Moja przygoda z PKP. Nikomu nie życzę...

    Moja przygoda z PKP. Nikomu nie życzę...

    Hanna Wieczorek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Moja przygoda z PKP. Nikomu nie życzę...
    1/8
    przejdź do galerii
    Pociąg do Poznania właśnie odszedł, następny według rozkładu jazdy ma być czterdzieści minut. Błąd, rozkład jest nieaktualny, z wywieszonego na ścianie tymczasowego Dworca Głównego, wynika, że będzie za godzinę. W informacji mówią, że za półtorej. Uzbrojona w bilet wlokę się w stronę wejścia na perony...
    Przed tablicą odjazdów, na zewnątrz, remontowanego dworca nie ma żywej duszy. Za to dobra setka podróżnych tłoczy się przed znacznie mniejszą, zawieszoną nad zamkniętymi jeszcze kasami. Na twarzach ludzi wyraz, jaki można zobaczyć, podczas losowania totka w dniu kumulacji. Po chwili wszystko jest jasne. Na tablicy wyświetla się godzina odjazdu, ale do ostatniej chwili nie informacji, na który peron zostanie podstawiony pociąg.


    Do odjazdu pospiesznego do Krakowa zostało 15 minut. Miły damski głos zapowiada coś, ale pomimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie zrozumieć tego bełkotu. Ktoś jednak dosłuchał się ważnej dla niego informacji i kurcgalopkiem pędzi w stronę wejścia na perony. Na tablicy pojawia się 2 przy pospiesznym do Krakowa. Setka wgapionych w nią ludzi wzdycha z ulgą i biegnie za szczęśliwcem, któremu udało się zrozumieć komunikat.

    Elegancką panią na 11-centymetrowych szpilkach holuje mąż i syn. - Jezu, to lodowisko - jęczy dama. Ktoś wybucha nerwowym chichotem. Bo posadzka jest elegancka, wypolerowany granit błyszczy wspaniale, ale śliski jest jak cholera.
    Mam ponad godzinę do odjazdu. I w perspektywie snucie się w okolicach budowy. Bo przy wejściu na perony nie ma ani jednego miejsca do siedzenia. Jakiś zmęczony i odważny podróżny przysiadł na koszu na śmieci.

    Dzień później, odjeżdżając z Poznania, dochodzę do wniosku, że nie powinnam narzekać. Tam, na remontowanym dworcu, informacja teoretycznie jest pełna. Tyle tylko, że pociągi odchodzą z peronu 4a, 4b, 4c. Pomyliłam się i wsiadłam do składu "c", zamiast do "a". Dopiero w Gnieźnie zorientowałam się, że jadę do Inowrocławia. Właściwie co za różnica....

    Czytaj także

      Komentarze (28)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      polerowany granit

      nix (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 10

      pisałem juz parę razy - co za dureń połozył tam polerowany granit ?
      sadysta ?
      nie lubi ludzi ?
      tam sie można zabić !


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ładnie musi być pod lansiarskie fotki oficjeli

      Wkurzman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

      Chyba nie myślicie, że ten dworzec to dla Was remontują. Was, przeciętni Wrocławianie, to za jeszcze dwie kadencje Lansiarza to na takie luksusy jak jeżdżenie pociągiem stać nie będzie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dureń położył ale jeszcze głupszy taki zaprojektował !

      Adaet (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

      Zimą ludziska gnaty będą łamać jak ktoś w zaśnieżonych butach tam wlezie. Ale od czego ubezpieczenie? Dawnw kafle były ryflowane aby sie nie ślizgać.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lubimy wysoki połysk

      Smerf_Maruda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 9

      U nas we Wrocławiu wszystko musi być na glanc! Kilka lat temu jakiś esteta wymyślił gładkie kafle na moście Pomorskim, na których i bez lodu jest lodowisko, a teraz dworzec. No, ale słyszałam...rozwiń całość

      U nas we Wrocławiu wszystko musi być na glanc! Kilka lat temu jakiś esteta wymyślił gładkie kafle na moście Pomorskim, na których i bez lodu jest lodowisko, a teraz dworzec. No, ale słyszałam wypowiedź, że na EURO wszystko musi lśnić i wzięto to sobie do serca (dosłownie), szkoda, że miasto nie będzie lśniło czystością a gładzią posadzek.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie musi być ślisko!

      mn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 8

      Są specjalne pasty z tworzyw sztucznych, które nakłada się na płytki, poleruje: to się błyszczy jak psu ja.. ale nie jest śliskie. Trochę kosztuje, ale warto


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Granit to nie tworzywo sztuczne !

      Jans (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 14

      Tą pastą to sobie wysmaruj ....!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czemu pod tablicą info jest tak mało miejsca?

      k2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 8

      No i lodowisko w przejściu między peronami jest świetne. Wczoraj dzieciaki się tam ślizgały po 3-4 metry. Radość niesamowita. I te łzy w oczach staruszki, która widzi przed sobą 40 metrów tafli i...rozwiń całość

      No i lodowisko w przejściu między peronami jest świetne. Wczoraj dzieciaki się tam ślizgały po 3-4 metry. Radość niesamowita. I te łzy w oczach staruszki, która widzi przed sobą 40 metrów tafli i pociąg odjeżdżający za 3 minuty. Fantastyczny pomysł. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale bez przesady

      k2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

      na tej tablicy info wyświetlana jest dobrze. Głos osoby zapowiadającej słychać dobrze i wyraźnie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tomek

      Tomek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

      Ludzie! Przecież własnie chyba po to remontują i modernizują gdzie mogą w calej Polsce żeby było lepiej tak? A jak jest remont to chyba jasne ze są utrudnienia. Nie da rady inaczej. W domu jak...rozwiń całość

      Ludzie! Przecież własnie chyba po to remontują i modernizują gdzie mogą w calej Polsce żeby było lepiej tak? A jak jest remont to chyba jasne ze są utrudnienia. Nie da rady inaczej. W domu jak robicie remont to tak macie wszystko cacy i na miejscu? Pani od szpilek proponuję założyć na drugi raz szczudła...to też będza idealne na podroz. Nie bronie PKP bo ma mase wpadek i mase spoleczek nie wiadomo po co. Ale ja tez podrozuje i jakos dalo sie za kazdym razem wsiasc w dobry pociag i nie miec zadnych problemow na stacji. Moze wystarczy wiecej skupienia sie nad tym co sie robi ;)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      A. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 12

      Niech się cieszą, że w ogóle dworzec główny podczas remontu jest częściowo czynny. Pierwszy zamysł pkp był taki, by całkowicie zamknąć dworzec a jego rolę miały przejąć dworzec na Mikołajowie i...rozwiń całość

      Niech się cieszą, że w ogóle dworzec główny podczas remontu jest częściowo czynny. Pierwszy zamysł pkp był taki, by całkowicie zamknąć dworzec a jego rolę miały przejąć dworzec na Mikołajowie i Nadodrze. To byłby dopiero chaos. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Odejść można...

      Pewnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 26

      ...od r o z u m u. Pociąg odjechał, pani redaktor! Ale pozostał pociąg do...???

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mają nas w d..pie

      mruczej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 15

      zgodnie z dyrektywą ministra?
      miejmy ich też tam i nie narażajmy na ryzyko dbania o klienta

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oczywiście, tylko Ci nie 'alternatywni'

      Wrocławianin

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 14

      wiedzą jak odnaleźć się w tym chaosie. Przecież jak to mówi Jarek 'oczywistą oczywistością' jest, że przed podróżą PKP, powinno się zebrać chętnych na ową podróż, wnieść opłatę za nią, a na koniec...rozwiń całość

      wiedzą jak odnaleźć się w tym chaosie. Przecież jak to mówi Jarek 'oczywistą oczywistością' jest, że przed podróżą PKP, powinno się zebrać chętnych na ową podróż, wnieść opłatę za nią, a na koniec wysłać uprzejmą prośbę do prezesów każdej ze spółek i spółeczek czy nie zechcieliby podstawić pociągu na ową podróż.

      Czy nie jest paranoją, że mimo NIE tak tanich, NIE tak komfortowych i NIE cywilizowanych (bo nie daleko nam do Indii) jak można by oczekiwać przywar podróży PKP, nadal znajdują się ludzie twierdzący, że narzekaniem jest na bycie traktowanym jak bydło/trzoda chlewna?

      Jazda składami pamiętającymi co najmniej 20-stu premierów wstecz (aż do lat 70' XX wieku), której komfort ratuje często jedynie mocny pęcherz i wykup miejscówki w pierwszej klasie, jest wątpliwym świadectwem rozwoju tego Państwa. Pokonanie 600 km (np. nad morze) w 12 godzin, to nie rekord szybkość, a raczej samozaparcia podróżujących!

      Dobrze jest narzekać na PKP bo jest to narzekanie jak najbardziej uzasadnione, a media są od tego, żeby takie jawne kretynizmy naświetlać i gnębić!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Weź napisz to jeszcze raz

      Marco (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

      i dopisz brakujące fragmenty zdań. Ciężko to się czyta.

      przykład "(...)że narzekaniem jest _______ na bycie traktowanym jak bydło/trzoda chlewna" w wolne miejsce można wstawić np. "niechęć do...rozwiń całość

      i dopisz brakujące fragmenty zdań. Ciężko to się czyta.

      przykład "(...)że narzekaniem jest _______ na bycie traktowanym jak bydło/trzoda chlewna" w wolne miejsce można wstawić np. "niechęć do bycia traktowanym(...)" i zdanie ma sens.

      "(...)to nie rekord szybkość, a raczej samozaparcia podróżujących!"
      Chyba miało być "To nie rekord szybkości, a raczej test samozaparcia podróżujących"


      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o czym piszesz?

      kde44 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 24

      artykuł jest chyba o czymś innym? stan taboru to zupełnie inny problem niż słyszalność komunikatów na dworcu.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie odwołuję

      Wrocławianin

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 9

      się jedynie do artykułu, a do komentarzy i ich autorów którzy wolą atakować autora artykułu niż dopuścić do swojego mózgu, że problem istnieje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      I tak, i nie

      Zderzowa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 10

      Co do Poznania to przesada. Sama często się tam przesiadam i perony faktycznie są tak oznaczone, ale pociągi nie stoją jeden za drugim i łatwo to ogarnąć. A poza tym wystarczy spytać pasażerów, czy...rozwiń całość

      Co do Poznania to przesada. Sama często się tam przesiadam i perony faktycznie są tak oznaczone, ale pociągi nie stoją jeden za drugim i łatwo to ogarnąć. A poza tym wystarczy spytać pasażerów, czy się wsiadło do dobrego składu. I po kłopocie.

      Faktem jednak jest, że Poznań lepiej sobie radzi. Nawet jak mam godzinę do następnego pociągu, to wiem, na który peron mam się kierować i spokojnie mogę iść na kawę. We Wrocławiu pasażer czasem czuje się jak w blokach startowych. I ruszyli!

      Co do śliskiej posadzki. Z całym szacunkiem - to jest jakiś idiotyzm!!! W zwykłych jesiennych kozakach rozjeżdżają się nogi, a co dopiero w eleganckich szpilkach. Dodajmy do tego trochę ewentualnej wody po deszczu lub błota pośniegowego i będzie kolejna edycja You can dance. Tragedia...

      A Panią zapowiadającą da się zrozumieć. Ot, trochę wysiłku.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co?

      Pol-Pot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 33

      Takiej tępoty umysłowej to ze świecą szukać i tyle. Rozumiem gdyby autor miał 4 latka ale osoba dorosła i tak nieporadna. Nie dziwie się dla czego w PL jest tyle bezrobotnych. Niektórzy nie nadają...rozwiń całość

      Takiej tępoty umysłowej to ze świecą szukać i tyle. Rozumiem gdyby autor miał 4 latka ale osoba dorosła i tak nieporadna. Nie dziwie się dla czego w PL jest tyle bezrobotnych. Niektórzy nie nadają się do niczego nawet nie umieją wsiąść do właściwego pociągu.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama