluują, kiedyś mówiło się "zdechłe zwierzę" dziś mówi się o martwym zwierzęciu i nie o jego zdychaniu, a śmierci.Zauważcie. Słowo ścierwo jest ogólnie uznane za obraźliwe i...rozwiń całość

      Języki w tym i polski ewoluują, kiedyś mówiło się "zdechłe zwierzę" dziś mówi się o martwym zwierzęciu i nie o jego zdychaniu, a śmierci.Zauważcie. Słowo ścierwo jest ogólnie uznane za obraźliwe i ma pejoratywny wydźwięk ze względu właśnie na swoją etymologię. W mediach, języku oficjalnym, urzędowym, prawniczym, dyplomatycznym i po prostu kulturalnym, a w wypowiedziach przez wzgląd na szacunek dla rozmówcy jest nie do przyjęcia. Podobnie jak flaki o kiszkach ludzkich, kutas, zdychać, siorbać, śmierdzieć i inne tego rodzaju, które również są opisane w słowniku.
      Pomijam już szacunek dla istoty żywej, czującej, co się zdaję być oczywiste.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      Srurysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 20

      Wiesz, u ciebie na wsi zabitej dechami zwierzęta traktuje się jak śmieci. Tutaj - we Wrocławiu i innych dużych miastach - staramy się mieć szacunek do zwierząt - nawet martwych. Słowo "ścierwo"...rozwiń całość

      Wiesz, u ciebie na wsi zabitej dechami zwierzęta traktuje się jak śmieci. Tutaj - we Wrocławiu i innych dużych miastach - staramy się mieć szacunek do zwierząt - nawet martwych. Słowo "ścierwo" jest słowem nacechowanym brakiem szacunku, z takiego powodu użycie słowa "zwłoki" jest jak najbardziej na miejscu. Ogólnie rzecz ujmując - język polski jest strasznie zeszmacony słownictwem typu "ścierwo", "zdechł" itp itd (jest to chyba jedyny język, w którym są osobne słowa dla zwierząt i osobne dla ludzi). To już nie jest XVI wiek, żeby tak się odnosić do zwierząt, które - zgodnie z zasadami naszej cywilizacji - zasługują na szacunek.

      Ścierwem można co najwyżej nazwać skurwysyna, który tego psa do rzeki wrzucił (jeśli faktycznie ten pies znalazł się w rzece z powodu jakiegoś człowieka).zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do Srurysty

      Purysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 28

      Zastanawiałem się, czy w ogóle ma sens odpowiadać na ten komentarz. Przekonała mnie dopiero gwiazdka oznaczająca, że jest to najlepiej oceniany komentarz.

      Chodzi mi o szacunek, o którym tyle...rozwiń całość

      Zastanawiałem się, czy w ogóle ma sens odpowiadać na ten komentarz. Przekonała mnie dopiero gwiazdka oznaczająca, że jest to najlepiej oceniany komentarz.

      Chodzi mi o szacunek, o którym tyle piszesz w stosunku do zwierząt, a którego brak Ci w stosunku do rozmówcy.

      Ja również jestem z Wrocławia. (I tu w zasadzie mógłbym skończyć, bo załamuje to fundament tego niezrozumiałego ataku personalnego.) Nie traktuję zwierząt jak śmieci i nie znam osobiście nikogo, kto by tak o nich myślał. Nawet na wsiach zabitych dechami.

      Podobnie we Wrocławiu i innych dużych miastach mieszkają redaktorzy Słownika Języka Polskiego. Ich również nie podejrzewam o imputowane zachowania. A jednak umieścili oni w Słowniku taką definicję... Chyba więc jednak Twoje argumenty były nietrafione...

      Ja również, jak Gość i Ty, kocham zwierzaki. Ale polszczyznę też. Fakt, że istnieją osobne słowa używane w kontekście zwierząt traktuję jako bogactwo pozwalające precyzyjniej się wyrażać. Przykładowo, gdy ktoś używa słowa "chłepcze" lub "żre", wiem że mówi o zwierzęciu. A gdy jest mowa o "zwłokach", wiem że chodzi o zmarłego człowieka itd. Przerysowując nieco, idąc Waszym tokiem rozumowania, nie powinno się rozróżniać "poszłyśmy - poszliśmy", po przecież kobiety - "zgodnie z zasadami naszej cywilizacji" - również zasługują na szacunek! Ale to przecież nie o to tu chodzi!

      Podsumowując, nie ma się co na tą precyzję języka obrażać! Pozdrawiam! :)

      (Przepraszam za tyle wykrzykników)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Biedny PIES

      Karolina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 16

      Jak można było zrobić coś takiego psu? I pomyśleć, że żyjemy w 21 wieku. Jest mi wstyd za to co sie dzieje.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      ... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 24

      A co ? Pies to już nie może się tak po prostu utopić w rzece ? Cóż za dyskryminacja ...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale zaneta....nazały by sie sumy,szczupaki i wegorze....

      długo_pis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 64 / 55

      i tak cala akcja psu na bude...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dobre tylko.........

      asa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 81 / 77

      Totalna bzdura a wodę to pewnie do beczek przez ten czas łapali..... a Odra płynie i płynie.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ano dobre, tylko warto zerknąć na mapę

      Zet (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 48 / 30

      Zamknięto jaz, żeby woda się nie pieniła, tylko płynęła drugim korytem, którym normalnie pływają barki.
      Proponuję wybrać się na most Trzebnicki i zobaczyć, jak wygląda rzeka, gdy jaz jest otwarty.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o kurczaki

      łośoś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 68

      Mogli wyciągnąc też moje błystki i gumy , których tam dziesiątki zerwałem soiningując


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie rozumiem

      Sherlock (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 23

      A po Polsku?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jedna z metod

      :) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 17

      jest to jedna z metod łwoienia ryb używana przez wielu wędkarzy , przy ktorej wiele (sztucznych (gumowych lub z innego tworzywa)) przynęt urywa się zachaczając np. o gałąź ktora leży na dnie i nic...rozwiń całość

      jest to jedna z metod łwoienia ryb używana przez wielu wędkarzy , przy ktorej wiele (sztucznych (gumowych lub z innego tworzywa)) przynęt urywa się zachaczając np. o gałąź ktora leży na dnie i nic sie juz nie da zrobić tylko probować uratować co zazwyczj kończy sie zerwaniem żyłki zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zahaczając

      zahaczając (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 26

      zahaczając

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama