Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:1 (RELACJA)

    Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:1 (RELACJA)

    JG

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W 28. derbach naszego regionu Śląsk Wrocław wygrał 2:1 z Zagłębiem Lubin.
    Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:1 (RELACJA)

    ©tomasz hołod

    Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:1
    Bramki: Widanow 4 sam., Cetnarski 45 - Woźniak 76

    Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
    Widzów:

    Śląsk: Kelemen, Wołczek Ż, Celeban, Wasiluk, Mraz Ż, Sobota, Stevanović (33 Cetnarski), Diaz (85 Ćwielong), Kaźmierczak, Gikiewicz (90+1 Menzel), Wasiluk, Elsner.

    Zagłębie: Ptak, Banaś Ż, Horvath, Nhamoinesu, Vidanov, Bilek, Abwo (81 Hodur), Hanzel (57 Małkowski), Pawłowski, Rakowski, Sernas (57 Woźniak).



    Śląsk znakomitą sytuację miał już kilkanaście sekund po rozpoczęciu spotkania. Świetne podanie dostał wchodzący między obrońców Cistian Diaz, ale uderzył za słabo i właściwie wprost w ręce Aleksandra Ptaka. Chwilę potem strzał Przemysława Kaźmierczaka zablokowali obrońcy, a Łukasz Gikiewicz przy poprawce skiksował. Kilkadziesiąt sekund później było już 1:0 dla gospodarzy. Argentyński napastnik WKS-u wykonywał rzut rożny, piłka przeleciała przez pole karne i... wpadła do bramki. Powtórki pokazały, że lot futbolówki zmienił jeszcze Bułgar Paweł Widanow.

    Jednak z biegiem czasu to goście stwarzali coraz groźniejsze sytuacje. Dwa razy po strzałach Darvydasa Sernasa interweniować musiał Marian Kelemen. Najwięcej problemów miał Słowak w 19 min. kiedy zza pola karnego huknął Szymon Pawłowski. Po następnych 5 min. zupełnie nie niepokojony przez stoperów uderzeniem głową Kelemena sprawdził David Abwo. Wrocławianie długo nie potrafili przedostać się pod bramkę Ptaka. Udało im się to wreszcie w 30 min. Bramkarza Zagłębia minął się z piłką we własnej szesnastce, ale mimo dwóch prób piłkarze Oresta Lenczyka nie byli w stanie podwyższyć na 2:0. Potem działo się niewiele. Aż do ostatniej minuty pierwszej odsłony. Wtedy gospodarze wyłuskali piłkę w środku pola, na skrzydle dostał ją Łukasz Gikiewicz, świetnie dośrodkował w pole karne, a tam nogę dołożył wprowadzony kilkanaście minut wcześniej za kontuzjowanego Dalibora Stevanovicia Mateusz Cetnarski. Gwizdek sędziego i do przerwy dość niespodziewanie 2:0.

    W drugiej połowie emocje trochę opadły, ale też gra się wyrównała. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale albo z jednej strony dobrze bronił Kelemen, albo piłkarzom gospodarzy brakowało pod bramką rywali precyzji. Najbliżej szczęścia był w 68 min. Piotr Celeban, ale po jego uderzeniu głową piłka zatrzymała się na poprzeczce. Zagłębie nie atakowało z animuszem. WKS starał się pilnować wyniku. Wszystko zmieniło się w 76 min, kiedy bramkę kontaktową strzelił Arkadiusz Woźniak. "Wąski" kilkanaście minut wcześniej zastąpił Sernasa, który znów nie strzelił bramki z gry. Od tej chwili zawodnicy Lenczyka coraz częściej gubili się w obronie i tylko brakowi zimnej krwi u rywali zawdzięczają, że nie stracili drugiej bramki. Z upływem minut upał coraz bardziej dawał się we znaki obu ekipom i gra przypominała bardziej chodzonego. Ostatnie 5 min. wszyscy piłkarze właściwie stali na murawie. Tylko Marek Wasiluk zdecydował się na szarżę przez pół boiska, ale żaden z kolegów nie miał siły, by przyjść mu z pomocą. Chwilę po tej akcji arbiter Szymon Marciniak zagwizdał. To oznaczało, że Śląsk wrócił do pozycję lidera. Przynajmniej do końcowego gwizdka meczu Legii z Jagiellonią (godz. 17.00).

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spadajcie

      wks (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 31

      Ze względu że nie było obcych kibiców wybrałrm się z żoną i dziećmi tylu wulgaryzmów można by obdzielić parę meczów. Już przed meczem rodzina chciała opuśćic stadion.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      I tak do końca!

      Polak, Ślązak, wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 20

      To już ostatni moment, aby zobaczyć w akcji przyszłych mistrzów Polski! (Musimy w to wierzyć! - Z naszą pomocą się uda. Zaangażujmy się wszyscy w głośny i kulturalny doping dla naszej drużyny - Ona...rozwiń całość

      To już ostatni moment, aby zobaczyć w akcji przyszłych mistrzów Polski! (Musimy w to wierzyć! - Z naszą pomocą się uda. Zaangażujmy się wszyscy w głośny i kulturalny doping dla naszej drużyny - Ona naprawdę tego potrzebuje.)

      Jutro, w Święto Narodowe Trzeciego Maja, na Stadionie Wrocław

      WKS Śląsk Wrocław
      zmierzy się z
      Jagiellonią Białystok,

      początek meczu o godz. 18:00.

      p.s. Kolejki przed kasami są długie, dlatego najlepiej próbować zaopatrzyć się w bilety nie bezpośrednio przed samym meczem, wtedy można nie zdążyć na pierwszy gwizdek sędziego, ale odpowiednio wcześniej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdzie oni są ?

      Kuba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 16

      Dziennkarzyny rozpisywali na temat kibiców Lubina po jesiennej rundzie a teraz zamknęli gęby na temat brudnych buraków z oporowskiej , więc nie nazywajcie śię gazetą dolnośląską. Ochraniajcie...rozwiń całość

      Dziennkarzyny rozpisywali na temat kibiców Lubina po jesiennej rundzie a teraz zamknęli gęby na temat brudnych buraków z oporowskiej , więc nie nazywajcie śię gazetą dolnośląską. Ochraniajcie swoje buraki.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ok

      darek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 49 / 41

      3pkt bardzo ciesza ale krety to naprawde dobry zespol a nasza obrona prawie nie istnieje .postracie gola zaglebie przewazalo i bylo o wiele lepsze ,koncowka znowu dla nas .druga polowka juz...rozwiń całość

      3pkt bardzo ciesza ale krety to naprawde dobry zespol a nasza obrona prawie nie istnieje .postracie gola zaglebie przewazalo i bylo o wiele lepsze ,koncowka znowu dla nas .druga polowka juz bardziej wyrownana po stracie gola kompromitujaca gra naszych pseudoobroncow -nie zaslugujemy na mistrza polski z taka gra .marek wasiluk niech idzie sie przejsc i pomysli o nowym klubie ------moze oława gdyz awansuje w tym roku do 2 ligi ? tam jego miejsce .reszta tez do d.....y.jedyny pozytyw to bark mili i dzieki temu mniej strat w srodku niz zwykle chociaz diaz i tak potykal sie sam o swoje nogizwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ok

      darek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 47 / 40

      brak mili a nie bark ---sorka

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama