Menu Region

Gazeta Wrocławska Fakty24 Odpowiedzą za zabójstwo?

Odpowiedzą za zabójstwo?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Sylwia Królikowska

Prześlij Drukuj
Wiele wskazuje na to, że Iwona K. i Mariusz V., którzy śmiertelnie pobili 3,5-letniego Bartka, mogą odpowiedzieć za zabójstwo.
Jeleniogórska Prokuratura Okręgowa, która zajmuje się sprawą tragicznej śmierci chłopca w Kamiennej Górze, ma już opinię biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej.

Wynika z niej, że obrażenia dziecka były na tyle poważne, że oprawcy musieli zdawać sobie sprawę z ich skutków.
Bartuś miał uszkodzone organy wewnętrzne i kilkadziesiąt sińców na całym ciele. Był wiele razy bity pasem.

Na razie matka chłopca ma odpowiedzieć za to, że nie udzieliła synkowi pomocy i znęcała się nad nim.
∨ Czytaj dalej
Jej konkubent Mariusz V. - za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Grozi im odpowiednio 10 i 12 lat więzienia. Gdyby zarzut został zmieniony na zabójstwo - mogliby spędzić za kratkami resztę życia.
Na razie prokuratura zawnioskowała do sądu o przedłużenie aresztu do końca grudnia dla matki i jej kochanka. Śledczy czekają jeszcze na kilka opinii.

Badania zakończyli już biegli psychiatrzy. Lada dzień będzie znana ich opinia dotycząca zdrowia psychicznego Mariusza V. Trwają jeszcze badania zawartości środków odurzających w organizmie mężczyzny. W dniu, kiedy Bartuś został śmiertelnie pobity, mężczyzna był bowiem pod wpływem narkotyków.

Fachowcy z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie sprawdzają również skład popiołu, który został znaleziony w mieszkaniu Mariusza V.
- Istnieje podejrzenie, że w domowym piecu palił zakrwawione rzeczy chłopca - wyjaśnia Ewa Węglarowicz-Makowska, prokurator, która prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Bartusia.

Chłopiec został śmiertelnie pobity w maju tego roku. Historia wstrząsnęła opinią publiczną. Przy okazji śledztwa, prokuratura powróciła do innej tragedii związanej z rodziną Bartka. Ponad dziesięć lat temu zaginęła siostra 3,5-latka - Karina. W piątek śledztwo w tej sprawie zostało umorzone. Okazuje się, że dziewczynkę zabił jej ojciec. Nic mu jednak nie grozi, bo kilka miesięcy po tym, jak doszło do tragedii, popełnił samobójstwo.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Reklama
Reklama