Gazeta Wrocławska » Sport » W rękawicach chował materiały wybuchowe

W rękawicach chował materiały wybuchowe

Data dodania: 2008-10-30 21:34:57 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-24 13:34:05

Gazeta Wrocławska

Wojciech Koerber

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Janusz Zarenkiewicz śpiewa w chórze, politykuje, czasem walczy i pracuje. W Seulu lekarz nie dopuścił go do Lennoksa Lewisa.

Jego brązowy medal przywieziony z Seulu był dla regionu sprawą wagi ciężkiej. Ba! Nawet superciężkiej, bo w takiej przecież kategorii został zdobyty. Z Dolnoślązaków jeszcze tylko wrocławski zapaśnik Józef Tracz posmakował tam olimpijskiego krążka. Też brązowego.
Pięściarzowi Zagłębia Lubin brąz dały dwie zwycięskie walki. Do trzeciej, półfinałowej, już nie stanął. A szkoda, bo czekał nań sam Lennox Lewis, późniejszy champion zawodowych ringów, wtedy 23-letni młodzieniec.

- Byłaby ciężka przeprawa. Niestety, do walki nie dopuścił mnie lekarz. Po pojedynku z Niemcem miałem tak sino pod oczami, że tylko na mnie spojrzał i powiedział: nie ma mowy.
∨ Czytaj dalej
Najgorsze było to, że na rozpoczęcie turnieju czekaliśmy tydzień, a później musieliśmy walczyć dzień po dniu. Ze Schniedersem skończyłem się bić pół godziny przed północą, a rano następnego dnia mieliśmy wagę. Gdyby był dzień przerwy, rany by oklapły. A Lennox? Bać się nie bałem, ale lekko by nie było. Sparowałem z nim trzy lata wcześniej na turnieju Stamma. No a w Seulu zdobył złoto - przypomina Zarenkiewicz.

Co ciekawe, albo co gorsza, w podobny sposób stracił nasz bokser szansę na coś więcej niż brąz mistrzostw Europy. Przywiózł go z Budapesztu w 1985 roku.
- Wtedy poszły mi żuchwy skroniowe. Z tą kontuzją już pojechałem na turniej, bo na ostatnim sparingu strzelił mnie Szwed. No i na Węgrzech już w pierwszej walce Włoch wszystko naruszył. W półfinale miałem walczyć z Jakowlewem, który zdobył złoto. A ja go pokonałem dwa lata później na silnie obsadzonym InterCup w Niemczech - zaznacza.

W Seulu nasi pięściarze w ogóle upodobali sobie brąz. Sięgnęli też po niego Jan Dydak (półśrednia), Henryk Petrich (półciężka) i Andrzej Gołota (ciężka). Czy z tym ostatnim była sztama?
- Wręcz przeciwnie. Nawet w Seulu musieli nas rozłączać, bo daliśmy do wiwatu. W ramach aklimatyzacji przylecieliśmy tam półtora tygodnia przed rozpoczęciem igrzysk. Sparowaliśmy i tak od strzału do strzału wywiązała się niezła jatka. Zaczęli na nas krzyczeć, że się pozabijamy. Koleżeństwa między nami nie było, ale z drugiej strony, jakiejś wielkiej niechęci też nie. Po prostu - kumpel - precyzuje mistrz.
Inne olimpijskie wspomnienia? - W pierwszej walce z Portorykańczykiem Arroyo stanąłem sędziemu na nogę i się wypieprzył. No, to waga superciężka - dodaje.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.